Kościół pieniędzy


Kościół konsumpcjonizm i pogoń za pieniędzmi określa jako jeden z grzechów współczesnej cywilizacji. Oddalenie się od duchowości, skupienie na karierze i pieniądzach. Wzorem godności ludzkiej jest obraz człowieka i boga, który zachęca by być ubogim materialnie i bogatym duchowo, inny wielki Kościoła – Franciszek z Asyżu – zwany biedaczyną z Asyżu – był zamożnym człowiekiem, który odrzucił wszystko co posiadał by stać się bliższym Bogu.

Taktyka oświeceniowa jaką obrał Kościół pozwala by tłumaczyć dowolne wątpliwości – także takie jak pogodzić zamiłowanie do mamony z pobożnością. Pobożnie jest wtedy gdy mamona idzie na „zbożne” (boże) cele – np. budowę kościoła, domu księdza, etc. a formalnie darczyńcy wpłacają kasę z której ksiądz się rozlicza albo nie. Pobożnie jest gdy bogaci sypną groszem na kościół, ale gdy nie sypną są bezbożnymi (znów) konsumpcjonistami.

I dziś dostojnicy utrzymują, że bogactwo jest tematem zdrożnym i niedobrym dla duszy.
Rzecz jasna owym dostojnikom nie przeszkadza by być ludzmi, którzy żyją w luksusie i co widać na przykładzie naszych biskupów (głódź, michalik, gądęcki) czy regularnych księży lub zakonników i cieszyć się stanem posiadania uznawanym w ich mniemaniu za coś co należy im się ot tak. Nie można pominąć magnackich wpływów ojca Rydzyka i majątku zakonnego, który został zdobyty w niejasnych i niemalże przestępczych okolicznościach. Wydaje się, że najłatwiej i najbeznieczniej być złodziejem trzymając się blisko Kościoła. Taką tezę potwierdza wiele faktów, które łączą rodziny mafijne i przestępców dużego kalibru z Bankiem Watykanu.

Dla mamony? Można. Przecież to stary obyczaj gdy złoczyńcy ofiarowali dobra dla Kościoła by wybielać się w oczach ludzi. Dziś już tego się nie robi, przekazywane „dobra” to brudne pieniądze, które prano w banku państwa, które jest poza kontrolą. W państwie namiestnika Boga.

Kard. Raymond Burke w Amsterdamie
Kard. Raymond Burke w Amsterdamie

Niedawno odwołany z ważnej funkcji Kardynał Burke – to nie postać z minionych wieków, to Krdynał Mody jak go się określało – zakochany w przepychu i samym sobie. Tu na zdjęciu ze swoją normalna peleryną.

Umarły prałat Jankowski to także miłośnik drogich gadżetów, aut i mundurów – tak Jankowski lubił paradować po mieście w białym mundurze admirała, który został dla niego specjalnie zaprojektowany.

O majątku i zbrodniach z II wojny światowej już pisałem wcześniej – odsyłam do tego wpisu.

Jak to pogodzić z nakazem ubóstwa? Prosto – księża twierdzą, że to co posiadają nie należy do nich tylko do Kościoła… a Kościół to ludzie. To teoria, znaczna część księży swoje majątki przeznacza dla swoich rodzin – wyprowadzając je mniej lub bardziej legalnie. Ponieważ właściwie nie istnieje żadna kontrola finansowa – można sobie poużywać.

Kościól ma może Trójcę świętą, ale tuż przed nią jest ZłoTO. Wyszydza i wytyka zło… a sam w swojej definicji tego zła – je kocha. Może to ten zabieg, który aby odwrócić oczy od prawdziwego złodzieja wskazuje na kogoś niewinnego.

Kościół bardzo sprawnie i bez zbędnych oporów „odzyskuje” mienie, które władze PRL mu skonfiskowały. Przykład poznański liceum przy ulicy Głogowskiej – odzyskanego budynku. Gądecki zdecydował by wyrzucić dzieci i tyle. Inna sprawa szkoła baletowa – Gądecki złożył propozycję sprzedaży ziemi i budynku Ministerstwu Kultury… za 10 mln zł. Bo on nie może rozdawać za darmo…

Zapewne można by o wielu napisać jacy są z ludu i dla ludu. Tu już nie chodzi nawet o wiarę, ale o ludzką uczciwość i jakąś przyzwoitość. Gdzie to jest?

Autor: satanizm

Satanista intelektualny

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s