W pigułce

Czyli najczęstsze i najbardziej oczywiste pytania nt Satanizmu.

1. Czy Sataniści wierzą i czczą Szatana, zło, etc?

Sataniści są ateistami – uznają, że nie ma Szatana i nie ma Boga. Nie istnieje możliwość bycia poza życiem obecnym – tu i teraz.
Nazwa Sataniści ma swój rodowód w romantycznym buncie Szatana przeciwko Bogu – korzystając z tej alegorii sataniści nazwali się satanistami – bo ta historia jest najbardziej barwna i ukazująca ich postawę życiową. Bunt – żeby samemu dokonać wyboru – będąc w 100% odpowiedzialnym za siebie i swoje istnienie.
warto zajrzec tu:
moralność i egoizm
odpowiedzialność za siebie

Istnieją tzw. grupy pseudo satanistyczne – które dokonują zniszczeń na cmentarzach, etc. Takie grupy to najczęściej znudzone wyrostki, które nie posiadają żadnej świadomości i których w żaden sposób nie można łączyć z satanizmem. Noszenie krzyżyka nie czyni ze mnie katolika, noszenie pentagramu nie czyni mnie satanistą, rozwalanie grobów nie ma niczego wspólnego z satanizmem – bo raczej to co jest już martwe nie specjalnie nas może pociągać – bardziej zajmujemy się życiem.

2. Czy Sataniści składają krwawe ofiary?

Sataniści nie składają żadnych ofiar z niczego. Czarne msze mają charakter spektaklu w którym zostaje zadana symboliczna śmierć – jako spełnienie żądz będących w człowieku.

3. Znaczenie życia w ujęciu satanistów.

Sataniści szanują każde życie – ludzkie i zwierzęce. Sataniści są sceptyczni wobec aborcji jako środka w ujęciu antykoncepcyjnym – ponieważ zabieg aborcyjny jest raniący psychicznie i umniejsza postaci człowieka – jako jednostki silnej i pięknej. Decyzję o aborcji powinien jednak podejmować człowiek sam – bez nakazów politycznych lub religijnych.
Sataniści potępiają samobójców – jako osoby, które dokonały wyboru i przekreślenia jedynej możliwości aby się spełnić – tj. życia

4. Czy Sataniści są wrogami Kościoła?

Niektórzy Sataniści są antyklerykalni, nie można jednak powiedzieć aby były jakieś grupy, które walczą z Kościołem. Kościół jest barwnym i histerycznym tłem, które zawsze daje nam wiele zabawy.

Warto poczytać: atak satanistów na watykańskiego Prałata – geya
Abp Michalik, in vitro oraz Szatan

5. Odmiany Satanizmu?

Można mówić o tym, że jest wiele odmian – bowiem każdy satanista posiada własną i autonomiczną wizję Satanizmu. Oczywiście jeśli chodzi o podstawy wszyscy wychodzimy z podobnych założeń – racjonalnych, obrazoburczych, opartych na intelekcie, intuicji, smaku i własnej sile.

6.

Reklamy

15 thoughts on “W pigułce”

  1. Z tego co miałem okazje czytać „Biblię Szatana”, to absolutnie bym sie nie zgodził z punktem 3. powyżej.
    Satanista szanuje tylko własne życie. Inne życie mozna unicestwić, jeżeli stoi sataniscie na drodze do spełnienia jego celów.

    Najprościej to ujmując, satanizm == skrajny egoizm.

    Dlatego jestem przeciwko satanizmowi.

  2. Dlaczego nie ustosunkowałes sie do tego, ze „Biblia Szatana” – przynajmniej według tego jak ja zrozumiałem, to co jest tam napisane – twierdzi co innego na temat szacunku do życia, niż ty?
    Odnosze wrażenie, że jesteś podobnie sekciarski w odniesieniu do satanizmu, co Swiadkowie Jehowy w odniesieniu do chrześcijaństwa… „Tak jest i koniec” ;)

  3. Poznales choc podstawy satanizmu? Satanizm zaklada indywidualizm, ktory celebrujemy w sobie i dla siebie.
    Okreslam swiat wg mojego JA – ale to nie oznacza, ze jestem morderca :) albo ze z automatu musze wykazywac pogarde dla kazdego zycia.

