Na widelcu życia – czarne zło


rcwcmyktorgb2plotter450

Domeną ludzkich ocen jest pokusa kategoryzacji, dla nas samych określenie na plus i minus, dobro i zło jest próbą porządkowania świata, naszych spojrzeń i pragnień pojęcia siebie, innych i świata. Skrajne bieguny pozwalają na wyraźne odgrodzenie elementów rzeczywistości i zdarzeń od siebie.
Rzecz w tym, że kategoryzacja chyba jest stanem mało naturalnym. Choć nauczano nas, że trzeba być zimnym lub gorącym – to jednak to skrajności w których ciężko żyć.
Nie można być ciągle na jednym biegunie – różnorodność jest stanem, który wzmacnia i wzbogaca. Jeśli tylko i wyłącznie skupimy się na ustawianiu się w swoich (lub nie swoich) ramach kategoryzacji – to jest dobre (białe), a tamto złe (czarne) ogołocimy się z całej kolorystyki, która dominuje nie tylko w świecie wizualnym. Kolory biały i czarny?
Mamy przecież i niebieskości, czerwienie, żółcie i barwy które z nich wynikają.
Stojąc na tym widelcu życia skaczemy aby nie być zjedzonym przez wątpliwości, problemy i słabości. Skoro wszystko powinno być takie ułożone to czemu nie widzimy w skali szarości? To jednak tylko metafora i formalnie przecież można ją łatwo obalić – bo natura itp.
Pokusa ustawiania prostych odpowiedzi jest pójściem na skróty i moim zdaniem błędem, który mści się ograniczeniem własnego JA i uwikłaniem w wewnętrzną udrękę.
Satanizm skłania do postrzegania rzeczy takimi jakimi są – tego wymagamy od siebie – nazwania czerwieni czerwienią, a nie krwawą złą barwą… bo zło jest czarne – niby :)

Advertisements

Autor: satanizm

Satanista intelektualny

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s