Jan Paweł II – NIEWYGODNE FAKTY PONTYFIKATU – naprawdę warto przeczytać !!! (dlugi tekst)


To nie mój tekst - ale uważam, że jest trafny i wart przeczytania

>> Drodzy Katolicy. Nie jestem świadkiem Jehowy, lewakiem, komuchem, ani też byłym pracownikiem UB, czy też takowej osoby potomkiem. Nie identyfikuję się z żadną formacją polityczną w kraju… a zatem proszę sobie darować wszelkie inwektywy i epitety.
Przedstawione poniżej fakty są obiektywne i choć mogą one wydać się szokujące dla fanów JP2, to są one prawdziwe. Każdy może je samodzielnie zweryfikować, jeśli tylko zechce. Zachęcam… myślenie nie boli <<

Poniższy tekst jest obszerny, ale wart tego, aby poświęcić mu kilka minut. Zapraszam do czytania.

JP2 stał się w Polsce niekwestionowanym autorytetem od wszystkiego i dla niemal wszystkich. Okazuje się nim w dziedzinie poezji, dramatu, pedagogiki, poczucia humoru, moralności, filozofii i wielu innych. Ten "John Travolta Ducha Świętego" zdobył sobie uznanie wszystkich, którzy chcą uczestniczyć w życiu publicznym. Ten, kto ośmieliłby się publicznie poddać w wątpliwość zasługi papieża Polaka musiałby liczyć się z surową reprymendą. Czy jednak rzeczywiście JP2 jest dla Polaków tak wielkim autorytetem, jak pompatyczne są ich wiernopoddańcze deklaracje? Przecież rzadko który katolik w Polsce przeczytał choćby jedno dzieło papieża, a niemal każdy deklaruje znajomość nauczania JP2.

Religijność Polaków, jak mówił JP2, to wielka, szeroka rzeka, ale rzeka płytka, bardzo płytka. Słowa te szczególnie zyskują na swojej dosadności, jeśli rzekomego fana papieża zapyta się o niuanse jego nauk. W Polsce JP2 jest jedną z ikon kultury masowej, jego fenomen zaś da się streścić w trzech słowach: Joannes Paulus Superstar. I chyba nikt już nie zdoła zliczyć stawianych mu pomników, przyznawanych honorowych obywatelstw, ulic nazywanych jego imieniem, szlaków turystycznych wytyczonych śladami jego wędrówek, rozmaitych izb pamięci, czy pojawiających się niczym grzyby po deszczu tablic upamiętniających miejsca, w których postała jego noga. Wizerunek papieża prześladuje nas dosłownie na każdym kroku, od znaczków pocztowych począwszy, a na różnego rodzaju szczególnie kiczowatych gadżetach skończywszy. Swego czasu jeden z polskich banków detalicznych, wychodząc naprzeciw społecznemu zapotrzebowaniu, zaoferował swoim klientom kredyt i lokatę "Pielgrzym".

Niektórzy duchowni w kraju nie czekając na werdykt B16, już się zachowują tak, jakby JP2 był już świętym, m.in. ojciec Jan Góra, który w swoim ośrodku rekolekcyjnym w Lednicy wystawia bogaty zestaw relikwii papieskich, jak choćby parkiet z rezydencji biskupów krakowskich, po którym stąpał JP2, okno papieskie (nie to, przez które Wojtyła wyglądał, ale podobne), wiosło z kajaka, czy kalosze, w których chodził Wojtyła. Góra podobno chciał odlać stopy papieża, ale było to dla Karola Wojtyły zbyt wiele i Górę pogonił, choć na co dzień Jego Świętobliwość bardzo go lubił.

Na tym wszakże to szaleństwo bynajmniej się nie kończy. Ta swoista papieżomania nie ominęła nawet swym zasięgiem przemysłu cukierniczego, gdyż swego czasu wadowicka kremówka doczekała się przypisania jej przymiotnika "papieska". Jednakże nawet najbardziej modlitewni amatorzy łakoci bardziej preferują jej klasyczne oblicze, ponieważ ów "świętobliwy" odpowiednik uchodzi w ich opinii za zbyt mdły.

Według watykańskich statystyk aż 80 proc. światowych katolików żyje poniżej granicy ubóstwa i Kościół uzyskuje od nich tylko 2 proc. swoich dorocznych wpływów w wysokości 395 miliardów dolarów. Nic dziwnego, że JP2 postanowił zupełnie odciąć się od biedoty i uwagę stolicy apostolskiej skierować wobec majętnych grup i kategorii społecznych. Jakkolwiek taka polityka Watykanu przyniosła większe wpływy do kasy Państwa Kościelnego, ale za to z drugiej strony przyniosła bardzo niekorzystny bilans w wymiarze społecznym, na który składają się m.in. kurcząca się liczba kandydatów na księży w seminariach duchownych, wyludniające się kościoły, czy ignorowanie przez wiernych stanowiska Kościoła wobec aborcji, in vitro, homoseksualizmu, rozwodów i antykoncepcji.

Z całą pewnością ani Episkopat, ani prokatolickie media w Polsce nie przedstawiają nam obiektywnie pontyfikatu JP2, o czym wie każdy, kto swojej opinii nie kształtuje na podstawie głosu płynącego z ambony, lecz poprzez własną inicjatywę poznawczą.

Poniżej przedstawiam ważniejsze fakty dotyczące pontyfikatu JP2, które w Polsce są tematem tabu.

1. Zatajanie pedofilstwa duchownych. Ochrona przestępców seksualnych w Kościele

Jednym z głównych zarzutów, który obciąża pontyfikat Karola Wojtyły, to zatajanie pedofilstwa duchownych. JP2 oraz długoletni szef Kongregacji Nauki i Wiary, kard. Ratzinger wymagali bezwzględnego respektowania postanowień tajnego do niedawna dokumentu.

Tajna instrukcja autorstwa sekretarza Kongregacji Nauki i Wiary, kard. Alfreda Ottavianiego Instructio de modo procedendi in causis sollicitationis, znana również pod nazwą Crimen sollicitationis, podpisana w 1962 roku przez papieża Jana XXIII, zakazująca ujawniania przypadków pedofilii pod groźbą klątwy dla ujawniających i nakazującą skłanianie ofiar do milczenia też pod groźbą klątwy. W myśl litery opracowania należy ponadto niezwłocznie otoczyć opieką księdza, oskarżonego o seksualne wykorzystywanie małoletniego i przenieść go do innej parafii. Skandal seksualny musi być opanowany i pójść w zapomnienie. Dokument zakazuje współpracy w tych sprawach z władzami śledczymi, nakazuje niszczenie dowodów przestępstw. Buntownicy i osoby, które do niego doprowadziły, zneutralizowani i ukarani. Skutkiem tego, zaszczuta rodzina ofiary musi opuścić miejscowość, w której mieszka, albowiem za sprawą agitacji z ambony, jest ona przedmiotem ostracyzmu ze strony wspólnoty lokalnej.

30 kwietnia 2001 roku JP2 ogłasza List apostolski motu proprio Sacramentorum sanctitatis. List ten ustalił wyłączność kompetencji Kongregacji Nauki Wiary w przypadkach wykorzystywania seksualnego dzieci przez duchownych oraz, łącznie z dokumentem Ad exsequendam ecclesiasticam legem wydanym 18 maja 2001 roku, określił normy proceduralne dla tych przypadków. Oznacza to, że sprawy pedofilii i molestowania w Kościele mają być rozpatrywane "za zamkniętymi drzwiami" i wszystkie dowody mają być tajne przez 10 lat od momentu osiągnięcia przez ofiarę pełnoletniości – co powoduje przedawnienie sprawy i uniemożliwia wyciągnięcie konsekwencji finansowych wobec Kościoła. Ponadto w myśl litery listu duchowny postawiony zostaje w sytuacji konfliktu lojalności. Jako obywatel zobowiązany jest do powiadomienia organów ścigania, ale papieskie zalecenia de facto nakazują mu zachowanie takiej wiedzy w tzw. sekrecie papieskim, równoznacznym z tajemnicą spowiedzi.

Okres pontyfikatu JP2, to seria zatajania pedofilstwa duchownych. Ten problem był jedną z głównych przyczyn tego, że społeczeństwa takich krajów jak Francja czy Irlandia wy¬raźnie odeszły od religii. We Francji skala zjawiska jest na tyle wysoka, że na pedofila mówi się zwy-czajowo "proboszcz".

