nihil est in intellectu quin prius fuerit in sensu: nie ma nic w umyśle, czego by przedtem nie było w zmysłach

Jestem śmiertelny w każdym znaczeniu, tak jak każdy wiem, że jedynym prawdziwym życiem jest to życie, które dzieje się we mnie i obok mnie. Jestem unikalnym, jednostkowym i chwilowym przechodniem.
Nie ma życia poza mną samym, to czego dotykam, próbuję i odczuwam jest fragmentem mojego życia. Nie ma świata poza tym tu.
Nie ma światła poza tym światłem, nie ma ciemności poza tą ciemnością.
Nie nagrody i kary poza tymi teraz. Nie ma prawdy i kłamstw poza tymi teraz. Ja jestem moją prawdą, ja jestem moim kłamstwem. Ja jestem moim Bogiem – tu na ziemi, tu do końca życia. Koniec jest końcem, a nie początkiem albo drugim lepszym życiem. Zacznij żyć tu i teraz, nie będzie życia później.

Opublikowano filozofia, percepcja, przemyślenia | Otagowano , | Dodaj komentarz

Ksiądz zabierał na wycieczki, fundował ciuchy za seks

„Pozwólcie dzieciom przychodzić do Mnie, nie zabraniajcie im, bo do takich jak one należy Królestwo Boga. Zapewniam was: Kto nie przyjmie Królestwa Boga jak dziecko, nie wejdzie do niego. I objął je, i błogosławił, kładąc na nie ręce” (Mk 10,14-16; por. Mt 18, 3).

ksiadz wzial te slowa zbyt doslownie i przelozyl na swoje pedofilskie zachcianki

2,5 roku więzienia ma spędzić 52-letni ks. Roman J., były proboszcz parafii w Małej k. Ropczyc, za molestowanie seksualne 14-letniej dziewczynki. Trzem innym naruszył cielesność, ale postępowania umorzono, bo przestępstwa się przedawniły.

Więcej… http://rzeszow.gazeta.pl/rzeszow/1,34962,10868585,Ksiadz_zabieral_na_wycieczki__fundowal_ciuchy_za_seks.html#ixzz1hOhFoTXZ

Obys poznal część piekła, które zafundowałeś tym, które nie mogły się obronić.

Opublikowano klerykalizm, pedofilia w KRK | Otagowano , | Dodaj komentarz

Holandia: tysiące dzieci molestowano w instytucjach kościelnych

Arcybiskup Utrechtu Wim Eijk na konferencji prasowej poświęconej molestowaniu dzieci w holenderskim kościele Fot. BAS CZERWINSKI AP Arcybiskup Utrechtu Wim Eijk na konferencji prasowej poświęconej molestowaniu dzieci w holenderskim kościele

Kościół katolicki w Holandii zignorował wiele tysięcy przypadków molestowania seksualnego dzieci w podlegających mu instytucjach – głosi raport specjalnej niezależnej komisji, który dziś opublikowano. Arcybiskup Utrechtu Wim Eijk oświadczył, że „przeprasza z głębi serca”.

Według raportu, obejmującego lata 1945-2010, od 10 tys. do 20 tys.
dzieci narażonych było na molestowanie seksualne w katolickich instytucjach, m.in. szkołach, a Kościół „nie podjął adekwatnych kroków” by zaradzić tej sytuacji.

Władze kościelne nie interweniowały w sprawie licznych nadużyć „by nie dopuścić do wybuchu skandalu” – głosi dokument niezależnej komisji.

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114881,10831845,Holandia__tysiace_dzieci_molestowano_w_instytucjach.html?lokale=poznan

Hej katolicy mam nadzieje, ze dostrzegacie szatana (wg waszych wlasnych definicji) w osobach, ktore sa dla was wyznacznikiem wiary i moralnosci.
Niewyobrażalne. Od siebie powiem, że to nie Szatan gwałci dzieci, dzieci są gwałcone przez zboczeńców i ludzi, choć ciężko ich tak klasyfikować. Szatan ma być dla was katolicy zasłoną i usprawiedliwieniem zła, które czynicie sami. Skala zakłamania jest ogromna, skutki niewyobrażalne.

