Tygiel religijny, ciemno, cisno, krwawo

crusaders
Przemieszanie kultur oraz co sie z tym wiaze religii nie doprowadzilo do niczego dobrego.
Przykladem sa zwlaszcza kraje gdzie istnieje duzy odsetek emigrantow o rysach islamskich, choc nie mozna odmowic wojowniczych zapedow protestantom czy katolikom (patrz Irlandia).
Kazde z wyznan zaklada jedyna slusznosc w czci bogu (moj bog jest jedyny i prawdziwy) i drogi zycia w postaci nakazow religijnych. Owe nakazy czesto wywodza sie z mrocznych czasow plemiennnych gdzie usieczenie niewiernego (czy to chrzescijanina czy araba) bylo czynem szlachetnym i miłym bogu.
Te nakazy nie przeszly transformacji zgodnie z czasem i rozwojem cywilizacyjnym.
Nie mozna moderowac czy poprawiac slow boga. Bog jedyny i nieomylny mowiacy ustami kaplana - na wojne, zabijac niewiernych.

Dzis plemiona mieszkaja razem, warczac na siebie, podbudowujac swoje rozjatrzone wnetrze roznicami i antagonizmami religijnymi.
Kulturowo monoteizm jest i byl elementem, ktory zapewnial odpowiednie odludnienie globu za pomoca wojen i rzezi.

Nie kazdy moze byc bogiem. Jednak sa tacy, ktorych stac na taki wybor.
Nie rozumiemy i nie szanujemy naszych kultur - dosc czesto wynika to z zapoznien religijnych. Monoteistyczne religie to ciasne i ciemne komorki zrodzone w czasach rownie mrocznych i pelnych niezrozumienia.
Do dzis ciagnie sie te religijne zwloki, zmurszale, nieciekawe.
Monoteizm zaklada, ze indywidualnosc nie jest potrzebna, w pielegnowanej indywidualnosci rodzi sie bunt lub moze sie zrodzic cos silnego i nowego.
To nowe dziecko, ktorego sila, jasnosc, odwaga moga przerazic i oszolomic. Czy mozna kochac za mocno? Czy mozna byc wolnym za mocno?
Nie.
Jak mozna byc wolnym bedac w kajdanach ciemnych wierzen, ktore swoje granice i racje wyznaczaly mieczem i krwia?
Nie mam zludzen co do tego, ze swiat sie przemieni. Dla nas, dla naszej proznosci potrzebne jest takze to zgnile, ciemne tlo. Kazdy bog jest prozny.
W chwili w ktorej rozumiesz, rozumiesz naprawde stajesz sie bogiem. Bogiem z wlasna religia, zasadami, ktore wynikaja z najbardziej naturalnego porzadku i praw, z wlasnego wnetrza.

Magia w potocznym wyobrażeniu

Magia w potocznym wyobrażeniu kojarzy się przede wszystkim z rzucaniem czarów. I rzeczywiście, w kulturach archaicznych często ogranicza się ona do realizowania przyziemnych celów w praktyce życia codziennego. Magię stosuje się, kiedy zawodzą inne sposoby radzenia sobie z problemami. Kompensuje niepowodzenia życiowe i wprowadza ludzi w świat natury, pełen duchów i demonów. Zarazem jednak może być także systemem samodoskonalenia się poprzez poznawanie psychiki i wykorzystywanie jej mocy. Do dwóch podstawowych praktyk magicznych należą: ewokacja i inwokacja. Ewokacja - wywoływanie duchów - polega na wyzwalaniu z pokładów nieświadomości uwięzionych tam energii. Przyjmują one konkretne kształty w postaci duchów i demonów, dzięki czemu można je ponownie zintegrować z psychiką. Proces ten polega zatem na uświadamianiu sobie energii swojego umysłu. A że są to potężne energie, można je wykorzystać do celów praktycznych. Z kolei, inwokacja - przywoływanie bogów i bogiń - polega na odkrywaniu w świecie Natury mocy, których jeszcze nie zdołała poznać nauka. Być może są to moce związane z żywiołami Ziemi. Nie można jednak wykluczyć tego, że również i one pochodzą z nieświadomości zbiorowej i są archetypami obdarzającymi pięknem i mądrością. W kulturze chrześcijańskiej przykładem inwokacji jest Msza Święta. Magia zna ich znacznie więcej.