Problem jest poważny. Według zamówionego i sfinansowanego przez amerykańskich biskupów raportu John Jay College na temat molestowania nieletnich w Kościele Katolickim z około 94607 księży w USA pomiędzy 1950 a 2002, o wykorzystywanie nieletnich było oskarżonych 4127, czyli mniej więcej 4,3%. Odszkodowania dla ofiar sięgnęły już 2 mld do-larów! W 2003 roku grupa adwokatów przygotowała nawet projekt uznania Kościoła katolic-kiego za organizację działa¬jącą jak struktury mafijne i jego delegalizację.

20 maja 2009 roku opinią publiczną wstrząsnął Raport Ryana, obrazujący skalę przestępstw seksualnych duchownych na nieletnich w Irlandii. Prace komisji sędziego Seana Ryana trwały dziesięć lat. W tym czasie przeanalizowano dokumenty i przesłuchano świadków na temat około 250 instytucji wychowawczych, prowadzonych przez kościół katolicki. W liczącym 2600 stron raporcie komisja, opierając się na poznanych materiałach, dotyczących 30 tysięcy dzieci, które przewinęły się przez szkoły i przytułki kościelne, zarzuca członkom tych instytucji nie tylko molestowanie i terror psychiczny, ale także zbiorowe gwałty, bicie i sadystyczne znęcanie się nad swymi podopiecznymi. Szczegóły zeznań wielu świadków są tak wstrząsające, że można by pomyśleć, iż dotyczą hitlerowskich zbrodni na Żydach. W ślad za tym skojarzeniem zresztą prasa irlandzka ukuła określenie "irlandzki holocaust". Parzenie wodą i ogniem, biczowanie i kopanie, wielokrotne gwałty, zmuszanie do niewolniczej pracy, wielogodzinne klęczenie to tylko niektóre z metod wychowawczych, stosowanych przez księży i siostry zakonne wobec wychowanków. Na archiwalnych filmach, wyświetlanych w telewizji, nie zarejestrowano oczywiście tego procederu, ale widać na nich kilkuletnie dzieci, tak przestraszone i zdyscyplinowane, że nie sposób nie zadać sobie pytania o przyczyny takiego stanu.

2. Kontrowersyjne wyświęcenia

O wątpliwym autorytecie Wojtyły świadczyć również mogą kontrowersyjne procesy beatyfikacyjne i kanonizacyjne, których dokonał:

– Pius IX, który jest dla większości historyków symbolem czarnego wstecznictwa. Jako ostatni władca Państwa Kościelnego zapisał się okrucieństwem. Jako następca św. Piotra odgrodził Kościół od zmieniającego się świata, jako katolik sprzyjał przymusowemu nawracaniu Żydów. Kiedy odbił swoje ziemie po buncie ludowym i proklamowaniu republiki, srogo się zemścił na "buntownikach". Pojmanych patriotów ścinano i rozstrzeliwano. Prośby o ułaskawienie odrzucał, powtarzając osławione "nie możemy i nie chcemy". Wydał encyklikę, w której potępiał postęp, liberalizm i nowoczesną cywilizację. To on ogłosił, że papież jest nieomylny. Kiedy odprawiano mszę, na której proklamował tą bzdurę, zdarzyło się coś zastanawiającego: w Bazylikę Św. Piotra uderzył piorun!

– Alojzij Stepinac, chorwacki kardynał, hitlerowski kolaborant. Arcybiskup Stepinac przez cztery lata masakr współpracował z ustaszami. Po wojnie został skazany na 16 lat więzienia za popieranie ustaszowskiego ludobójstwa i udział w spisku antypaństwowym. Wyszedł na wolność po 5 latach. Został następnie mianowany przez papieża kardynałem. JP2, papież-antykomunista, w 20-lecie swego pontyfikatu wyświęcił kardynała-faszystę, uczynił zeń chorwackiego patriotę i męczennika komunistycznego dyktatu. Kościół zatroszczył się o to, by wybielić wizerunek Stepinaca. W Encyklopedii PWN możemy dziś przeczytać, że "protestował jednak przeciwko prowadzonej przez ustaszy polityce eksterminacji Serbów, Żydów i Cyganów oraz organizował pomoc dla prześladowanych". Na długoletnie więzienie został więc skazany ot tak, za nic, aby mógł zostać męczennikiem.

– Jose de Anchieta (beatyfikacja 1980), jezuita, który głosił dewizę: "Miecz i żelazny pręt to najlepsi kaznodzieje". Odpowiedzialny za ludobójstwo Indian Ameryki Południowej w XVI w. JP2 wynosząc go na ołtarze, nazwał go "apostołem Brazylii, wzorem dla całej generacji misjonarzy".

– Jan Sarkander, zasłynął przez swoją działalność kontrreformacyjną. Katolicy w Czechach, będący w mniejszości, chcąc podnieść swoją pozycję społeczną starali się o wsparcie wojsk papiesko-cesarskich. Jan Sarkander napisał w tej sprawie list do polskiego króla Zygmunta III Wazy, prosząc o zbrojne wsparcie czeskich katolików. Prośba została spełniona i do Czech wysłano lisowczyków, którzy palili i rabowali, a ostatecznie też przyczynili się do rozbicia szlachty czeskiej, w bitwie pod Białą Górą, po której wymordowano wziętych do niewoli jeńców czeskich. Papież Pius IX ogłosił Sarkandera błogosławionym w 1859. 21 maja 1995, w Ołomuńcu JP2 kanonizował go, co negatywnie odebrali Czesi, również katolicy.

– Josemaría Escrivá de Balaguer, założyciel i pierwszy prałat Opus Dei. Escrivá był określany przez starych członków Opus Dei jako megaloman, pronazista, antysemita, zarozumialec, łatwo wpadający w gniew i kłamliwy, związany ponadto z reżimem frankistowskim. Nie było to jednak przeszkodą dla JP2, który wręcz go czcił, by pośpiesznie go beatyfikować, co było kontrowersyjne nawet dla samego Kościoła. "Droga" – książka napisana przez Escrivę mówi: "Być posłusznym to droga bezpieczna. Być ślepo posłusznym przełożonemu to droga do świętości". Zdaniem wielu byłych członków, Opus Dei cechują metody działania, werbowania i formacji, bardzo podobne do metod niektórych znanych z manipulacji sekt religijnych. Samo Opus Dei miało szerzyć i narzucać poprzez politykę, doktrynę katolicką. Jak stwierdził JP2: "jedyną organizacją kościelną całkowicie mi wierną jest Opus Dei" (El Pais, 16.08.2001). JP2 beatyfikował Escrivę 19 maja 1992 roku, a 6 października 2002 roku, w 27 lat po śmierci, kanonizował.

– Matka Teresa z Kalkuty, jej działalność została przereklamowana ona sama zaś charakteryzowała się bardziej gwiazdorstwem niż miłosierdziem. Należy zacząć od tego, że w Kalkucie są dużo skuteczniejsze instytucje charytatywne – Związek Kobiet Bengalu czy Ratownicy Kalkuty. O Matce Teresie mówiono, że była katolicką fanatyczką, która chrzciła nieświadomych nędzarzy na siłę, zanim umarli. Umierającym w cierpieniach odmawiano pomocy lekarskiej, a nawet podawania środków przeciwbólowych bowiem Matka Teresa uważała, że cierpienie jest piękne (niemiecki "Stern" z 1998 roku). Pisarka z Lipska Else Bushheuer włączyła do swojej książki "Calcutta – Eilenburg – Chinatown" swój pamiętnik, w którym pisze o przytułku Matki Teresy w którym pracowała: "Kobiety czołgają się po kamiennej podłodze jak dżdżownice, ze czterdzieści naraz, jak zwierzęta, półnagie, oblepiając się brudem, z ogolonymi głowami. "Nieważne co robimy, jeśli robimy to z miłością" – powiedziała Matka Teresa. Ale tu nie ma śladu miłości. "Gdybym miała aparat, zrobiłabym teraz zdjęcie i wysłała je do Amnesty International". Londyński lekarz Arouop Chatterjee interesujący się jej działalnością wylicza kłamstwa i manipulacje Matki Teresy. Twierdzi np., że jednym z głównych celów ośrodków, które Misjonarki Miłości prowadzą jest nawracanie ludzi na katolicyzm. Oskarża też Misjonarki Miłości o brudną działalność finansową (pieniądze mające iść na cele charytatywne idą na cele polityczne itp.). Obłudę Matki Teresy (i preferowanie bogatych) ma ukazywać fakt iż w Irlandii w 1996 roku, przed referendum agitowała przeciwko prawu dopuszczającemu rozwody, natomiast przyjaźniąc się na z księżną Dianą. poparła jej rozwód, mówiąc: "to dobrze, że już po wszystkim. I tak nikt nie był szczęśliwy" (Ladies Home Journal). Fanatycznie walczyła z aborcją. Krytykę prasy sprowadziła na nią jej reakcja w sprawie tysięcy kobiet z Bangladeszu gwałconych przez pakistańskich żołnierzy. Te, które przeżyły usłyszały od niej zamiast pocieszenia jedynie moralne treści potępiające aborcję. Christopher Hitchens (brytyjski dziennikarz) twierdzi, że część datków, ofiarowanych przez darczyńców na budowę ośrodków medycznych, Matka Teresa przeznaczała na cele misjonarskie. Od czasu filmu Hitchensa zakonnice nie rozmawiają z niekatolickimi dziennikarzami. JP2 beatyfikował ją 19 października 2003 roku.