Opublikowano klerykalizm, pedofilia w KRK | Otagowano , , | Dodaj komentarz

Iluzjonista mesjaszem

znalezione na http://psychikaareligie.pl/index.php/iluzjonista-mesjaszem/ (polecam)

Derren Brown (wikipedia)- znany brytyjski iluzjonista i showman nawraca amerykańskich ateistów przy pomocy swoich sztuczek, pokazując jak łatwo jest zmanipulować ludzi i sprawić aby uwierzyli w boga. FIlm pokazuje jak sugestia i proces grupowy (być może też hipnoza) mogą zostać użyte aby wpłynąć na zmianę opinii innych osób.

Pokazany tutaj fragment jest częścią programu zatytułowanego „Mesjasz” (wikipedia) w którym Derren Brown podróżuje po USA pod fałszywym nazwiskiem i próbuje przekonywać ludzi, że posiada paranormalne zdolności w zakresie: nawracania dotykiem, czytania w myślach, nagrywania snów, kontaktów ze zmarłymi i uprowadzeń przez obcych.

Kto ma uszy, niechaj słucha (Mat.11,15) :)

Warto zaznaczyc, ze po nawroceniu i zakonczeniu zabawy, uczestnicy zostali ponownie od-nadwroceni i wrocili do swoich pierwotnych pogladow.

Opublikowano klerykalizm, linki, trochę rozrywki | Otagowano , | Dodaj komentarz

Obraz diabła

Obraz diabła

Diabeł w chmurze na fresku Giotta z XIII w.

Informację podała w sobotę wieczorem agencja Reuters. Diabeł został ukryty w chmurze na 20. fresku z cyklu scen z życia i śmierci św. Franciszka namalowanego przez Giotta w XIII wieku.

Odkrycia dokonała włoska historyk sztuki Chiara Frugone. W scenie obrazującej śmierć św. Franciszka widzimy profil z haczykowatym nosem, szelmowskim uśmiechem i ciemnymi rogami ukrytymi wśród chmur.

Więcej… http://wyborcza.pl/1,76842,10596178,W_bazylice_w_Asyzu_znalezli_diabla_z_XIII_w___ZOBACZ_.html#ixzz1cvfIGIeU

Cóż autor pewnie zabawił się jak większość twórców /podejrzewa się, że Da-Vinci dość mocno kpił z kościoła będąc sam poza jego nawiasem z racji bycia homoseksualistą/. Sugestia, że diabeł zamieszkuje w niebie jest arcyzabawna i przewrotna. Można by się nawet zastanowić czy biblijny Bóg w swoim okrucieństwie nie przypomina albo nawet nie jest… Bogiem. Ciekawe ujęcie, tylko spotkałoby się ono z zaprzeczeniem o inteligencji Diabła – bo Bog to raczej niezdiagnozowany psychopatyczny byt i niebyt.

Opublikowano klerykalizm, satanizm, Sztuka, trochę rozrywki | Otagowano , | Dodaj komentarz

Tak to się robi w polskim kościele

„Ksiądz Adam Boniecki decyzją władz zgromadzenia Księży Marianów ma zakaz wypowiadania się w mediach i publicznych wystąpień, do czasu gdy zbierze się rada prowincji i zdecyduje o jego dalszym losie” – napisał na swoim blogu dyrektor programowy religia.tv Szymon Hołownia.
„Przełożonym księdza Adama argumentów widać zabrakło, zastosowali więc wobec 77-letniego kapłana z olbrzymimi zasługami dla Kościoła metodę nie tyle godną ojców, co raczej dysfunkcyjnej opiekunki do dzieci, która gdy podopieczny głosi tezy, z którymi trudno jej polemizować, każe mu się po prostu zamknąć, względnie zamyka w komórce” – napisał Hołownia.

