Lectus – rozdział piąty – Satanista w społeczeństwie


Problem wyboru dobra i zła cd.; problem altruizmu; behawioryzm

Istnieje pewnego rodzaju drobna sprzeczność. Sprzeczność między interesami grupy, stada, a interesami jednostki. Można by rzec, że właściwie ta sprzeczność istnieje zawsze i od zawsze. Nasuwa się więc pytanie, co czynić, aby nie zostać wykluczonym ze społeczności i aby nie złamać tworzonych naprędce własnych praw. I podobnie jak w innych przypadkach odpowiedź leży w samym człowieku – w jego rozumie i jego świadomości. To właśnie człowiek musi zadecydować, jakiego wyboru dokonać. Ważne jest, aby był świadom potęgi własnego rozumu. Wtedy jego wybór będzie najlepszy, najlepszy.

Sprzeczność interesów, a właściwie problem ich załagodzenia, musi leżeć na drodze kompromisu. Wynika więc z tego, że obie strony tracą coś a zyskają coś innego. Praktycznie oznacza to, że obie strony nie osiągną pełni założeń; i taka jest właśnie idea kompromisu. Należy cały czas o tym pamiętać, podczas dokonywania wyboru.

W satanizmie jednostka postępuje według własnych przekonań, zakłada bowiem, że odpowiada tylko przed własnym sumieniem. Kiedyś Fiedor Dostojewski skwitował to: “Boga nie ma – jest tylko sumienie”. To właśnie sumienie, supersumienie, przybrało postać Boga. Innymi słowy, Bóg to sumienie społeczne – supersumienie.

Dla satanisty problem wyboru jest łatwiejszy, chociaż, dla ludzi, którzy całe swoje życie przeżyli według spisanych, nienaginalnych zasad moralnych chrześcijaństwa, wydawać się mogłoby, że o wiele trudniejszy. W dokonywaniu wyboru satanista posługuje się uniwersalnymi wartościami takimi jak:

dobro swoje;

dobro swoich najbliższych;

dobro społeczne;

dobro ogółu;

inne;

Jaka będzie kolejność tych wartości, zależeć może od wielu zewnętrznych, ale i także wewnętrznych czynników. Przymus zewnętrzny w postaci groźby użycia siły, może wpłynąć na decyzje satanisty. Jednakże satanista nie powinien dopuścić do tego, aby ktoś nim dowodził a tym bardziej, aby ktoś mu groził.
Wie, że aby jego wybór był trafny, musi być zgodny z jego sumieniem i rozumem, a jego autonomiczność niczym nie zachwiana. Nie pozwoli więc nikomu, aby stał się częścią tegoż właśnie niezależnego sumienia. Przymus wewnętrzny można opisać jako chwilową słabostkę, zmianę nastroju czy zbytni pośpiech lub opieszałość w podejmowaniu decyzji.

Realizacja powyższego planu przebiega w różny sposób. Ale z najważniejszych rzeczy, które satanista bierze pod uwagę (oczywiście podświadomie), to to, czy dokonany wybór nie szkodzi mu samemu. Związane jest to z tym, że zdaje sobie sprawę, że musi zadbać o siebie sam, że nikt mu bezinteresownie nie pomoże, dlatego właśnie najpierw powinien zapewnić bezpieczeństwo sobie samemu. Oczywiście, słowem kluczowym w tym zdaniu jaki w tym modelu, jest słowo „powinien”. Na dalszy plan schodzą bliscy, przyjaciele i znajomi, chociaż, na skutek dłuższego przebywania z kimś, każdy człowiek łączy się z nim emocjonalnie. Stają się wtedy emocjonalną jednością, więc fakt zapewnienia opieki samemu sobie, jest prawie równoznaczny z ochroną tych właśnie najbliższych. Podobnie jest z pomocą. W określonych społecznościach, w grupach o silnych związkach emocjonalnych takich jak miłość, przyjaźń, zaufanie, pomoc jednej osobie ściśle wiąże się więc, poprzez pomoc odnośnie całej grupy, z pomocą samemu sobie. Satanista dobrze to wie. Właściwie, pomagając komuś, człowiek pomaga samemu sobie i im więź między obydwoma stronami udzielanej pomocy jest silniejsza i im pomoc jest udzielana na większą, szerszą skale, tym korzyści pomagającego są większe, tak jak większe korzyści odnosi ten, komu ta pomoc zostaje udzielona. Zatem, poprzez pomaganie komuś, pomagamy sobie samemu. Podobnie jest z krzywdzeniem innych. Krzywdząc kogoś, ranimy samego siebie; ranimy, czyli osłabiamy, a satanista nie może sobie pozwolić, na samoodbieranie sobie sił witalno-psychicznych. Należy jednak pamiętać, że powyższe dwie zależności działające (każda) w obie strony, tak czy inaczej, mają ograniczoną szerokość riposty. Nie można przecież utożsamiać zabicie jednej osoby z zabójstwem swojej własnej postaci.

