Nergal nie jest satanistą


Wraz z pojawieniem się postaci Darskiego Adama w szeroko komentowanym muzycznym programie – pojawiło się lawinowo jak stado dzikich świń pod drzewem z żołędziami – wykrzykiwanie, że oto tv publiczna zatrudniła satanistę i że to skandal nad skandale i koniec ostateczny dobrych obyczajów.
Fakty są jednak takie: Darski faktycznie tam pasuje jak kwiatek do kożucha – bo ani nie siedzi w popie, ani niewiele może powiedzieć o wokalistyce, ale robi rozkoszne minki i mówi o ogniu z dupy czasami.
Biskupi jak (prawie) jeden mąż zaczeli piętnować Adasia, słać listy, protesty, etc. Samemu Nergalowi to w smak – bo to próżny człowiek, łechce go gadanie o nim, tak jak mu odpowiadalo gdy się pojawiał z Dodą na Top Trendy. Zapewne marzył mu się wizerunek Tommego Lee (Adas) i Pameli Anderson (Doda) – taki fajny tabloidowy związek… wyszło jak wyszło – taka Pam Anderson z Ciechanowa. Adaś zaczął bywać w TV, opowiadać kim jest jak żyje. Słowem zabawa w rodzimym bajorku zaczeła wciągać i łechatać próżność chłopca z prowincji, który jest gwiazdą na świecie – ale nie zostaje odpowiednio doceniony (na miarę swoich oczekiwań) w swoim kraju.
Słowem kanapowy metalowiec, w kapciuszkach z kawusią z mlekiem, wyliniały kot.

Nergal celebryta, a nie satanista
Nergal celebryta, a nie satanista

Szeroko w muzyce metalowej wykorzystuje się obrazy rodem z Egzorcysty, czyli musi tam być dużo krwi, kobieta w ciąży, która urodzi belzebuba, krzyże, etc. Promienieje to uproszczeniami, a przede wszystkim kiczem – jednak twórcy odmian black metalowych wiedzą, że bez tej otoczki ich muzyka zniknie w undergroundzie.
Świadome epatowanie symbolami jak z teledysku Marylina Mansona, który swego czasu został pogłaskany przez LaVeya – jest niczym więcej jak spłyceniem, nastawieniem na wzbudzenie zainteresowania lub wzburzenia. Warstwa intelektualna i duchowa ma tu postać krawawiącej dziewicy (o dużych ustach i silikonowych cyckach).
Metal nie ma niczego wspólnego z satanizmem. Tak samo jak Nergal bardziej pasuje do śniadania na kanapie w Dzień Dobry TVN. Nergal nigdy nie był i nie jest satanistą, on jest celebrytą – co stawia go w gronie osób ograniczonych i dość żałosnych.

Po co metalowcom ta diableska otoczka? Obrazki zawsze łatwiej przemawiają niż treść, a treści nie ma zbyt wiele w tej muzyce i w ludziach ją tworzących. Prawdziwym diableskim geniuszem jest Bach, nie pożal się boże Adaś Darski.

Autor: satanizm

Satanista intelektualny

7 thoughts on “Nergal nie jest satanistą”

  1. Nie można lepiej ująć tego zagadnienia. Brawo za świetne przemyślenie kwestii pana Darskiego. Dziś usłyszałem, że dla Darskiego Szatan jest narzędziem a dla Szatana Darski jest idiotą. Święte słowa, święte słowa…

  2. „Metal nie ma niczego wspólnego z satanizmem.” – Zdanie godne cytowania, bo i prawdy w nim dostatek. A Bóg którego bronisz, może być Tobą samym.

    Brawo dla autora i „dzięki bogu” są w tym „świeckim” kraju jeszcze tacy ludzie !

  3. Strasznie jednostronne spojrzenie. Czyżby artykuł był pisany przez kogoś, kto zazdrości Darskiemu popularności? Nie słucham i nie słuchałam Behemota, nie oglądałam TVOP i mało mnie to ogólnie interesuje, ale czytając takie teksty zastanawiam się, co kierowało autorem, a w tym wypadku raczej nie był to obiektywizm.

  4. Kierowalo to, ze Nergala laczy sie z satanizmem. Co jest nieodpowiedzialne i nieprawdziwe. I tu nie chodzi o to czy ktos mu czegos zazdrosci czy nie, ja osobiście bym sie z nim nie zamienil na miejsca.
    Do bycia celebrytą trzeba mieć mentalnosc prostytutki, Darski ją ma.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s