– W 1990 r. JP2 ogłosił Piusa XII sługą bożym i rozpoczął jego proces beatyfikacyjny. W maju 2007 r. Komisja kardynałów i biskupów Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych w liczbie 13 członków jednomyślnie opowiedziała się za beatyfikacją Piusa XII. W grudniu 2007 r. papież B16 zadecydował o wstrzymaniu procesu beatyfikacyjnego Piusa XII. W tym miejscu można zapytać, dlaczego tak się stało? Biografia Piusa XII nie pozostawia złudzeń. Kard. Eugenio Pacelli, a późniejszy Pius XII przychylnie był nastawiony do narodowo-katolickich rządów gen. Francisca Franco w Hiszpanii oraz Antonia Salazara w Portugalii. Ze względów politycznych dobre stosunki utrzymywał również z dyktatorem Włoch Benito Mussolinim oraz z ks. Tiso rządzącym na Słowacji, a także z Ante Paveliciem. Był również gorącym zwolennikiem linii politycznej Hitlera. Wydatnie wspomagał wodza III Rzeszy w realizacji jego ekspansywnych planów, których kulminacją była II wojna światowa. Pius XII nigdy nie wyraził jednoznacznego potępienia wojennej agresji i ogromu nieszczęść, jakie przyniosła zwyrodniała i obłędna ideologia faszyzmu, realizowana przez Hitlera z brutalnością i wymiarem, jakiej nie znał świat. Hierarchowie rzymskiego Kościoła dawali swoje błogosławieństwo armiom hitlerowskim, ruszającym na podbój świata, niosąc zagładę milionom ludzi, w większości katolikom. Tuż przed końcem wojny i po jej zakończeniu, Watykan (kierując się prawdopodobnie "miłosierdziem") ukrywał, a następnie organizował ucieczki z Europy zbrodniarzy hitlerowskich, chroniąc ich przed odpowiedzialnością za popełnione zbrodnie na ludzkości. Lista zarzutów pod adresem Piusa XII jest znacznie szersza. Można zatem się zastanowić, jakiego aspektu świętości dopatrzył się JP2 w Piusie XII? Bez komentarza.

3. Siewca HIV/AIDS

Kolejne zarzuty pod adresem JP2, to poparcie dla krwawych dyktatorów, kierowanie do kobiet napomnienia, by rodziły poczęte przez gwałt i upośledzone genetycznie dzieci lub bezwzględny zakaz stosowania prezerwatyw, również tam, gdzie epidemia AIDS przybiera zatrważające rozmiary zagrażające wyniszczeniem całych narodów (w tej kwestii wypowiedział się niegdyś Carlo Caffara, kierownik Papieskiego Instytutu ds. Małżeństwa i Rodziny, mówiąc: jeśli zainfekowany wirusem HIV małżonek nie jest w stanie zachować dożywotniej pełnej wstrzemięźliwości, lepiej będzie jeśli zainfekuje swą żonę, niżby miał stosować prezerwatywy, albowiem uszanowanie wartości duchowych, takich jak sakrament małżeństwa, należy przedłożyć nad dobro życia).

Każdego roku nauki JP2 w kwestii seksualizmu człowieka, przyczyniają się do śmierci dziesiątków, a może setek tysięcy ludzi, zakazując katolikom używania prezerwatyw. Podczas gdy miotane przez niego groźby są przez większość wiernych w pierwszym świecie uważane za kompletny nonsens i ignorowane, w krajach, w których w praktyce nie ma dostępu do alternatywnych źródeł informacji, gdzie kobiety korzystają z niewielu praw, każde papieskie potępienie stosowania środków antykoncepcyjnych skazuje tysiące ludzi na chorobę i śmierć.

Nie ma wątpliwości, papieżowi leżał na sercu los chorych na AIDS. We Włoszech publicznie obejmował cierpiących na tę śmiertelną chorobę ludzi, a w San Francisco ucałował zarażone wirusem HIV dziecko. Na nieszczęście milionów ludzi, papież wykorzystywał tą siłę, by nieść śmierć.
Uczenie ludzi bezpiecznych form współżycia seksualnego to zdaniem Watykanu "niebezpieczna i niemoralna polityka, mająca oparcie na błędnej teorii, w myśl której kondom może skutecznie zabezpieczać przez zarażeniem się AIDS".

Wychowanie seksualne, zwłaszcza w odniesieniu do epidemii AIDS, jest zdaniem Kościoła ciężkim nadużyciem. W roku 1995, gdy jeden z francuskich biskupów wezwał nosicieli śmiertelnego wirusa, by używali prezerwatyw, papież bezzwłocznie usunął go z zajmowanego stanowiska. We wrześniu 1999 roku Watykan wykorzystał swój szczególny status w Zgromadzeniu Ogólnym ONZ do zablokowania po raz kolejny programu planowania rodziny i zapobiegania AIDS.

W Afryce żyje około 122 milionów katolików. We wszystkich krajach, które odwiedzał papież, tłumaczył wiernym, że jedyną akceptowalną formą planowania rodziny jest ścisłe przestrzeganie abstynencji seksualnej. Nigeryjczykom powiedział, że wyzyskiwanie ludzi ubogich i niewykształconych stanowi przestępstwo przeciwko "boskiemu dziełu". Tymczasem sam wykorzystywał ludzką biedę i niewiedzę, by tym skuteczniej przekonywać do rezygnacji ze stosowania prezerwatyw oraz upowszechniać wśród mas "watykańską ruletkę".

Ponadto w okresie szalejącej epidemii AIDS wysyłał tysiące misjonarzy, głównie do Afryki, którzy zamiast rozdawać prezerwatywy, rozdawali różance i nakłaniali Murzynów do wstrzemięźliwości, co zakrawa na paranoję. Efektem jest miliony osieroconych, głodnych dzieci z wirusem HIV od urodzenia. Kilka poważnych organizacji próbowało go postawić przed Międzynarodowym Trybunałem w Hadze pod zarzutem zbrodni przeciw ludzkości, ale pozwu nie przyjęto, bo był głową państwa watykańskiego.

Wielu afrykańskich biskupów zdaje sobie sprawę z tego, że stanowisko poprzedniego jak i obecnego papieża jest absurdalne i prywatnie, bez zbędnego rozgłosu, stara się zmniejszyć wpływ Magisterium na postępowanie kobiet i mężczyzn w swoich krajach. Jednocześnie jednak biskupi ci doskonale rozumieją, że w odróżnieniu od hierarchów w wielu bogatszych krajach, są całkowicie uzależnieni od watykańskich dotacji. Wiedzą dobrze, że oni sami i ich kościoły będą mogły przetrwać tylko pod warunkiem, że będą dokładnie wykonywać papieskie polecenia. Tak więc w Zambii, Malawi, Kenii, Tanzanii i Ugandzie – w krajach, w których odnotowuje się największą w świecie liczbę zachorowań na AIDS, biskupi zakazują wiernym stosowania prezerwatyw. Najgorętsi zwolennicy papieża posuwali się wręcz do sugestii, że kondomy sprzyjają zarażeniu się AIDS, selektywnie przepuszczając wirusa przez mikrootwory w lateksowej powłoce.

Każda publiczna wypowiedź biskupów cofa nas w czasie o kilka lat, niwecząc skutki wielu lat edukacji społecznej na temat AIDS i sposobów zapobiegania zarażeniu. Mężczyźni szukający wymówek dla swoich niebezpiecznych praktyk seksualnych chętnie powołują się na kościelne nauczanie. Ludzie, którzy używają kondomów, oficjalnie temu zaprzeczają, przez co wiedza o bezpiecznym seksie szerzy się wolniej niż epidemia.