Całkiem inny kraj

Krzyż w Sejmie. Tak czy nie? „Obie odpowiedzi są poprawne”
- Czy w polskim Sejmie powinien wisieć krzyż, czy nie? Uważam, że obie… czytaj więcej »
Hołownia pisze też o przyczynie „kary” dla księdza. Miała nią być wizyta w „Kropce nad i” w TVN24. „Nie rozumiem jak jego przełożeni, żyjąc w tym samym co ja kraju (ba, oglądając ten sam TVN24; kara dla księdza Adama pojawiła się zaraz po tym jak wystąpił u Moniki Olejnik), mogą być aż tak ślepi na to, co dzieje się tuż za granicą ich podwórka. Jaką krzywdę robią polskiemu Kościołowi zamykając usta komuś, kto robił rzeczy, na które nikt z nas nie ma zwykle czasu, ochoty albo cierpliwości – gadał z lokatorami „dziedzińca pogan”, próbując zrobić wszystko co się da, żeby od Kościoła nie odeszli” – pisze publicysta.

zrodlo: http://www.tvn24.pl/-1,1722952,0,1,ksiadz-boniecki-zostal-uciszony,wiadomosc.html

Za co? Ano starowinek stwierdzil, ze z poganami tez trzeba rozmawiac, a Nergal to jego zdaniem blazen, a nie satanista.

Opublikowano klerykalizm | Otagowano , | Dodaj komentarz

Papieskie zabawy

Mężczyźni wykastrowani przed okresem dojrzewania posiadali małą, zbliżoną wielkością do dziecięcej krtań i dzięki temu mogli rozwijać umiejętności wokalne w zakresie soprananu i innych głosów typowych dla kobiet. Jednak głos kastrata nie był (nie jest) głosem typowo kobiecym – odznaczał się (odznacza się) o wiele potężniejszym brzmieniem i specyficzną, łączącą siłę z delikatnością barwą. W okresie największego rozkwitu opery kastraci byli obsadzani w rolach, gdzie były potrzebne tzw. „głosy anielskie”. Szczególne zapotrzebowanie na kastratów w operze wiąże się z zakazem papieskim, obowiązującym w latach 1588-1793, który zabraniał kobietom publicznych występów (niemniej jednak papież Sykstus V surowo zabronił kastracji młodych chłopców w konstytucji Cum frequenter z 1587[1]).
Wielu kompozytorów, np. Georg Friedrich Haendel, pisało role specjalnie dla konkretnych kastratów. Niektórzy z nich zdobyli wielką sławę, odpowiadającą dzisiejszym gwiazdom estrady. W połowie XVIII wieku w Europie opinia publiczna uznała kastrację za barbarzyństwo i choć praktyka kastrowania młodzieńców została oficjalnie potępiona, to stała się ukrywanym procederem. W połowie XIX wieku ostatecznie została uznana za bezprawną i karalną. Do czasu zakazu papieskiego w 1903, kastraci śpiewali w chórach kościelnych, między innymi w słynnym chórze Kaplicy Sykstyńskiej, w Watykanie. Ostatni znany kastrat – Alessandro Moreschi, znany jako Rzymski Anioł – zmarł w 1922 roku. Zachowały się mechaniczne nagrania jego głosu dokonane w latach 1902 i 1904.