Praktyki magiczne polegają zatem na poznawaniu zasad, zgodnie z którymi funkcjonuje Umysł i harmonizowaniu go ze światem przyrody. Tylko dzięki harmonii Umysłu i Natury można uzyskać szczęście, ponieważ tylko wtedy można odnaleźć swoje miejsce we Wszechświecie. Nie ma takich cudów, których by nie objął umysł. Wszystko jest przymiotem jego percepcji. Wszystko jest wyrazem jego działalności.

zrodlo: http://www.satanorium.pl/czytelnia/13

egoizm i moralność

Życiowym kompasem dla satanisty jest to aby żyć podług siebie, swoich ambicji, pożądań i możliwości. Koncentracja i zrozumienie egoizmu choć powszechnie i pozornie budzi zastrzeżenia świata - egoista to ktoś zły, a nie ktoś kto rozumie siebie, swój świat i swoje potrzeby.
Ego - ja.
To ja i mój świat i moje pragnienia. Wiele religii poszukuje i praktykuje poszukiwanie własnego wewnętrznego JA - aby zrozumieć siebie.
Jednak zaraz jawi się tu każący i pouczający palec nakazujący odrzucić swoje pragnienia jako … ograniczające, niedobre, nieczyste, jak poznać siebie kiedy nie ma wolności poznawania?

Ja decyduje i wybieram. To ja jestem odpowiedzialny w 100% za moje istnienie lub za jego brak. Nie zadowoli mnie fakt, że kiedyś powiem - mogłem żyć inaczej ale nie potrafiłem.
Egoizm jest najbardziej naturalnym i pierwotnym instynktem. Człowiek nie jest w stanie i nie potrafi myśleć o świecie inaczej niż z własnego (ego) punktu.
Egoizm nie zakłada niszczenia innych - zakłada jednak, że pokonywanie głupoty i przeszkód jest zasadne i potrzebne.
Mali, ciaśni ludzie i ich wąskie poglądy nie zdeterminują mojego istnienia - ponieważ to tylko i aż moje istnienie.
Mam prawo zniszczyć tych, którzy chcą zniszczyć moją wolność. Wolność = Ja.
Kto zechce zniszczyć - nie dostanie drugiego policzka, na jego rękę będzie czekać skalpel.

Fałszywe poczucie moralności jest o tyle irracjonalne, że większość ludzi nie ma pojęcia czym jest moralność, definiując to w ten sposób, że to co jest niemoralne to po prostu sprawy zabronione.
Słowem podążają za słowami immama - bierzcie kałasznikowy w imię allaha! :)
Moja moralność zakłada, że zabijanie jest złe - nie potrzebuje do tego immama, ani księdza, który dolepi do moralności całe stado więzów, które w realny sposób będą promować politykę etyczną i biznesową organizacji jaką reprezentuje.
Moja moralność idzie w parze z egoizmem i co ważne - Ja (ego) i mój świat nie jesteśmy skłóceni ze sobą w żadnej mierze.
Egoizm niemoralny?

Osobiste dygresje… Szatan w Kościele potrzebny najbardziej… Kościołowi

Kosciol czesto powoluje sie na postac Szatana - jako przeciwnika i sprawce lub conajmniej inicjatora wszelkich nieszczesc.
W roznych okolicznosciach takze jako fizyczne uosobienie hord szatanskich przywoluje postacie satanisow lub grup satanistycznych.

O ile zlo jako definicja istnieje - czyli przeciwienstwo dobra, to grupy satanistyczne odczytywane w sposob zgromadzen ludzkich celebrujacych zło - zwyczajnie nie istnieją. Kto o zdrowych zmysłach ma ochotę biegać po cmentarzu i wzwyać Szatana (skoro takowy nie istnieje w osobowym czy duchowym znaczeniu)?

Komu jest potrzebny mit grup satanistycznych?
Spojrzmy tylko na to:

Gdyby spojrzec na to jak czesto Szatan jest wykorzystywany to staje sie on niezbednym symbolem istnienia KrK.