4. Papież szowinista, nie rozumiejący potrzeb i oczekiwań społecznych we współczesnym świecie, ślepy na problemy małżeństw

JP2 uwłaczał godności człowieka ingerując w intymną sferę jego życia seksualnego. Wydany za jego pontyfikatu nowy katechizm i poradnik dla spowiedników wdziera się do sypialni małżonków, piętnuje jakieś radosne gry i figle, bo seks ponoć nie służy do zabawy, lecz stanowi "misterium przekazywania życia". Następne miliony wpędzone w kompleksy, czasem powodujące rozpad małżeństwa. Odsuwał od sakramentów ludzi rozwiedzionych, praktycznie usuwając ich ze wspólnoty wiernych i opróżniając kościoły. Piętnował wszelkie formy wspomagania czy sztucznego zapłodnienia. Parom mającym trudności w prokreacji oferował zaproszenie do cierpienia "męki krzyża".

Był zażartym przeciwnikiem aborcji. Nie można odmawiać prawa do aborcji kobiecie, której odmawia się prawa do antykoncepcji. To już tylko krok do praw obowiązujących w Sudanie czy w Etiopii, gdzie kobietę można ukamienować, jeśli np. urodzi nieślubne dziecko.

Był przeciwnikiem badań genetycznych, które mogą wyeliminować u człowieka skłonność do chorób dziedzicznych. Widział w tym "ingerencję w plan boży". Sprzeciwiał się badaniom na komórkach macierzystych. Był także przeciwnikiem badań prenatalnych. Nie chciał przyjąć do wiadomości, że dawniej kobiety częściej roniły, bo natura sama powodowała wydalenia nieprawidłowo rozwijającego się płodu. Dziś takie ciąże sztucznie się podtrzymuje i przy braku dostępu do badań prenatalnych rodzi się tysiące dzieci ułomnych lub zroślaków.

Interesował się nadmiernie życiem seksualnym wiernych, ale za mało życiem seksualnym kleru. W notoryczne afery molestowania nieletnich przez księży ingerował zbyt późno i zawsze próbował zatuszować `te sprawy'. Paetza z Poznania zwolnił ze stanowiska bez wyjaśnień i podania przyczyn. Arcybiskup Law z Bostonu, notoryczny pedofil, na skutek zasądzonych odszkodowań spowodował bankructwo kilku diecezji i zajęcie kościołów przez komorników. W nagrodę został "karnie" przeniesiony do Watykanu i już jako kardynał odprawił jedną z mszy żałobnych za duszę papieża, mimo protestów rodzin pokrzywdzonych.

JP2 postrzegał rolę kobiety w Kościele katolickim i społeczeństwie w sposób tradycyjny. Uważał, że głównym miejscem jej pracy powinien być dom a głównym zajęciem opieka nad dzieckiem, ponieważ jak mawiał: "dziewictwo i macierzyństwo to dwa szczególne wymiary spełniania się kobiecej osobowości". Papież w swoim stanowisku względem pozycji społecznej kobiet, wyraźnie nawiązywał do hitlerowskiego modelu kobiety, czyli 3 x K : kinder, kuche, kirche (niem. dzieci, kuchnia, kościół).

5. Bliskie związki JP2 z Opus Dei

Poważnym zarzutem może być fakt, ze doprowadził do wzrostu znaczenia Opus Dei. Zresztą jego sympatie do tej organizacji wcale nie dziwią, jeśli wziąć pod uwagę to, ze został papieżem dzięki wydatnej pomocy Opus Dei oraz CIA. Wielu postronnych wprawił w osłupienie, gdy następnego dnia po konklawe położył się krzyżem przy grobie Escrivy (założyciela Opus Dei). Podczas gdy inni papieże, m.in. Jan XXIII, podchodzili do Opus Dei z ostrożnością i sceptycyzmem, uchylając się od kanonicznego dowartościowywania tego stowarzyszenia, JP2 od samego początku swojego pontyfikatu udzielał mu poparcia i wspierał jego dążenie do umocnienie swoich wpływów w Kościele. W homilii wygłoszonej w hołdzie Josemarii Escrivie, "wzorowemu kapłanowi", papież wspomniał o dobrach materialnych, których Opus Dei nie zaniedbuje, choćby dlatego, że działa wśród możnych i bogatych. Nie ma powodu, by potępiać posiadanie dóbr materialnych, "jeśli używa się ich właściwie, ku chwale Stwórcy i w służbie braciom".

6. JP2 jako agent CIA

Związki JP2 z CIA nie budzą żadnych wątpliwości. Od początku pontyfikatu papież był jednym z trybów w machinie do walki z komunizmem. Doniesienia te zostały potwierdzone w filmie dokumentalnym BBC przez takie niezaprzeczalnie wiarygodne osoby jak m.in. generał Vernon Walters, były zastępca dyrektora CIA i Richard Allen, doradca ds. bezpieczeństwa prezydenta Reagana. Walters opowiedział, w jaki sposób JP2 został zwerbowany do współpracy z CIA i "Białym Domem", podczas gdy Allen chwalił współpracę pomiędzy przywódcą Kościoła katolickiego i jedynym mocarstwem światowym. Określił ją jako "najwspanialszą tajną operację naszych czasów".

Film, o którym mowa, zatytułowany "Rywale w drodze do raju", pokazany przez BBC w serii "Everyman", nie ogranicza się wyłącznie do pontyfikatu JP2. Ukazano w nim historię powiązań Kremla z Watykanem od wybuchu rewolucji komunistycznej w Rosji aż po czasy współczesne. W filmie jest również mowa o podejrzanych transakcjach między Stolicą Apostolską a Hitlerem i Mussolinim. Porozumienie, które w swoim czasie określano jako pakt antykomunistyczny, w rzeczywistości miało gwarantować milczenie Kościoła w sprawie inwazji na Polskę i zagłady ludności żydowskiej.

Film nie pozostawia wątpliwości. W omawianym okresie Kościół Katolicki wielokrotnie angażował się w ryzykowne gry polityczne. Już z pierwszych scen dowiadujemy się, że po rewolucji bolszewickiej papież Benedykt XV wysłał do Rosji dwóch arcybiskupów, by odbyli tajne negocjacje z Leninem. Dalej następuje szczegółowe omówienie antykomunistycznych układów z Hitlerem i Mussolinim. W ich wyniku papież Pius XII nie sprzeciwił się inwazji na Polskę, która w tamtym okresie nie była krajem komunistycznym. Jeszcze bardziej zaskakujące wydaje się ujawnienie, jak blisko JP2 współpracował z Ronaldem Reaganem, nie tylko we wspólnej walce ze światowym komunizmem, ale np. m.in. w zwalczaniu opozycji przeciwko kosztownemu programowi "wojen gwiezdnych" wśród przywódców Kościoła katolickiego.

Rewelacje ujawnione w filmie stanowią potwierdzenie sensacyjnych doniesień zawartych w biografii papieża z roku 1996. W książce "Jego Świątobliwość Jan Paweł II i nieznana historia naszych czasów", jej autorzy, Carl Bernstein i Marco Politi, przedstawili szczegóły godnego napiętnowania przymierza pomiędzy supermocarstwem i głową Kościoła katolickiego, mającego na celu najpierw obalenie komunizmu, a potem walkę z terroryzmem w Ameryce Łacińskiej i krajach muzułmańskich.

7. Antagonista teologii wyzwolenia

Co jeszcze można o nim powiedzieć. Zwalczał teologię wyzwolenia w Ameryce Łacińskiej, czyli tzw. Kościół ubogich, który odżegnuje się od bogatych, a działa w imieniu i na rzecz ubogich. Zatrzymując się przy tym nurcie, swego czasu dość głośna była sprawa salwadorskiego duchownego Arnulfa Romero, który niedługo po wybraniu Wojtyły na papieża przybył do Watykanu prosząc o wstawiennictwo papiestwa, by uzyskać pomoc dla cywilnych ofiar toczącej się wojny domowej. Romero przedstawił papieżowi cale mnóstwo dowodów, m.in. wymowne w swojej treści zdjęcia zamordowanych oraz umierających z głodu kobiet (często uprzednio zgwałconych) i dzieci. JP2 zbył Romero prośbą, by dążył do ugody z reżimem i nie podejmował żadnych nieprzewidzianych działań. Niespełna rok później, ci sami ludzie, z którymi Wojtyła nakazał się pogodzić, zabili Romero podczas mszy.

8. Fiskalizm Watykanu za pontyfikatu JP2

Wielu zarzuca Watykanowi za pontyfikatu JP2 skrajny fiskalizm. A tu lwia część dochodów płynęła (i wciąż płynie) z zysków uzyskanych ze sprzedaży środków antykoncepcyjnych, produkowanych przez Instituto Farmacologico Serono, który wypuszcza na rynek niezwykle dochodowy preparat o nazwie "luteolas". Na marginesie należy wspomnieć, ze pigułkę antykoncepcyjną wynalazł Amerykanin, Stanley Rock (nomen omen skala, opoka!), praktykujący… katolik.