Opublikowano satanizm | Otagowano , , | Dodaj komentarz

Papieżyca Joanna – film fabularyzowany

Według jednej z wersji legendy Angielka mieszkająca w Moguncji, która ze swym ukochanym wybrała się w podróż do Aten. W Atenach zataiła swoją płeć i zdobywała rozległe wykształcenie ciągle pozostając w męskim przebraniu. Gdy wróciła do Rzymu pod imieniem Jan Anglicus, została wybrana głową Kościoła katolickiego jako Jan VIII. W legendach okres jej pontyfikatu umiejscowiony jest pomiędzy Leonem IV a Benedyktem III. (Według innej wersji miała zostać papieżem po śmierci Wiktora III).
Papieżyca Joanna miała rzekomo sprawować urząd papieski przez dwa lata, pięć miesięcy i trzy dni. Jest to sprzeczne z Liber pontificalis, dokumentem wymieniającym pontyfikaty poszczególnych papieży, ponieważ wg niego Leon IV zmarł w 855 roku, a we wrześniu tegoż roku papieżem był już Benedykt III. Trzeba jednak mieć na uwadze, że dokument ten nie jest uznawany przez historiografów za wiarygodne źródło informacji, wielu papieży, których istnienia bezsprzecznie dowodzą inne źródła, nie znalazło się na jego stronach. Jej śmierć nastąpiła ponoć podczas porodu, gdy urodziła dziecko w trakcie procesji. Zdarzenie to miało mieć miejsce między rzymskim Koloseum a kościołem św. Klemensa; w tych okolicach ma się też znajdować grób papieżycy.
Legendę o papieżycy wykorzystywano często w środowiskach nieprzychylnych papiestwu, jako świadectwo zepsucia i niewiarygodności urzędu papieskiego oraz głupoty dostojników kościelnych, którzy dali się oszukać kobiecie, czyli wg poglądów tamtych czasów, istocie głupszej od mężczyzny. Opowieść ta była chętnie tłumaczona i wydawana w różnych wersjach, zwłaszcza w okresie reformacji – również w języku polskim ukazało się opowiadanie pt.: Historia o papieżu Janie, tego imienia osmym, który był Gilberta, biała głowa z Anglijej i o inszych wielu papieżoch, którzy przed nią i po niej byli. Prawdziwie napisana, a z łacińskiego na polskie pilnie wyłożona. Roku 1560. Wznowienie tego utworu ukazało się w 1994 w Wydawnictwie Uniwersytetu Wrocławskiego.
O papieżycy wspominał Marcin z Opawy (za: „Polityka”[2]):

Po Leonie, papieżem był przez dwa lata, siedem miesięcy i cztery dni Jan Anglik (Ioannes Anglicus), urodzony w Moguncji. Zmarł on w Rzymie, po czym tron papieski przez miesiąc pozostawał pusty. Powiada się, że ten Jan był kobietą, która jako młoda dziewczyna udała się do Aten w męskim przebraniu razem z mężczyzną, który był jej kochankiem. Tam zgłębiała różne dziedziny wiedzy, tak długo, aż nie miała już nikogo równego sobie. Później wykładała w Rzymie, a jej studentami i słuchaczami byli nawet uczeni mężowie. W mieście szerzyła się jej sława, jako wybitnej osobistości o wielkiej wiedzy, tak, że wszyscy byli zgodni, iż to temu Janowi należy się godność papieża. Kiedy jednak już została papieżem, zaszła w ciążę ze swoim kochankiem. Nie wiedziała jednak, kiedy ma nastąpić poród. I tak zaczęła rodzić podczas procesji z bazyliki św. Piotra do bazyliki św. Jana na Lateranie, w uliczce między Koloseum a kościołem św. Klemensa. Mówią, że po jej śmierci została pochowana w tym samym miejscu. Każdy Ojciec Święty zawsze omija tę uliczkę i wielu ludzi wierzy, że czyni tak z powodu zgrozy i zgorszenia, jakie wywołało tamto wydarzenie. Jej imię nie zostało też umieszczone na liście Ojców Świętych, zarówno z powodu jej płci, jak i popełnionego wszeteczeństwa.