Najbardziej tego mitu potrzebuje sam Kosciol aby uzasadnic swoje odjechane tezy - jak np. ostatni hit - mieszanie sie Szatana w zaplodnienia in vitro.

dante hell

Istotnie śmieszną i żałosną cechą katolików a w szczególności duchownych jest brak elementarnej wiedzy nt podstaw satanizmu.
Słowem Katolicy zadali sobie trud odpowiedzenia na pytanie: kim są luteranie i w co wierzą, kim są zielonoświątkowcy, mormoni, żydzi, buddysci… nie wiedzą jednak kim i w co wierzą (lub nie wierzą) sataniści, których traktują jako drugich zaraz po samym Diable przeciwników. Jak można taką ignorancję w kwestii bardzo podstawowej szerzyć?
Satanista nie wierzy ani w Boga ani w Szatana. Nie wierzy w zbawienie, niebo czy piekło. Co więcej nie stawia sobie za cel wojowanie z panami w koloratkach. I to nie jest odkrycie z tej niedzieli, ale fakt znany od długiego czasu.
Czyżby KrK nie miał czasu aby poznać podstawowe założenia satanistyczne?
Jakkolwiek brzmi to śmiesznie to Kosciol potrzebuje Szatana bardziej niż ktokolwiek. Szatana ułożonego na własną modłę jako uzasadnienie wielu bardzo absurdalnych tez.
KrK potrzebuje Szatana - bardzo własnego i stworzonego oraz przywoływanego w zależności od własnych potrzeb.

ABP. MICHALIK WIDZI SZATANA W ZAPŁODNIENIU IN VITRO

“DZIENNIK”: ABP. MICHALIK WIDZI SZATANA W ZAPŁODNIENIU IN VITRO
- Pod hasłami “uczoności i postępu” szatan atakuje ludzkie życie, promując aborcję i eutanazję - to słowa abp. Józefa Michalika, które przytacza “Dziennik”. Działanie diabła widać - zdaniem duchownego - w propagowaniu zapłodnienia in vitro, “co w praktyce jest zakamuflowaną aborcją”.
- Szatan jest. Kusi każdego człowieka – przypomina metropolita przemyski w liście napisanym w związku z obchodzonym właśnie w Kościele katolickim Wielkim Postem. - Diabeł nieustannie szuka współpracowników swego dzieła zniszczenia - pisze arcybiskup Michalik. Co chce zniszczyć? Według metropolity, “szczególnie drażni go porządek natury ustanowiony przez Boga”.

zrodlo: tvn24 ;) Machalik jest wobec tego wyjatkowo szczegolnym typem plemnika, ktoremu za sprawa boza udalo sie dostac do jaja i dzieki czemu mamy tak madrego przewodniczacego Episkopatu PL.
Dobrze, ze o plemniku Ojca Machalika nie decydowal lekarz czy inny szatan.

Czy Behemoth obraził uczucia religijne?

Czy lider deathmetalowego trójmiejskiego zespołu “Behemoth” Adam Darski “Nergal” obraził uczucia religijne drąc Biblię w czasie koncertu w Gdyńskim Uchu? Tak uważa Ogólnopolski Komitet Obrony przed Sektami i skłąda doniesienie o popełnieniu przestępstwa.

Komitet złoży w tej sprawie doniesienie do ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ćwiąkalskiego.

Do obrazy uczuć miało dojść podczas wrześniowego występu zespołu w gdyńskim klubie “Ucho”. Przed jednym z utworów wokalista podarł Biblię i kartki rozrzucił wśród publiczności. Niszcząc Biblię, mówił - nie precyzując o co dokładnie chodzi - że zespół “chce się rozprawić z mitem, którego bohaterem jest największa, najbardziej zbrodnicza sekta, jaka istniała na ziemi”.

zrodlo: trojmiasto.pl

Od siebie powiem, ze nie pochwalam takiej akcji w wykonaniu Behemoth’a.
O ile czuje i rozumiem Adama - to wg mnie nie nalezy on do szczegolnie lotnych satanistow…
Nie wiem ile w tym biznesu, ile skandalu, a ile jakiejs checi pochalapania na KrK.

free music

Behemot i romantyczna historia szatana

Lider zespolu Behemot o tym jak widzi wolnosc, romantycznosc i szatana…

“Pierścień czystości” - nowa akcja Kościoła

Blogoslawiona karolina
Polski Kościół rozpoczął rozprowadzanie pierścieni błogosławionej Karoliny. Obrączki, mające promować czystość seksualną, zyskują popularność głównie wśród młodych dziewcząt i chłopców.
- Choć z ich sprzedażą ruszyliśmy cztery dni temu, to rozprowadziliśmy 50 sztuk. Gotowych jest 150 kolejnych. Zainteresowanie jest tak duże, że już zamawiamy następne partie - mówi gazecie ks. Zbigniew Szostak, kustosz sanktuarium bł. Karoliny Kózkówny w Zabawie koło Tarnowa, który wpadł na pomysł rozprowadzenia pierścieni błogosławionej Karoliny.

