Poszukiwania ducha w dobie szkoleń motywacyjnych


Okultyzm, magia, duchowość czy wszelkie inne „dziedziny” poszukujące czegoś więcej niż namacalność są zepchnięte do działu wariactwa lub wstrętnie zakurzone, niedostępne albo zakazane.

Większości to nie interesuje. Rozwój duchowy zastąpiono materializmem albo Trenerami rozwoju osobistego. Względnie można jeszcze wspomnieć o formach takich jak psychoterapia – ale tu zagląda tylko ten kto ma już poważne problemy – przynajmniej tak to się przyjęło „kulturowo”.

Dochodzimy często do przekonania, że nasze życie po prostu nie ma w sobie treści i tzw. sensu. Dojście do ściany. I co dalej kiedy nie czujemy po co to wszystko, w jakim celu? Gubimy to co dziś modnie nazywa się motywacją. Co wtedy? Ano i tu biznes przychodzi z pomocą oferta motywacji jest dostępna, znani ludzie prowadzą warsztaty i szkolenia motywacyjne. Najczęściej są to ludzie znani z tego, że są znani. Wyklepują formułki i prawdy z gównianych poradników w rodzaju „ty też możesz odnieść sukces i być szczęśliwy”… kup bilet, książkę, zapłać za warsztaty, zastosuj rekomendowaną dietę. Zapłać – może będziesz szczęśliwy. A w środku albo pusto albo coś żałośnie popiskuje.

Zapomniane wierzenia, praktykowanie, zniknęły albo są traktowane jako dziwactwo. Poszukiwania ducha, siły i energii zostały zastąpione suplementami marketingowymi.

Gdzie jest nasza własna energia i motywacja?

Motywacja, siła, nadnaturalność i niezwykłość możemy znaleźć tylko w sobie. Drzwi własnego JA – prowadzą do poszukiwań i odpowiedzi, do całego wachlarza odpowiedzi. Tylko zanurzenie się w sobie pozwoli uwolnić albo odblokować potęgę.

Słaby człowiek jest słaby bo tak wybrał albo na to się zgodził. My dopuszczamy emocje – wszystkie te, które płyną i reagujemy na nie. Ćwiczymy „uważność”, próbujemy zrzucić blokady i kajdany narzucone cywilizacyjnie. Ludzki umysł i dusza zostały stępione i ogłuszone.

Otwarcie się na wewnętrzne doznania, przedefiniowanie (albo przynajmniej szczera próba zastanowienia się nad tym jak i po co żyjemy) wzorców mogą okazać się czymś czego nigdy w sobie nie dostrzegaliśmy.

Jako sataniści zawsze chcemy zaglądać za każde drzwi. Chcemy wiedzieć więcej i więcej doświadczać. Człowiek to coś więcej niż nam się wydaje

Autor: satanizm

Satanista intelektualny

1 thought on “Poszukiwania ducha w dobie szkoleń motywacyjnych”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s