Średniowieczna legenda o kobiecie-papieżu stała się także kanwą powieści greckiego pisarza Emmanuela Roidisa, pt. Papież Joanna. Książka, która ukazała się w 1866 r., za swą wyraźnie antyklerykalną wymowę została wyklęta przez grecki Synod Święty, ale jednocześnie zdobyła dużą popularność wśród czytelników ze względu na satyryczne ujęcie tematu i cięty język. Powieść przetłumaczyli na język polski Z. K. Usarek i L. Mavraidis, jej pierwsze wydanie ukazało się w Warszawie w 1961 (wydania następne: 1974, 1986).
W 1647 i 1657 roku w Amsterdamie została opublikowana rozprawa naukowa francuskiego protestanta Davida Blondela, w której udowadniał on fałszywość legendy o Joannie[3].
Legenda o papieżycy uznana została przez papieża Klemensa VIII, a w konsekwencji przez cały Kościół katolicki za nieprawdziwą w XVII wieku.
Polemika w spr. istnienia papieżycy[edytuj]

Istnieją przesłanki mające potwierdzać istnienie papieżycy Joanny. W 1276 r. papież Jan XX, w następstwie przeprowadzonych dokładnych badań papieskich archiwów, zmienił imię na Jan XXI, co niekiedy przypisuje się pominięciu rzekomej papieżycy. Jednakże zmiana ta wiązała się z legendą o innym rzekomym papieżu o imieniu Jan, który miał być legalnie wybrany jako następca Jana XIV i być poprzednikiem Jana XV, a więc w czasie kiedy Stolicą Piotrową na okres jednego roku bezprawnie zawładnął antypapież Bonifacy VII[potrzebne źródło]. Wątpliwości Jana XXI dotyczyły więc okresu o ponad wiek późniejszego. Kolejną przesłanką ma być fakt, iż papieskie procesje unikały Via Sacra (przez którą wiedzie najkrótsza droga do Bazyliki św. Piotra z rezydencji papieskiej), ulicy, na której Joanna miała urodzić swe dziecię. Jednakże obyczaj ten wprowadzono dopiero w XIII wieku, czyli czterysta lat po czasach, kiedy miała istnieć papieżyca. Niewykluczone natomiast, że podjęto tę decyzję właśnie z uwagi na rozpowszechnioną wśród ludu wiarę w legendę o Joannie.

Do XVI wieku każdy nowo wybrany papież musiał też rzekomo przechodzić badanie płci, siadając na sella stercoraria (dosł. „gnojne krzesło”), które w siedzeniu miało otwór i prawdopodobnie służyło wcześniej jako toaleta. Przeprowadzający badanie ogłaszał: Mas nobis nominus est – Nasz kandydat jest mężczyzną. Wspominał o tym m.in. żyjący w XV wieku Adam z Usk. Jedno z takich krzeseł znajduje się w Muzeach Watykańskich, drugie zaś w Luwrze. Jednakże krzesło z otworem było używane już wiele wieków przed okresem, w którym miała istnieć papieżyca. Najprawdopodobniej pierwsze tego typu krzesła były własnością cesarzy rzymskich. Jacopo d’Angelo de Scarparia, humanista włoski, w swojej relacji z intronizacji Grzegorza XII wspomniał o tym, iż papież zasiadł na krześle z otworem. Jednak opowieści o tym, że służy ono weryfikacji płci, nazwał „szaloną bajką”, opowiadaną przez plebs.
Dowodem potwierdzającym twierdzenie, że nie było żadnego papieża między Leonem IV a Benedyktem III, są monety, na których przedstawiono Benedykta III z cesarzem Lotarem I, zmarłym 29 września 855. Benedykt III musiał więc być wybrany na papieża przed tą datą. Ponadto z zachowanej korespondencji pomiędzy arcybiskupem Reims a papieżem Mikołajem I wynika, że ów arcybiskup wysłał posłańca z listem do Leona IV, ponieważ jednak w międzyczasie papież zmarł, posłaniec wręczył list wybranemu wówczas Benedyktowi III. Warto podkreślić, że ówcześni wrogowie papiestwa, jak np. Focjusz I Wielki, który pozostawił po sobie bogatą spuściznę literacką, nie wspominają ani słowem o rzekomym Janie VIII panującym w tamtym okresie. Wydaje się, że skandal tego rodzaju nie uszedłby ich uwadze. Najwcześniejsze źródła pisane odnoszące się do historii papieżycy pochodzą dopiero z połowy XII wieku. Co zwolennicy tezy o prawdziwości legendy tłumaczą tym, iż wiek IX w ogóle nie pozostawił po sobie wielu świadectw pisanych.