Inaczej sprawa wygląda, kiedy satanista zostaje zaatakowany, albo przez członka własnej wspólnoty, albo przez kogoś z zewnątrz. Rzeczywista krzywda, którą ów może wyrządzić sataniście, będzie większa niż ta, którą odczuje satanista, gdyby zachował bierność. Właśnie dlatego, w przypadku ataku ze stron trzecich, satanista ma najwyższe prawo, potwierdzone nawet przez prawo karne, do samoobrony. Nie musi ona skończyć się na odparciu ataku, gdyż pokonany będzie zapewne planował zemstę. Satanista powinien “wybić mu z głowy” (dosłownie lub w przenośni) dalsze ataki na jego osobę ale oczywiście, sposób a nawet sam ten fakt, zależy od satanisty i musi być zgodny z jego sumieniem i rozumem a także z jego chęcią wyboru. Te wszystkie trzy wartości w tej sytuacji, podobnie jak w każdej innej, muszą zostać w równowadze.

Z pomocą ściśle wiąże się zasada altruizmu, a właściwie tzw. altruizmu. Chciałbym wysunąć tezę, że idea altruizmu, czyli bezinteresownej pomocy drugiej (innej) osobie, tak naprawdę została stworzona jako sztuczny twór, opozycyjny do egoizmu. Tak naprawdę, czysty, bezinteresowny, altruizm nie istnieje. Postępowanie altruistyczne czyli takie, kiedy pomagający nie otrzymuje nic w zamian, jest ułudą gdyż niezależnie od tego, czy się wyraziło chęć otrzymania nagrody, czy też nie, tą nagrodę i tak się dostanie. Może to być czysta wdzięczność, albo pewnego rodzaju uzależnienie osoby, której pomoc została udzielona, od tego, kto tej pomocy udzielił. Dzieje się tak, gdyż świadomość tego, że nie jest się wstanie zadbać o siebie samego, jest dla ludzi bardzo ciężka do przyswojenia. Starają się oni wtedy odpłacić się tamtemu, aby mieć tzw. czyste sumienie. Jeśli ów nie jest tego świadomy, to wcale nie znaczy, że tak się nie dzieje. Ta informacja, z całą pewnością, została zapisana w podświadomości tego kogoś i tylko czas albo inne przeżycia tego typu, wyłonią ją do świadomości.

Poprzez pomoc uzależniamy drugą osobę od siebie, stajemy się przez to silniejsi.

Problem (moralnego) wyboru wiąże się nie tylko z kreacją pewnych zasad, ale także z przyjęciem tych albo innych. Dla satanisty nie istnieje coś takiego, jak przyjęcie czegoś z góry. Dlatego właśnie nie poddaje się behawiorystycznym wpływom społeczności, bo tylko słabi im ulegną. W jakimś spaczonym społeczeństwie satanista nie odczuje zmian we własnym rozumie i sumieniu, a odczują ją tylko ci, którzy przez całe życie posługiwali się przyjętymi i spisanymi zasadami, przez to ich siła rozumu jest mniejsza, gdyż jest nie trenowana.

Właśnie behawioryzm jest bardzo charakterystyczny dla funkcjonowania w społeczności, albowiem każda konformistyczna jednostka obowiązujące zasady musi nie tylko przyjąć do własnej świadomości, ale co ważniejsze przyjąć je jako swoje i utożsamić się z nimi. Ciekawe jest to, że ogólnie można przyjąć, że zasady tworzone przez satanistę są bardzo podobne do tych już stworzonych i obowiązujących, gdyż obie opisują procesy regulujące życie społeczne. Spór między ludźmi opowiadającymi się za nimi z tymi, którzy są im przeciwni, opiera się jednak nie na ich treści, gdyż są bardzo podobne a różnią się tylko szczegółami, ale na zasadzie ich tworzenia. Ludzie, którzy przyjęli moralne zasady jako swoje, nie mogą się pogodzić z tym, że inni ludzie (sataniści) tworzą je na miejscu. Wyobrażają siebie tworzącego takie właśnie zasady i to napawa ich lękiem, gdyż wiedzą, że wtedy byliby nieobliczalni i zdolni do wielkich krzywd. Jest to typowy przykład rozumowania słabej jednostki. Tak właśnie myślą słabi i taka byłaby zapewne prawda. Słaby, który spróbowałby sam tworzyć dla siebie zasady od razu popadłby w wewnętrzne sprzeczności a w konsekwencji, do ogólnego upadku. Silny satanista, nie krzywdzi innych bez powodu, dla samej tylko zasady, gdyż nie tyle jest zgodny z obowiązującymi prawami, ale tworzy je samemu w oparciu o te uniwersalne zasady, które przyczyniły się do spisania tamtych! I na tym właśnie polega paradoks.

zrodlo: http://satanorium.pl/czytelnia/97

Autor: satanizm

Satanista intelektualny

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s