[...]

Pierścień błogosławionej Karoliny kosztuje 50 zł. Choć na razie można je nabyć bezpośrednio w sanktuarium w Zabawie koło Tarnowa, gdzie znajduje się sarkofag błogosławionej, już niedługo ich sprzedaż ma być rozszerzona na inne polskie kościoły - informuje gazeta “Metro”.

zrodlo: onet

sprawa jest i zabawna i tragiczna.
Tzw wstrzemiezliwosc seksualna w okresie dojrzewania prowadzi do wielu wykrzywien psychicznych i fizycznych.
Pary zyjace w tzw czystosci sa najczestszymi pacjentami gabinetow seksuologow - okazuje sie bowiem, ze… nie potrafia ze soba wspolzyc. Jedyne zaspokojenie znajduja w zakaznych czynnych - czyli masturbacji, ktora oczywiscie jest obaroczna olbrzymim poczuciem winy.
Finalnie nie wiem komu i czemu to sluzy - poza oczywistym sakro biznesem?

A jak wyglada piersien?

Jak informuje gazeta - pierscien staje sie coraz modniejszym prezentem … komunijnym.
Nowy komunijny prezent: pierścień dziewictwa

Ciezki ten narod i jego “wiara”…

Pan pancerny

Wiecie ze kadr Rtazingera nazywano pancernym kardynalem? Czy to nie zabawne - bo klip powstal zanim tenze zostal wybrany na przywodce KrK.
Choc jak sie domyslacie tekst jest kierowany poprzez pewno lustro do wyznawcow wszelkiej masci i religii - glownie tej oddanej, bezkrytycznej, owczej.

Panie pancerny! Się zmiluj nad nami wszystkiemi!

atak satanistów na watykańskiego Prałata - geya

Włoska prasa ujawniła, że zawieszony w obowiązkach duszpasterskich po zadeklarowaniu swego homoseksualizmu ksiądz z watykańskiej Kongregacji ds. Duchowieństwa to 60-letni włoski prałat Tommaso Stenico.

(…)

“Jestem księdzem psychoanalitykiem i zamierzałem wykorzystać moje kompetencje, by pomóc Kościołowi reagować na ofensywę, która skierowana jest przeciwko niemu w kwestii homoseksualizmu kleru. Nie jest to tylko atak poprzez media, ale także uwodzenie księży po to, by uderzyć w najbardziej czułe aspekty ich formacji” - powiedział ksiądz Stenico dziennikowi “Corriere della Sera”. Dodał następnie: “Uważam, że to jest diabelski plan grup satanistów, którzy mierzą w księży”.

Ks. Stenico, który do wybuchu skandalu pełnił ważne funkcje w Kongregacji ds. Duchowieństwa nie zaprzeczył, że to on występuje w nagraniu. Zapewnił jednak, że chciał “przeprowadzić badania w związku z planami publikacji książki”. Dlatego postanowił poprzez Internet nawiązać kontakty z gejami i porozmawiać z nimi o ich orientacji. Jedną z takich rozmów było właśnie spotkanie, zarejestrowane przez telewizję.

Na filmie słychać, jak ksiądz Stenico przyjmując w Watykanie młodego mężczyznę pyta go: “Podobam ci się?”. Mówi też, że nie uważa kontaktów seksualnych za grzech.

Itp.

Żałosne i zabawne jednocześnie.
Żenujące są tłumaczenia 60 letniego geya w sutannie, równie żenujące jest nawoływanie do czystości kiedy właśnie chłopcy w sukiennkach dokonują przekroczeń warunków, które sami ustalili.
A ciągotki pozostają :) a kiedy złapią cię za rękę (w trakcie) … mów, że to nie twoja ręka…

Satanizm dziś

Każdy, kto sądzi, że utożsamiam się z panami ubranymi na czarno, chodzącymi po cmentarzach i zabijających w imię pana D.(iabła), zasługuje na takie samo okrutne potępienie jak owi ludzie. Niewielu bowiem wybrańców zdaje sobie sprawę, że satanizm ma także inne oblicze.