Opublikowano klerykalizm | Otagowano , | Dodaj komentarz

Nergal nie jest satanistą

Wraz z pojawieniem się postaci Darskiego Adama w szeroko komentowanym muzycznym programie – pojawiło się lawinowo jak stado dzikich świń pod drzewem z żołędziami – wykrzykiwanie, że oto tv publiczna zatrudniła satanistę i że to skandal nad skandale i koniec ostateczny dobrych obyczajów.
Fakty są jednak takie: Darski faktycznie tam pasuje jak kwiatek do kożucha – bo ani nie siedzi w popie, ani niewiele może powiedzieć o wokalistyce, ale robi rozkoszne minki i mówi o ogniu z dupy czasami.
Biskupi jak (prawie) jeden mąż zaczeli piętnować Adasia, słać listy, protesty, etc. Samemu Nergalowi to w smak – bo to próżny człowiek, łechce go gadanie o nim, tak jak mu odpowiadalo gdy się pojawiał z Dodą na Top Trendy. Zapewne marzył mu się wizerunek Tommego Lee (Adas) i Pameli Anderson (Doda) – taki fajny tabloidowy związek… wyszło jak wyszło – taka Pam Anderson z Ciechanowa. Adaś zaczął bywać w TV, opowiadać kim jest jak żyje. Słowem zabawa w rodzimym bajorku zaczeła wciągać i łechatać próżność chłopca z prowincji, który jest gwiazdą na świecie – ale nie zostaje odpowiednio doceniony (na miarę swoich oczekiwań) w swoim kraju.
Słowem kanapowy metalowiec, w kapciuszkach z kawusią z mlekiem, wyliniały kot.

Szeroko w muzyce metalowej wykorzystuje się obrazy rodem z Egzorcysty, czyli musi tam być dużo krwi, kobieta w ciąży, która urodzi belzebuba, krzyże, etc. Promienieje to uproszczeniami, a przede wszystkim kiczem – jednak twórcy odmian black metalowych wiedzą, że bez tej otoczki ich muzyka zniknie w undergroundzie.
Świadome epatowanie symbolami jak z teledysku Marylina Mansona, który swego czasu został pogłaskany przez LaVeya – jest niczym więcej jak spłyceniem, nastawieniem na wzbudzenie zainteresowania lub wzburzenia. Warstwa intelektualna i duchowa ma tu postać krawawiącej dziewicy (o dużych ustach i silikonowych cyckach).
Metal nie ma niczego wspólnego z satanizmem. Tak samo jak Nergal bardziej pasuje do śniadania na kanapie w Dzień Dobry TVN. Nergal nigdy nie był i nie jest satanistą, on jest celebrytą – co stawia go w gronie osób ograniczonych i dość żałosnych.

Po co metalowcom ta diableska otoczka? Obrazki zawsze łatwiej przemawiają niż treść, a treści nie ma zbyt wiele w tej muzyce i w ludziach ją tworzących. Prawdziwym diableskim geniuszem jest Bach, nie pożal się boże Adaś Darski.

Opublikowano satanizm | Otagowano , | 4 komentarzy

Kiedy i jak rozpuszczamy ciało Chrystusa Jezusa?

To nieprawdopodobne pytanie ma swoją rytualną odpowiedź. Cała historia poniekąd sama się nasuwa ze swoją absurdalnością przy okazji tzw. Cudu w Sokółce, gdzie na hostii wyrosło coś na kształt mięśnia – jak się mówi – serca w agoni.