Swoją drogą trzymając się kurczowo średniowiecznych dogmatów, Kościół potrafi bez żalu pożegnać logikę, bo występując przeciw antykoncepcji sam przyczynia się do wzrostu liczby aborcji! Innym intratnym źródłem dochodów były procesy beatyfikacyjne oraz kanonizacyjne. A tych za pontyfikatu było co nie miara. Zresztą same liczby mówią same za siebie: w latach 1000-1980 kanonizowano ok. 420 osób. JP2 w czasie swojego pontyfikatu kanonizował ok. 500 osób. Naświęcił więcej niż wszyscy pozostali papieże razem wzięci. W nieco ponad dwie dekady dokonał tego czego inni nie dokonali w tysiąc lat.

9. Pozorny ekumenizm JP2

Nie brakuje głosów krytyki w kwestii polityki ekumenicznej JP2. Ekumenizm papieża nie był szczery, o czym świadczy deklaracja "Dominus Jesus", której wymiernym skutkiem jest np. gwałtowne pogorszenie stosunków z hinduizmem. Deklaracja spotkała się z gwałtownym protestem przedstawicieli większości Kościołów, czemu nie można się dziwić, gdyż nie można mówić o ekumenizmie, gdy wydaje się jednocześnie akty utrzymujące, że Kościół katolicki stoi ponad wszystkimi innymi.

Dobre stosunki z anglikanami zaprzepaściła reakcja papieża na wprowadzenie kapłaństwa kobiet w tamtejszym Kościele. Całkowitą klęskę poniósł JP2 w kontaktach z Cerkwią Prawosławną. Polityka zmierzająca do tzw. ewangelizacji ludności na terenie Rosji, Białorusi i Ukrainy prowadziła do nasilającego się konfliktu z Kościołem prawosławnym, zwiększenia nacjonalizmu i w rezultacie do szkodliwej i wzrastającej wrogości pomiędzy społeczeństwami.

Na stosunki watykańsko-żydowskie niekorzystnie wpłynęła niedawna beatyfikacja Piusa IX, który był "aktywnym antysemitą" (np. słynny casus porwania dziecka żydowskiego, które wychował na katolickiego księdza), a Żydów nazywał "psami". Przeprosiny za antysemityzm zostały odebrane przez środowiska żydowskie na ogół jako nieszczere i dwuznaczne.

Nawet w stosunkach z protestantami, z którymi relacje są względnie dobre, nie obywa się bez zgrzytów. JP2 wyrażał swoje potępienie kapłaństwa kobiet oraz liberalnej teologii.

Ciekawostką można nazwać pokazowy "ekumenizm" nadwiślański w czasie pielgrzymki papieża w czerwcu 1999 r. Otóż w Drohiczynie urządzono ekumeniczną mszę, w której wzięli udział m.in. prawosławny arcybiskup Sawa i ewangelicki biskup Jan Szarek. Usadzono ich na krzesłach, podczas gdy papież siedział na olbrzymim (dwumetrowym) tronie, z którego nawoływał do jedności chrześcijan. Ekumenizm ekumenizmem, ale każdy musi znać swoje miejsce.

Natomiast co do pielgrzymek, to w głównej mierze miały one jeden określony cel – w żargonie naukowym często określa się go mianem "prania mózgu". Papieskie tournee po niemal wszystkich krajach świata było w rzeczywistości przedsięwzięciem czysto politycznymi, mającym na celu osłabienie tkanki społeczeństw świeckich i umocnienie pozycji watykańskiej teokracji.

Wraz ze swymi urzędnikami aktywnie włączył się w dezintegrację Jugosławii. Podczas swojej pielgrzymki w 1994 roku do Zagrzebia, wzmocnił nacjonalistów chorwackich, którzy w 1995 roku zaatakowali Serbów w Krajinie, mieszkających tam od wieków, zmuszając ich do ucieczki. Pośrednio przyczynił się więc do straszliwej życiowej tragedii całych setek tysięcy ludzi w środkowej Europie.
Nigdy w sposób wiarygodny nie przeprosił za zbrodnie popełnione przez Kościół katolicki. W swojej homilii dotyczącej wyznania win i prośby o przebaczenie przyznał co prawda, że Kościół katolicki jest współodpowiedzialny za podział chrześcijaństwa, stosowanie przemocy, lecz jednocześnie zaznaczył, że dopuszczano się tego w służbie prawdy. Następnie, w znacznie mocniejszych słowach opisał winy popełnione przeciwko chrześcijanom. Przeprosiny były więc pozorne.

10. JP2 niczym Ludwik XIV. Władca absolutny

Kolejnym poważnym zarzutem wysuwanym przeciw Wojtyle jest umocnienie absolutyzmu w Watykanie. JP2 nie tylko nie zdobył się na decentralizację władzy kościelnej, lecz zrobił wszystko, by umacniać centralizm i absolutyzm w Kościele. Ogłosił na przykład, że kościelne przepisy kanoniczne są rozkazami Boga. Częstokroć wzmacniał tradycję zrównywania papieskich decyzji z mocą samej Biblii. Tak uczynił 12 listopada 1988 r., gdy podczas kongresu na temat teologii etycznej Opus Dei, ogłosił, że poglądy etyczne zawarte w encyklice "Humanae vitae" staną się od tej chwili częścią doktryny katolickiej. Etyka encykliki została zrównana z takimi naukami Biblii jak zmartwychwstanie czy odkupieńcza śmierć Jezusa. Papież uczynił to prawdopodobnie w odpowiedzi na słaby stopień akceptacji względem niektórych rozwiązań przyjętych w encyklice.

Aby uzmysłowić sobie, jak mizernie wypada w tej kwestii JP2, wystarczy przypomnieć jego poprzednika, Jana XXIII, który zawsze był przeciwny najwyższej mocy papieskich rozporządzeń. Papież ten mawiał, że nigdy nie będzie przemawiać "ex cathedra", chcąc w ten sposób osłabić dogmat o nieomylności papieskiej. W przeciwieństwie do Jana XXIII, JP2 wprowadził wewnętrzną cenzurę w Kościele (w "Instrukcjach dotyczących pewnych aspektów wykorzystywania społecznych środków przekazu" z 30 marca 1992 r.). Odtąd wszyscy kapłani i zakonnicy obowiązani są przedstawiać do wcześniejszego sprawdzenia specjalnej "komisji do spraw wiary" przy episkopatach krajowych książki i publikacje, które zamierzają wydać.

Proponowana pozycja jest badana i jeśli uzyska zgodę na publikację, zawiera specjalną adnotację "za zgodą Kościoła". Pisarze i wydawcy katoliccy, którzy naruszą te instrukcje, narażą się oprócz upomnienia, na surowe sankcje.
Działania centralistyczne umocniło wydanie nowego Katechizmu powszechnego. Nowy kodeks traktuje nieakceptowanie niektórych nauk papieskich jako przestępstwo (kanon 1371, nr 1). Zapis ten wprowadzony został do kodeksu w ostatniej chwili na życzenie papieża, bez żadnej konsultacji z międzynarodową komisją, która opracowała nowy kodeks.

11. Karol Wojtyła niegodny papieskiego imienia swojego poprzednika, Jana Pawła I

Wielce niegodnym było przybranie przez Wojtyle imienia swojego poprzednika, Jana Pawła I. Gdyby nie przedwczesna śmierć "Uśmiechniętego papieża", dziś Kościół z dużym prawdopodobieństwem wolny byłby od wszelkiej patologii, która go powoli zżera. Jako jedyny papież wierzył w Kościół ubogi i dla ubogich, i od chwili wyboru opracowywał plany zmian organizacyjnych i personalnych. Był orędownikiem samoopodatkowania się Kościoła i przekazywania zgromadzonych funduszy na cele charytatywne. Był zwolennikiem akceptacji instytucji rozwodu i konkubinatu, a także liberalizacji stanowiska Kościoła względem sztucznych środków regulacji narodzin. O Albino Lucianim można by jeszcze wiele mówić. Niestety, ale dla wewnętrznych frakcji działających w Watykanie (m.in. loża masońska P2) oraz dla kręgu osób związanych z Bankiem Watykańskim, Jan Paweł I był bardzo niewygodny. Fakt, iż jego pontyfikat trwał tylko 33 dni jest wielce sugestywny.

Jego następca dal się poznać jako ortodoksyjny dogmatyk, szowinista, marionetka w ręku Opus Dei, zwolennik reżimów dyktatorskich w Ameryce Południowej i Afryce, oponent teologii wyzwolenia. Wizja świata Jana Pawła II dotycząca rozwiązania problemów społeczno-politycznych i gospodarczych współczesnego świata była anachroniczna i całkowicie utopijna.