Niejaki Amorth, wielka gwiazda Kościoła chrześcijańskiego w sprawach egzorcyzmów, podaje ten fakt jako pewnik. Pisze bowiem ten zacny człowiek, że: “W wielu systemach światopoglądowych […] szatan nie jest osobą, lecz wskazuje na postawę człowieka skierowaną […] przeciwko moralności [...] przeciwko wszelkim hamulcom czy też różnym ograniczeniom.
Read more »

King Diamond i dyskusja o satanizmie…

King Diamond to showman - muzke mozna lubic lub nie - kwestia gustu i smaku.
Nie mozna jednak odmowic, ze to spokojny i ciekawy dyskutant. Rozmowa… po dunsku :) ale z napisami po angielsku.
Smacznego.

The God of Assholes (bóg dupków) - essej A.Sz.Lavey

God of assholes
Bóg dupków (The God of Assholes) - krótki esej LaVeya otwierający jego ostatnią za życia napisaną książkę Satan Speaks! a opublikowaną pośmiertnie w 1998 r. przez wydawnictwo Feral House. W Polsce książka nie doczekała się całościowego wydania, lecz jedynie w fragmentach - ten esej razem z Mój wróg i Zabaw mnie -.

Uważa się, na podstawie doświadczenia, że wielu ludzi, którzy w młodości nie deklarowali żadnej wiary w bóstwa, na starość zwraca się w kierunku “Boga”. Prawdopodobnie, im bliżej śmierci tym większa staje się potrzeba posiadania pociechy jaką daje im religia.

No cóż, zdaje się, że nie jestem wyjątkiem. Rzadko poruszałem teologię. Za wyjątkiem mojej Biblii Satanistycznej, wszelkie dyskusje na temat bóstw i ich twórców pozostawiłem innym do roztrząsaniu lub egzorcyzmowania, jakiekolwiek byłyby ich wymagania. Teraz, muszę wyznać, znalazłem Boga: czy może powinienem powiedzieć, że znalazłem ‘jakiegoś’ Boga. Nie jest On (tak, zwykle jest płci męskiej i powiem dalej skąd o tym wiem) tym rodzajem Boga, którego chciałbym poznać bliżej. On jest totalnym dupkiem.
Read more »

Bóg który wyszedł na spotkanie, zeby zabijac…

Znamienne i jakze glupie i bolesne slowa biskupa polowego - skierowane do ofiar.
“Poszli szukac Boga, a to Bog spotkal ich”… i zabil? Ciezko chyba napisac /wypowiedziec bardziej idiotyczne slowa.
Nie wspominam o tym by ganic KK czy biskupa, albo wykazywac jaki to zly jest Bog - bo moim zdaniem Boga nie ma.
Jednak jesli mowimy do ludzi wierzacych - to czy ich przywodca duchowy powinien kierowac taki przekaz?
Wasz Boga zabija, ale cieszcie sie bo tych ktorych zabil wzial do nieba i zbawil.
Idac ta analogia to Bog jest zdecydowanie zly, msciwy i niezrozumialy.

[cyt]
Przewodniczący mszy wikariusz generalny Biskupa Polowego ks. płk Sławomir Żarski mówił, że wierni, którzy w niedzielę zginęli w drodze powrotnej z pielgrzymki po sanktuariach maryjnych w Europie, jechali po życie, po to, by spotkać Boga. “I oni Go znaleźli, On wyszedł im na spotkanie” - podkreślił ks. Żarski.

“To byli święci, ludzie gotowi na spotkanie z Oblubieńcem” - mówił o zmarłych ks. Żarski. “Ci pielgrzymi są już w niebie, bo Boga odnaleźli, kończąc swoją pielgrzymkę na Ziemi” - dodał.

Zwrócił się też do bliskich ofiar niedzielnego wypadku: “Pamiętajcie, przez łzy, ból, który będzie jeszcze długo trwał, (…) oni są w Niebie i będą za wami orędować. I chwała Panu, że w ten czas powołał ich do siebie”.[/cyt]

Chwala Panu, ze spalil swoich oblubiencow w ogniu milosci… w autobusie.