    Co do biblii – mowa tam jest raczej o nieprzyjaciolach / wrogach niz o szacunku do zycia. Szanujemy tych ktorzy zasluguja na szacunek, jednak nie oznacza to, ze planujemy zabicie kogos kogo nie szanujemy.

  4. Brakuje tutaj jednej rzeczy, w tej Pigułce, a mianowicie: jakie są podstawowe korzyści? Egoizm, jako że jest zła energia, może jeszcze odbić się bokiem, więc nie jest niczym przyjemnym.

    1. Korzyści? A jakie masz bezpośrednie korzyści z bycia człowiekiem, który potrafi myśleć, wyciągać wnioski i podejmować decyzje (mądre i głupie)?
      Zła energia? A cóż to jest?

  5. Korzyści… a jakie korzyści mają katolicy prócz obietnic nie popartych dowodami o raju itd. Czy każda religia bądź filozofia musi coś obiecywać? Satanizm daje wolność. Na tyle na ile się ją da osiągnąć w danych czasach i ustroju bo niestety do pewnych norm trzeba się dostosowywać nawet mając odmienne przekonania. Uwalnia nas od nakazów, często absurdalnych. Nie obiecuje zbawienia w zamian za dawanie na tacę lub postępowanie wg jego zasad. Masz rozum to go używaj, konsekwencje poniesiesz Ty. Spowiedź Cię nie oczyści. Albo jesteś myślącym samodzielnym człowiekiem albo wiernym stosującym się do ustalonych zasad… czyli odpowiedzialność za własne czyny… Satanizm pozornie nie wiele daje, dlatego mało kto potrafi go zrozumieć.

    Satanizm to raczej hedonizm a nie zwykły egoizm. Satanista potrafi kochać, potrafi dbać o kogoś kogo kocha. Potrafi tego także bronić. Satanista nie zabija bez powodów. A jak je ma to się grubo zastanowi nim zabije – licząc się z konsekwencjami swych czynów. To nie jest tak że ktoś mi przeszkadza to kosa. Nie trzeba odbierać życia, ale jest to dopuszczalne w pewnych przypadkach. Skoro to kult życia to tylko źle rozumiejący jego filozofię odczytują brak zakazu zabijania jako możliwość zabijania każdego kto nam nie wygodny. Zazwyczaj da się osiągnąć każdy cel bez odbierania komuś życia. Pięcie się po trupach to raczej przenośnia a nie nakaz.

    Wspomniana Biblia mówi o szacunku do życia. Dopuszcza jednak – dopuszcza a nie nakazuje – odebranie komuś tego co najważniejsze czyli życia jeżeli są ku temu powody. Sataniści bardziej szanują życie niż większość innych wyznań czy filozofii. Sama biblia nie jest zbiorem sztywnych prawd czy zasad. Jest to wyraźnie opisane że mamy rozum i możliwość podejmowania samodzielnych decyzji.
    Poza tym „Biblii Szatana” – jest to pismo które nie jest odzwierciedleniem całego satanizmu a tylko satanistów zrzeszonych w „Kościele Szatana” czyli „Church of Satan”. Satanizm to postawa, przekonania, a nie jakiś jeden „prawdziwy kościół” dyktujący prawa, dlatego branie wszystkich satanistów do jednego wora z wyznawcami wspomnianej organizacji jest błędem. Wielu satanistów wyznaje zasady, filozofię ale unika dogmatów których dostarczają oficjalne zrzeszenia i kościoły. Satanizm to najczęściej racjonalizm. Wiara w teraźniejszy byt i życie, szacunek dla żyjących wg swojej woli, a nie w to co opisuje jakaś księga którą ktoś tam napisał starając się określić SWÓJ satanizm.