Jak wiadomo podczas mszy sw nastepuje transformacja hostii w ciało Chrystusa – by później wierni mogli je spożyć. I tu w tym miejscu zdarza się, że:

Podczas mszy świętej wikariusz udzielający komunii upuścił hostię. Liturgiczny zwyczaj mówi, że w takiej sytuacji opłatek musi trafić do naczynia z wodą, żeby spokojnie mógł się w nim rozpuścić. To ważne, bo rozpuszczony komunikant przestaje być ciałem Chrystusa, a na nowo staje się mąką pszenną, którą, bez narażenia się na grzech, można spokojnie wylać. W Sokółce tak właśnie postąpiono. Hostię zanurzono w wodzie i zamknięto w sejfie.

Z mąki w boga – z boga w mąkę.

Ale opłatek nie chciał się rozpuścić. Do tego woda zaczęła zabarwiać się na czerwono. To zwróciło uwagę księży. Zawartość naczynia przelano na korporał. Woda wyparowała, a na tkaninie pozostał krwisty skrzep. Przez kilka miesięcy duchowni przyglądali się zjawisku i dopiero potem przekazali materiał do naukowych analiz i do Watykanu.
[...]
Kiedy duchowni na początku 2009 roku zdecydowali się wysłać do badań tajemniczy skrzep tak naprawdę rozpętali piekło w środowisku naukowców. Próbki czerwonej substancji trafiły do naukowców z Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku. Analizy podjęli się profesor Maria Sobaniec-Łotowska i profesor Stanisław Sulkowski. Swoje badania prowadzili niezależnie, a mimo to, doszli do identycznych wniosków. Ich zdaniem czerwony skrzep to fragment ludzkiego mięśnia sercowego.

ale

W akademickim światku zawrzało. Niemal od ręki pojawiły się opinie kwestionujące diagnozę białostockich profesorów. Dr Paweł Grzesiowski z Zakładu Zakażeń i Zakażeń Szpitalnych Narodowego Instytutu Leków utrzymywał, że nie zadziałała żadna boska siła, a prawa biologii, a dokładnie bakteria zwana pałeczką krwawą. Od wyników analizy sugerującej cud odcięła się nawet macierzysta uczelnia profesorów, którzy ją wykonywali. Jej rzecznik, profesor Lech Chyczewski uznał, że decyzję jego uczelnianych kolegów i koleżanek „cechuje emocjonalne podejście do wiary”.

cytaty pochodza z: http://religia.onet.pl/publicystyka,6/zobaczyc-cud,5382,page3.html

Opublikowano klerykalizm, offtopic, trochę rozrywki | Otagowano , , , | Dodaj komentarz

Miłość ponad miarę.

Jako rzekł św Franciszek Salezy – miarą miłości jest miłość bez miary. Ta miłość jest fundamentem nowego rozdziału chrześcijaństwa liczonego od narodzin Jezusa Chrystusa.
Mamy miłować się i innych bezgranicznie, bezzasadnie i zawsze – nawet jeśli owi obdarzeni miłością czynią nam źle (czyli są naszymi naturalnymi wrogami).
Jeśli ktoś ma odrobinę rozsądku i racjonalności w sobie ten pogląd uzna za niemożliwy. Jakże możma miłować kogoś kto nam źle życzy lub zagraża? Jak można miłować cały rodzaj ludzki? Wszak ów rodzaj sam siebie wyniszcza, ogłupia, otumania i degraduje – przynajmniej czyni tak w sporej swojej ludzkiej części.
Bóg stawia nam wymagania niemożliwe – im bardziej postawione zadanie jest nonsensowne – tym lepsze. Mamy wybaczać, kochać, darować…

Czy Jezus kochał wszystkich? Patrząc na liczbę wrogów z którymi nie obchodził się zbyt łagodnie to można mieć wątpliwości. Czy Bóg Stwórca kochał (no wiadomo on ze starego testamentu) niszcząc całe plemiona? Czy Bóg kochał Żydów zabijając ich przez ręce nazistów?
Dziwna to miłość, która każe składać ofiary ludzkie (Izaak) by sprawdzić oddanie i poddanie. Dziwną miłością jest karanie opętaniem swoich sług, wizjami, koszmarami, stygmatami, krwią.