12. JP2 – inne niechlubne fakty z pontyfikatu

Wyrazem bezradności JP2 było jego odwołanie się do Miłosierdzia Bożego jako panaceum na bolączki współczesności. Ponadto żaden papież nie decyduje przecież od kiedy i w jakim zakresie ma funkcjonować Miłosierdzie Boże. Była to więc ucieczka JP2 w świat chciejstwa i ułudy.

Twierdził stanowczo, że demokracja bez wartości przeobraża się totalitaryzm. Jednocześnie mówił, że prawdziwe są tylko wartości katolickie. Błąd już na poziomie filozofii szkoły średniej. To oczywista demagogia. Nie dziwię się, że już od początku pontyfikatu w piśmiennictwie Zachodu JP2 był uznawany za miernego filozofa i ideologa. Wykreowany obraz JP2 jako intelektualisty, erudyty i poligloty kłóci się z wizerunkiem człowieka, który sam odmawiał i innych namawiał do odmawiania różańca i rozlicznych modlitw, zamiast wnikliwej refleksji nad wiarą w swoich codziennych uczynkach.

Co więcej, powołał w Watykanie specjalną kongregację do spraw egzorcyzmów, fascynował się organizacją Opus Dei, której członków mianował "jezuitami nowego tysiąclecia". Doprowadził do niemal całkowitego zamknięcia się na dialog z teologami.

Był autorem wyniszczającego konfliktu z jezuitami, najpotężniejszym zakonem w Kościele, którego nie lubił i zwalczał. Także dlatego w świecie uznawano go za miernego filozofa o mentalności wiejskiego proboszcza.

Współczesną cywilizację liberalnej demokracji bezustannie nazywał cywilizacją śmierci. Tak skrajnego języka Kościół nigdy nie zastosował nawet do faszyzmu, nazizmu i bolszewizmu.
Wyraźnie nie doceniał wagi indywidualnej wolności. Będąc instytucjonalnym konserwatystą wyraźnie ograniczał na ten temat dyskusję w Kościele i w uczelniach, w których Kościół ma wpływy. Wymagał by wszyscy podążali za nim jak za wodzem. Cechował go wyraźny autokratyzm i szalenie niebezpieczny autorytaryzm, który w Polsce nie zaowocował żywym autorytetem moralnym lecz bałwochwalczym kultem wokół jego osoby.

Ludzie nie rozumieją, że Kościół całą moralność poświęca dla celów swojej władzy. Papież zdołał zmusić wiernych do uprawiania kultu pięknych słów, marzeń i nadziei. A jako ze miał talent aktorski oraz swadę, to umiejętnie zasiewał dogmatyzm w sercach bezkrytycznych mas.
Kościół w XX w. miał niepowtarzalną szansę, aby odnaleźć się w globalizującym się świecie, bez uszczerbku dla swych elementarnych zasad doktrynalnych. Tą szansą był wybór Albino Lucianiego na papieża – Jana Pawła I. Jednak jego przedwczesna śmierć po zaledwie 33 dniach pontyfikatu, była jednocześnie gwoździem do trumny dla Kościoła, który powoli zmierza ku swemu upadkowi. Jako jego następcę wybrano ortodoksyjnego dogmatyka o zaletach i umiejętnościach interpersonalnych, które stanowiły idealne narzędzie dla popleczników Wojtyły, czyli Opus Dei i CIA. Dla tych pierwszych był on gwarantem uzyskania szerokich wpływów m.in. politycznych (zauważalne dziś w Polsce) i ekonomicznych. Dla tych drugich – narzędziem do walki z ZSRR podczas Zimnej Wojny oraz "pośrednikiem" intratnego handlu bronią z reżimami dyktatorskimi, z którymi JP2 trzymał sztamę.

Zakłamanie, tak wszechobecne podczas pontyfikatu naszego papieża, towarzyszyło aż do jego ostatnich dni, albowiem prawdziwa data śmierci, to 31 marca, a nie 2 kwietnia. Ten fakt jest również wielce sugestywny.
Jestem przekonany, że wielu Polaków, którzy śledzili w mediach doniesienia o agonii JP2 nabrało mocnych wątpliwości co do dnia zgonu papieża. Bardzo zastanawiającym było m.in. to, że 31 marca późnym wieczorem planowane było wystąpienie rzecznika watykańskiego Joaquima Navarro Vallsa, który miał podać informacje o stanie zdrowia papieża. W tym celu telewizje przerwały swoje programy, aby na żywo mieć łączność z Watykanem. Navarro Valls jednak nie wyszedł do dziennikarzy.

Inną kwestią, która mogła wzbudzić zaskoczenie, to wydarzenia które miały miejsce w dniu 2 kwietnia. Każdy kto w telewizji śledził na żywo meldunki z Watykanu, mógł zaobserwować coś zastanawiającego. Od godzin przedpołudniowych na Plac św. Piotra kursowały pojazdy dostawcze, zwożąc sprzęt oświetleniowy. Sytuacja ta wywołała nawet konsternację wśród dziennikarzy relacjonujących wydarzenia. Jak się późnym wieczorem okazało, oświetlenie to pozwoliło operatorom śledzić reakcje i zachowania tłumu zgromadzonego na Placu św. Piotra przed i po ogłoszeniu wiadomości o śmierci papieża. Bez komentarza…

zrodlo: http://tygodnik.onet.pl/forum.html#forum:MSwyODksOCw2NzUwNjQwMCwxNzc5NjIzMjYsODE4NzI3MCwwLGZvcnVtMDAxLmpz

Reklamy

Autor: satanizm

Satanista intelektualny

55 thoughts on “Jan Paweł II – NIEWYGODNE FAKTY PONTYFIKATU – naprawdę warto przeczytać !!! (dlugi tekst)”

  1. O dacie śmierci jp2 31 marca nie słyszałem…. na wikipedii jest 2 kwietnia…. możesz podać źródło potwierdzające tą informację?

    1. Niestety nie – tak jak zaznaczylem na poczatku to nie moj tekst, jednak zebrane materialy w nim pokazuja wygloryfikowany pontyfikat w inny sposob. Z pewnymi stwierdzeniami niezaprzeczalnie trzeba sie zgodzic – np. kult wlasnej osoby, ukrywanie pedofilow w kosciele, dziwny i daleko idacy ekumenizm. Material ten traktuje bardziej jako ciekawostke niz cos powazniejszego.

      1. I za to wszystko trzeba było wydać na JP2 wyrok śmierci pochodzący bez najmniejszej wątpliwości z Moskwy . Wszak stamtąd idą zamiast smrodu -na świat – najznakomitsze kopytkowe perfumy oraz ideologia moralna odbijająca się goryczą żółci u przeciętnie inteligentnych . Bo ci bardzo inteligentni ,, dogadują sie ,, z panem p mordują , okłamują i sprzedają swoich przyjaciół. i ojczyznę głosząc to obyczajową normą w ramach bezdennego zaufania . Tylko jak mądralo wytłumaczysz ( nawet jeśli wykonałeś powyższy przedruk lub polecenie posiania wiatru ) iz JP2 miał zginąć w roku wybrania go- a prawie skutecznie w 3 lata !!! po wybraniu go na Stolicę Piotra I tylko dlatego ,że był Polakiem głębokim patriota , a to znaczy kochającym swój kraj- ojczyznę .Nie miał mieć szansy na naprawę kościoła , na naprawę którą każdy taki mądrala widział po swojemu .. I najwyższa władza watykańska miała bezwzględnie posłuchać w tych wszystkich wyżej wytkniętych błędach- czy wydumanych na siłę – takich właśnie tłumaczy , którzy przeniknęli tajemnice Watykanu mówiąc nam ,że jesteśmy debilami którzy jeszcze w ogóle wierzą kościołowi , Bogu , Chrystusowi , w świętych obcowanie …
        Nie widzisz korespondencji między zamachem z 13 maja 1981 roku a 10 kwietnia 2010 ?
        Wszak mordercy nie wymusili nowej ideologii na wytłumaczenie tych zdarzeń. Nawet jeśli była patologia w kościele — jaki jest jej ciężar w stosunku do patologii dzisiejszej naszej i nie tylko władzy najgorszej od czasów Augusta III Sasa i Carycy Katarzyny II , którzy rozpili Polskę a potem ja rozpirzyli. Jak widzę sa twoimi idolami. władców >>władców >>

        1. Zamachy kierowane na Jp2 byly podyktowane tym, ze jego osoba zagrazala interesom panstw komunistycznych. Szanse na naprawe kosciola mial i ta szansa trwala b dlugo. Ostatecznie wyrok smierci wydal na niego sam Bog – zezwalajac mu na powolna agonie, tak to wyglada obiektywnie i wg twoich kryteriow.
          A reszta jest taka jak kazdy widzi – JP2 superstar, teraz „przezywa” swoje zmartwychwstanie i bedzie czczony pod postacia ampułek z krwią.