      1. Nie ma sprawy. Podzieliłem się swoimi spostrzeżeniami i nabytą przez wiele lat wiedzą. Niektórym się wydaje że trochę poczytają o satanistach, zapoznają się z jakąś może i ciekawą i wiele wyjaśniającą ale jednak subiektywnie pisaną biblią i już wiedzą wszystko lepiej o satanistach niż oni sami o sobie. Żałosne to i nie warte uwagi ale nie miałem akurat co robić…

        Żeby nie było – nie bronię i nie walczę z nikim – naprostowuję tylko błędy „wszystkowiedzących” choć satanistą nie jestem już od ładnych paru lat… no może czasami ;)

        1. Ponoć satanistą się rodzi. Ale myślę, że narodziny są narodzinami człowieka w pełni człowieczeństwa – stającego jako równego wobec wszystkiego, a nie człowieka poddanego, bezmyślnego, takiego, któremu odmawia się prawa do posiadania innych wartości niż te zastane wartości. Inaczej kim jest.

          1. Czy rodzi się satanistą… raczej nikt się nie rodzi kimś/czymś. Można mieć predyspozycje ku czemuś co najwyżej. Jedni to urodzone owieczki a inni to poszukiwacze. Kim się staniemy to wynik wielu zmiennych.
            Można mieć coś wpajane od dzieciństwa, można coś przyjąć jako dorosły już człowiek ale przekonania i wierzenia to coś co można zmienić. Ewoluują czasem samoczynnie z wiekiem, z przeżyciami różnymi.
            Satanizm można poznać ale lepiej jak się do niego dojdzie samemu.

            1. Tak Anton sugerował, że ktoś się rodzi satanistą, a ktoś nie. Ale to uproszczenie. Satanizm to wewnętrzna zgoda na własne postrzeganie i rozumienie świata – tak sądze.

              1. Każde wyznanie czy pogląd lub filozofię można zmienić. Dowiedzione i naukowo i psychologicznie. Nie każdy się na satanistę nadaje to pewne. We krwi się tego jednak nie nosi tak jak i chrześcijaństwa czy innego wyznania bądź filozofii.
                Anton sugerując ten fakt przeczył sam sobie ucząc różnych ludzi skoro tak było. No a trochę było… Kto miałby to we krwi i tak by do tego dojrzał bez jego pomocy. Rozpropagował satanizm na świecie (wręcz skomercjonalizował jak twierdzą niektórzy) tylko czy to do końca takie dobre… Nie uważam by im więcej ludzi znało idee tej filozofii życia by było lepiej. Wg mnie jakość a nie ilość jest tu ważniejsza. Zbyt wiele owiec w satanistycznej skórze się kryje ;)
                By satanistą być – trzeba nie tylko nim być ale też i chcieć się mianować tym imieniem. Nie jak w przypadku innych wiar.
                Ilu satanistów tyle odmian tej filozofii. Ważne mieć rozum i go używać.

                1. La Vey chciał skomercjalizować satanizm i trochę nim kupczył wśród ówczesnych celebrytów rozdając tytuły kapłańskie – skutek był taki, że raczej z niego się śmiano w tamtych czasach niż traktowano poważnie. Co nie zmienia niczego w tym, że ugrunował i wypowiedział dużo mądrych rzeczy. Inteligetny człowiek albo może pozostać milczącą skałą, która wie, że i tak większość nie zrozumie, albo spróbować grać kartami, które będą do ogarnięcia przez tych maluczkich. Anton spróbował tej drugiej ścieżki – wyszedł trochę cyrk – raczej nie na moją miarę i potrzeby.
                  Znacznie ciekawiej prezentuje się jego następca Peter Gilmore.
                  Tak czy tak człowiek albo dojrzy w sobie wolność – tę prawdziwą i szeroką albo nie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s