Lectus - rozdział siódmy - Bóg i diabeł w satanizmie

Bóg jest wytworem ludzkiej wyobraźni; istnieje tylko zło; w nierealnej sferze tylko nierealne argumenty mają realna wartość…;
Poprzez odrzucenie koncepcji Boga satanista odrzuca także koncepcję diabła, pozostawiając jednakże ich cząstkę w pojęciu szatana, gdyż szatan jest cząstką napędzającą, tak jak napędzającą cząstką jest boska dusza, oraz utożsamiany jest z grzechem (oczywiście z tym przeciw ludzkiej naturze).

Dla satanisty albo szerzej, dla ateisty bóstwo jest wytworem człowieka.
Ten właśnie człowiek widząc swoją kruchość, swoją mizerność w stosunku do nieokiełznanej przyrody zapragnął służyć komuś, komu te siły służą. Aby poczuć się lepiej, silniej, aby poczuć, że ktoś nad nim czuwa, że ktoś się nim opiekuje, wymyślił sobie kogoś takiego; powstał więc bóg.
Read more »

Lectus - Rozdział szósty - Dusza

Satanistyczna koncepcja duszy jako motoru człowieka
Można przyjąć, że niewiara w metafizykę ciał sprawia, że satanizm odrzuca pojęcie duszy. Pozostaje jednak problem tego, co już od czasów Sokratesa uważa się za napęd ciał stałych. Sokrates właśnie w niematerialnej duszy widział silnik, który napędza nie tylko człowieka, ale i zwierzęta, rośliny a także planety a nawet cały wszechświat.
Dla starożytnych filozofów dusza rozumiana była właśnie jako napęd, gdyż samo ciało w sobie nie jest wstanie napędzić samego siebie; byłoby one wtedy perfetum mobile. Wymyślono więc duszę, a odpowiedź na to była tylko taka, że spełniła i zaspokoiła ludzką ciekawość. I jest koncepcja duszy podobnie jak koncepcja Boga, tylko ideą.
Read more »

Lectus - rozdział piąty - Satanista w społeczeństwie

Problem wyboru dobra i zła cd.; problem altruizmu; behawioryzm

Istnieje pewnego rodzaju drobna sprzeczność. Sprzeczność między interesami grupy, stada, a interesami jednostki. Można by rzec, że właściwie ta sprzeczność istnieje zawsze i od zawsze. Nasuwa się więc pytanie, co czynić, aby nie zostać wykluczonym ze społeczności i aby nie złamać tworzonych naprędce własnych praw. I podobnie jak w innych przypadkach odpowiedź leży w samym człowieku – w jego rozumie i jego świadomości. To właśnie człowiek musi zadecydować, jakiego wyboru dokonać. Ważne jest, aby był świadom potęgi własnego rozumu. Wtedy jego wybór będzie najlepszy, najlepszy.
Read more »

Lectus - Rozdział czwarty - Satanizm a jednostki

Biorąc pod uwagę to, że satanista w dokonywaniu wyboru posługuje się swoim rozumem (umysłem), a przez to jego wybór jest niejednakowy w różnych sytuacjach, zauważamy, że wszystko to ma swoje podłoże w niepowtarzalności człowieka jako istoty.
Są różni ludzie.
Jedni są słabi inni są silni, ale to rozgraniczenie bierze się także stąd, że silni zakładają to na samym początku.
Ta siła zwykle jest w jakiś sposób uzewnętrzniana, co jest naturalnym zjawiskiem. Satanista nie uzewnętrznia swojej siły celowo, nie skupia się na tym.
Read more »

Anton Szandor LaVey - co widziałem

To co stoi za emocjonalna blokada, poczuciem winy i grzechu… to szalenstwo, smierc, depresja.
Anton Szandor Lavey - w jednym z epizodow swojego zycia byl policyjnym fotografem.

Lectus - Rozdział trzeci - Prawda

łatwowierność a własne przeżycia
Prawda jest względna ale można ją stwierdzić tylko poprzez własne empiryczne przeżycie; należy wystrzegać się przyjmowania czegoś z góry; problem herezji;
Treść niniejszego rozdziału jest tylko powtórzeniem poruszonych wcześniej problemów, ale ze względu na ich wartość i siłę, w zrozumieniu i zagłębieniu się w ideologie satanizmu, wymagają powtórzenia, a nawet, być może, mocniejszego zaakcentowania.
Read more »