        2. Tereso znasz naukę Krk? Mam na myśli dogmaty, porównaj je prosze z naukami Pisma Świętego a sama zobaczysz że są ze sobą w niemal 100% sprzeczne. Piszesz o zamachu z 13 maja a ja się wcale nie dziwię, że taki zamach był, jeden tyran chciał zgładzić innego tyrana by ten nie ograniczał jego wpływów, niestety nie udało się…. Jako człowiek to p Karol Wojtyła jest mi całkowicie obojetny jak przeciętny zjadacz chleba ale jako prezes organizacji Krk zyskał moją nieprzychylność. Popatrz jeszcze proszę na taki fakt, w czasie „wrednej komuny” zostały odebrane dobra materialne kościołowi po „wyzwoleniu” kościół domaga się ich zwrotu a powiedz proszę kto i w jaki sposób dał im to całe mienie wcześniej?

      2. autor tekstu korzysta z FUCKtów wyjetych z „dupy”, wzietych z niewiarygodnych zrodel badz tez przysnily mu sie w noc przed napisaniem przeambitnego newsu ktorym ambitnie zakonczy ere katolikow w naszym kraju i sam stanie sie krolem ateistycznego panstwa… oczywiscie nie pisze tego serio bo jak traktowac na serio kogos kto probuje na sile przekonac wszystkich do swoich racji ubierajac „gowno” w złoty papierek czyt. – słowka… gosciu zamknij sie w swoim swiecie i nie wychodz z niego albo przynajmniej zamow sobie roczny zapas maści na bol dupy, bo w TYM kraju był do niedawna ktos kto osiagnal wiecej niz zdecydowana wiekszosc spoleczenstwa moglaby marzyc na tym stanowisku jezeli twoim zdaniem JP 2 to nie jest wielka osoba to prawdopodobnie uczylbys sie chlopcze rosyjskiego w szkole i marzylby ci sie wyjazd do rosji gdzie bylby wyzszy „poziom” zycia bo przeciez ruski ambitnie kroili z wszystkiego polakow… pozdrowionka i gowno mnie obchodzi twoje zdanie panie autorze i juz tu nie zagladne zeby nie szarpac sobie nerwow na takiego pseudointeligencika jak ty… narka

        1. Zawsze ciesza mnie takie komentarze. Dlaczego? Obronca wiary katolickiej i JPII w pełnej krasie i koszykiem pięknych argumentów na poziomie… na żadnym poziomie właściwie.

          1. Sorki wpadłem tu przez przypdek i nazwa twojej strony jest nazbyt wymowna Te argumenty zaczerpnięte z jakże naukowej publikacji onetu mogłeś sobie podarować. Mnie niczym nie zaskoczyłeś i szczerze nie widzę tu nic złego poza pedofilią -fakt znany i jak widać tak tuszowany,że kady o nim wie. Z jednym się zgodzę,że to co jest napisane w biblii ma niewiele wspólnego z chrześcijaństwem ( bo KRK to tylko jedna z kilku odmian chrześcijaństwa). śmieszne natomiast jest to, że plujesz na wszystkich nie doceniając ogromu dobra. Jak znajdziesz jeden ideał daj mi znać, bo ja nie znam nikogo świętego. A co dobrego robił satanizm?? Bo gloryfikujes go samą choćby nazwą. Czy według ciebie Benedykt 16 jest lepszym papieżem bo nie uważa za grzechy np homoseksualizmu- w bibliii jest wyraźnie napisane za co spotkała kara Sodomę i Gomorę, więc pewnie dla Ciebie Benedykt 16 jest fajny, a biblia do kitu. No ale cóż – pięknie owinąłeś we wstęie nie jestem polityczny, jehowy, etc – zapomniałeś tylko dopisać – jestem satanistą- stąd twoja nienawiść :-) To jest takie dobre??? Mogę się pomodlić za twą duszę a jako lekturę poczytaj biografiie apostołów – wiesz wśród nich byli też prześladowcy i mordercy chrześcijan. No ale przecież według ciebie nie ważne jak kończysz – ważne jak zaczynasz, bądź jakie błędy popełniłeś. Co jak co ale swoją śmiercią ( a razej odchodzeniem z tego świata) papież pokazał, że sam stosuje się do praw, które głosił.
            Miałeś rację – przydługi tekst wkleiłeś, zmarnowany kwadrans z mojego życiorysu – no chyba że dam ci coś swoim tekst do przemyślenia.

            Niech Bóg będzie z tobą i da ci rozum, bo ja mogę cię tylko zaintrygować do myślenia.

            1. Dziękuję, że zmarnowałeś swój czas – jak to określasz. Żaden z Papieży nie był dobroczyńcą ludzkości – niektórzy z nich wręcz odwrotnie. Czy satanizm musi robić coś „dobrego”? To zależy od definicji. Satanizm to nie jest jedna osoba i wyznanie, to sposób postrzegania świata… odrzucamy złudzenia, kwestionujemy.
              Wspominasz o apostołach? :) Prawie wszyscy uciekli gdy zabijano ich Adonai. Ten największy się go wyparł. Módl się raczej za swoją duszę. Odchodzenie ze świata? JP2 powiedział „Jezus też nie zszedł z krzyża”, ale… jego następca już zszedł, dobrowolnie. To gdzie to konsekwencja?
              Na koniec niech Twój bóg mi niczego nie daje :) to bóg ślepców, którzy nienawidzą innych jeśli nie podzielają ich wartości. Bóg mściwy, krwawy i sadystyczny – o czym świadczy najbardziej krwawa księga świata Stary Testament – takiej ilości opisów śmierci, kar i plag nie ma nigdzie nawet u Mastertona :)
              Niech Twój bóg Ci wynagrodzi… oby inaczej niż wynagrodził swojemu synowi, któremu pozwolił dać się ukrzyżować.

    2. 31 marca niektóre stacje radiowe, zdaje się również Dwójka, której słuchałem w samochodzie podały informację o śmierci papieża, którą potem zdementowano. Sam to słyszałem, zadzwoniłem potem do kilku osób i poinformowałem o tym.
      Od tego czasu nie pokazano już publicznie papieża. Myślę, że ten fakt jest podstawą do tych teorii spiskowych o śmierci papieża w dniu 31 marca, a następnie ukrywaniu tego faktu do 2 kwietnia (dzień 1 kwietnia może źle kojarzyłby się?)

      1. Myślę, że powód jest bardziej prozaiczny. Śmierć przywódcy ma poważne implikacje polityczne i dyplomatyczne, zapewne trzeba było zająć się kilkoma sprawami zanim papież umrze. Przepisy w Watykanie nie regulują kiedy ma zostać podana data zgonu i wystawiony stosowny akt.

        Fakt śmierci Papieża OSTATECZNIE potwierdza nie lekarz… tylko kardynał Kamerling, który jest kimś w rodzaju wikariusza Papieża. Jak to robi?
        „Kamerling puka papieża srebrnym młoteczkiem z rękojeścią z kości słoniowej w głowę, wzywając po łacinie jego imię nadane na chrzcie. Jeżeli papież nie odpowiada, to najwyraźniej nie żyje.”

  2. „Religijność Polaków, jak mówił JP2, to wielka, szeroka rzeka, ale rzeka płytka, bardzo płytka. Słowa te szczególnie zyskują na swojej dosadności, jeśli rzekomego fana papieża zapyta się o niuanse jego nauk.”

    Tak też to zauważyłem…, pamiętam, że zaraz po śmierci papieża, któryś z znanych mediom księzy, nie wiem czy nie właśnie Pieronek powiedział, że żyliśmy od pielgrzymki do pielgrzymki i tak naprawdę nie wiemy studiowaliśmy wiary bądź tego co JP2 napisał…

  3. materiał napisany tendencyjnie a szkoda. Wiele faktów się zgadza ale wyrwane z całości dokonań JP2 i bez ukazania zależności miejsca i czasu w historii świata, obnażają tendencyjność autora.

  4. Autorzy hymnów pochwalnych wobec jp2 przez lata całe wykazywali się tendencyjnością, więc może pora na odkłamanie – nawet jeśli do hymnów ktoś napisał miejscami przerysowany anty hymn.

