Elżbieta Dzikowska i LaVey


„…Twórce Kościoła Szatana, Antona LaVeya, zwanego Czarnym Papieżem, poznałam w Xolo, na meksykańskiej ziemi. Było to na
początku roku 1975, nie opodal Durango, gdzie kręcono film „Diabelski Deszcz”. Anton LaVey, lat czterdzieści cztery, szczupły średniego wzrostu, z głową ogoloną na kolano, z różowymi policzkami dziecka lecz wzrokiem płonącym – były iluzjonista i restauracyjny grajek, który by mi sprawić przyjemność, wystukał na pianinie „Warszawiankę” – kreował w tym filmie role szatana. Pytałam go:

– Czy satanizm to wiara…? Ideologia…?

– To rewolucja myślenia – tłumaczył. – Nie można człowiekowi
wybaczyć i rozgrzeszać go w imię przyszłego życia. Życie mamy jedno i należy je wykorzystać na ziemi. Ze społecznego punktu widzenia szatan spełnia role pozytywną, prowokuje do zmian, jest bodźcem rozwoju. Ludziom pomaga osiągnąć ich zamierzenia, żyć lepiej, wyzwolić się od zahamowań…”

– Elżbieta Dzikowska: „Czarownicy”

Autor: satanizm

Satanista intelektualny

1 thought on “Elżbieta Dzikowska i LaVey”

  1. Fajnie się to czyta. Mam sentyment do tego tekstu. Dawno temu czytałem to w gazecie „Morze i Ziemia” ( gazeta już nie ukazuje się ) . Hail Anton !

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s