  5. jp2 to człowiek, który przyczynił się do śmierci oraz wielu tragedii ogromnej ilości ludzi to „anioł” pokoju który wprowadzał w błąd miliny ludzi,

      1. Ale pedofilow cywilnych czy koscielnych? Mysle, ze powinien byc patronem pedofilow w sutannach – bo za swojego pontyfikatu b ich bronil przed odpowiedzialnoscia prawna.

  6. witam , ”Według watykańskich statystyk aż 80 proc. światowych katolików żyje poniżej granicy ubóstwa i Kościół uzyskuje od nich tylko 2 proc. swoich dorocznych wpływów w wysokości 395 miliardów dolarów” skad masz te informacje ? chcetnie dowiem sie czegoś wiecej na temat finansów panstwa watykanskiego , mozesz podesłac jakies zródła??

  7. CZY TU JEST MOWA O TYM SAMYM FACECIE, KTÓRY NA KOSZT PODATNIKÓW WOZIŁ DUPĘ TAKŻE DO TEGO KRAJU, GDZIE Z GŁODU UMIERAŁY I UMIERAJĄ DZIECI A SĘPY CZEKAJĄ NA ICH BIEDNE OGRABIONE ZE WSZYSTKIEGO CIAŁKA??

  8. Gościu! Ale bzdety. Nie ma jak polemizować z Tobą, bo ty nic bidulu nie kumasz To jest level Macierewicza. A z UFO się kontaktujesz? Zmień informatorów, bo wrong way

  9. Piszesz ”Według watykańskich statystyk aż 80 proc. światowych katolików żyje poniżej granicy ubóstwa i Kościół uzyskuje od nich tylko 2 proc. swoich dorocznych wpływów w wysokości 395 miliardów dolarów” . Widać, że jesteś (albo też ten co tak pisał) z matematyką na bakier. Licząc, że katolików jest ok. 1 miliard (dokładnie 1,2 mld) to znaczy, że średnio 1 katolik na rok wpłaca na kościół ok. 400 dolarów. To absurd, więc i inne informacje są pod dużym znakiem zapytania.

    1. To duze uogolnienie i w prosty statystyczny sposob nie da sie wyliczyc przychodow nawet w duzym przyblizeniu – takze od tych 80%. Ale niech będzie. 400$ per osoba rocznie to dużo? Wliczając usługi dodatkowe typu pochówki, śluby, chrzty, komunie, datki na msze… nie licząc dobrowolnych ofiar. Patrz imperium toruńskie zbudowane na emeryturach ludzi, którzy nie są bogaci. Zwał jak zwał albo liczył. Trudno posądzać Kościół i jego kapłanów o ubóstwo. Oczywiście to nie moje wyliczenia na które się powołujesz.

  10. Bredzisz kochany jak niezdrowa dupa. Pracowałem w IV Departamencie MSW i przyglądałem się temu człowiekowi (JPII) który mnie zdumiewał tym, że zrobił więcej niż może jeden człowiek nawet na takim stanowisku. Ja patrze na nirgo jako osoba laicka przez pryzmat jego osiągnięć a każda gnida będzie zawsze szukać okazji aby się napić cudzej krwi. I tutaj mam na myśli twoją – przez małe „t” osobę.

    1. Witam Panie Generale MSW – to zaszczyt przeczytac komentarz takiej osoby, ktora inwigilowala Papieza w tamtych czasach i dzis zaswiadcza o Jego swietosci. Ile JP2 dokonal – ocenia historia i fakty, a nie relatywistyczne „pobożne” życznia bylych oficjeli.
      Jestem gnida, ktora chce sie napic jego krwi? Ciekawe spostrzezenie – zwlaszcza jesli wezmiemy pod uwage wysysanie krwi wiernych przez samych dostnojnikow KRK.
      JP2 dogadywal sie z komuchami jak nikt – to fakt, ktory moze swiadczyc, ze istotnie byl wyjatkowym czlowiekiem kosciola.

    1. Zwykła ludzka uczciowość powinna nakazywać nazwanie faktów po imieniu. JP2 nie był antypapieżem ale ten cały święty blichtr kłóci się z lawiną przestępstw i czynów niegodnych człowieka.

      1. W Polsce niestety ludzie mają potężny kompleks, nakazujący im utożsamiać się z każdym Polakiem, który coś osiągnął. Więc fakty tego typu odbierają niestety często przez pryzmat gier ego – jako atak na ich samych i projekcje, które czczą.

        1. Powiedz komuś, że jego idol jest głupi i zacofany. Idola się czci – tu doszło przekonanie, że to palec boży wskazał Polaka. Kościół wybrał taktykę w które powiedział – zbawienie jest możliwe tylko przez Kościół i jego kapłanów. Dzięki czemu zyskał monopol wiary. Co przekuł na dobra materialne.

              1. Oczywiście, że religia opiera się na wierze – w końcu jest sprawą ducha. Oprzeć religię na logice to tak jakby oprzeć sztukę na logice. :> Człowiek składa się z ducha, umysłu i ciała i realizuje się w każdej z tych dziedzin. Nie można więc oczekiwać, że działania duchowe mają podlegać umysłowi – to byłby absurd.
                I nie zgodzę się z tym, że każda religie musi mieć przywódce. Istnieją religie nastawione na rozwój indywidualny, które tego zupełnie nie potrzebują. Np. From nazywa je religiami humanistycznymi, które przeciwstawia autorytarnym religiom monoteistycznym.
                Niedobrze jest gdy ktoś krytykuje zjawisko religijności i wiary w ogóle, spoglądając tylko przez pryzmat monoteizmu. Monoteizm jest szkodliwym tworem, który upośledza ludzi duchowo i nie pozwala im się rozwijać. Istnieje jednak wiele systemów religijnych które pozwalają na odkrycie swojego potencjału i pozwalają wiele osiągnąć w tej dziedzinie. Istotą ducha zawsze jest wolność. A wiara wyrasta z osobistego kontaktu z sacrum. Można tylko ubolewać nad osobami, które tak piękną dziedzinę życia jaką jest religia próbują wtłoczyć w ciasne ramy dogmatów i doktryny grzechu…

                1. Są oczywiście różne nazwijmy to systemy. Religie monoteistyczne to proste polaczenie wladzy i wplywow, ktore ma sluzyc nie wiernym ale ich przywodcom. Religie humanistyczne – o ktorych piszesz sklaniaja sie jak sadze do afirmacji siebie i poszukiwania czegos w sobie czy czynienia tego poprzez jakies bostwo?
                  Osobiscie uwazam, ze jedyny potencjal czlowieka, ktory w nim moze sie znajdowac moze rozwijac on sam – ale aby robic to uczciwie musi zrozumiec, ze ani obrazki, ani kadzidełka, ani mantry nie są jakąś dziurką od klucza za którą jest piękno i samoświadomość.
                  To Ty jesteś Bogiem :) i nie ma innych Bogów ponad. Każdy jest Bogiem – swoim – bo posiada siebie na swoją własną wieczność.

                  1. Pozostaje mi życzyć CI nieco więcej doświadczenia w temacie, abyś mógł zrozumieć, czemu naprawdę służy wiele praktyk duchowych. Niestety, bez doświadczenia nie da się tego pojąc i nie ma sensu mówić o tym. :)
                    Pozdrawiam.

                    1. Dzięki :) Uważam, że człowiek albo coś w sobie albo nie i tu w żadne Voo Doo nie wierzę. Doświadczać rzeczy nadprzyrodzonych dla mnie oznacza wierzyć w niewytłumaczalne i nienamacalne moce sprawcze, a moim zdaniem takowych mocy nie ma.

  11. Sympatyk nazistów ? Czy Pius XII naprawdę taki był ? Niby KGB sfabrykowało wszystkie informacje w operacji Seat 12. Jakie jest wasze zdanie na ten temat ?

  12. Dlaczego nie napisałeś że JPII który był wielkim przeciwnikiem homosiów i z nimi walczył, Jednak dobrze wiedział o tym że u niego w „firmie” wiele jego „pracowników” było homo. Mało tego nie próbował nawet z tym precedensem walczyc. Jedyne co robił i mu to dobrze wychodziło to ukrywanie tego.

  13. Nie wiem czy wspierał homoseksualistów. Z pewnością jednak tuszował sam lub przez swoich ludzi wiele brudnych spraw. Abp Peatz słynął ze słabości do kleryków seminarium i mimo wielu listów i dowodów przedstawionych JP2 nic złego mu się nigdy nie stało. Jedną sankcją (po wielu latach gwałtów) było odsunięcie z funkcji biskupa diecezji, ale stało się to dopiero wtedy gdy smród był już tak duży, że nie dało się udawać.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s