Całe piękno miłości boskiej spełnia się na ołtarzu kiedy kapłan szepcze o transformacji hostii w ciało Jezusa, a wina w jego krew. Bóg oddaje swoje ciało i krew na wieki by jego poddani mogli je spożywać, przez co stają się częścią Boga. Cóż za chory scenariusz. To jest miłość? Zjeść kogoś (nawet symbolicznie) z miłości?
Pewna para gejów tak zrobiła – jednakże sąd uznał ich czyn za odrażający i konsumenta skazał na srogi wyrok.

Rozsądek nakazuje by conajmniej zrewidować te absurdy. Nawet zwierzęta są mądrzejsze niż wyznawcy Jezusa Chr. Może i nie bez powodu mienią się barankami bożymi.

Opublikowano przemyślenia, satanizm | Otagowano , | 2 komentarzy

Udzial Watykanu w ukrywaniu zbrodniarzy SS

Opublikowano klerykalizm | Otagowano | Dodaj komentarz

Bóg nie pomógł Adamkowi

Oczywiście to taki żarcik w kontekście żarliwej wiary (manifestowanej nachalnie i na wyrost)… może Bóg Kliczki jest silniejszy albo Kliczko jest jego faworytem?
Tak czy inaczej szkoda – choć kto wie czy Adamek po wygranej, by nie odleciał w rejony w których porusza się ks Natanek lub sam Papiez.
Powodzenia na przyszłość Adamek – wierz w siebie, a nie w Boga. Bóg cię nie kocha.

Opublikowano offtopic, trochę rozrywki | Otagowano | Dodaj komentarz

Witajcie w Santiago de Łeba

„Dziennik Bałtycki”: „Witajcie w Santiago de Łeba” – takim hasłem wita wiernych strona internetowa parafii św. Jakuba Apostoła w Łebie. Hasło to odzwierciedla rozmach, z jakim działa parafia, w ramach której budowany jest właśnie olbrzymi kościół.

Świątynia, po której już teraz widać, że będzie jedną z architektonicznych wizytówek nadmorskiego kurortu, wśród części mieszkańców budzi mieszane uczucia. – Z jednej strony miło będzie uczestniczyć we mszach w takim nowoczesnym i ładnym kościele – przyznaje pani Ewa z Łeby. – Jednak uważam, że jak na tak niewielką miejscowość jest to zbytek. Jednak zdecydowana większość mieszkańców jest przeciwnego zdania. Rozumieją oni potrzebę budowy dużego i przestronnego kościoła, bo – jak argumentują – w każde wakacje Łebę odwiedzają setki tysięcy turystów, wśród których są ogromne rzesze wiernych.

Podkreślają, że nie mają obaw związanych z tym, czy będą w stanie utrzymać monumentalną świątynię poza sezonem letnim, kiedy w Łebie zostają tylko 4 tysiące mieszkańców. Taki kościół o powierzchni 850 m kw. – jak twierdzą – jest miastu potrzebny. – Koszty utrzymania kościoła, w tym jego ogrzewanie i konserwację sfinansują parafianie i wierzący turyści – podkreśla pan Andrzej, łebianin.

W podobnym duchu wypowiada się ksiądz Ireneusz Smagliński, rzecznik prasowy biskupa pelplińskiego. Jak nam powiedział, oprócz kościoła stawiana jest także dzwonnica; w planach jest również budowa plebanii. Zgodnie z przewidywaniami, w świątyni znajdzie się 540 miejsc siedzących. W związku ze wzrostem cen, przewiduje się dziś, że koszt jej budowy zamknie się w kwocie 2,5 mln zł; całość finansowana jest przez wierzących – jak podkreśla ks. Smagliński – nie tylko tych z Łeby. Kiedy wobec tego planowane jest zakończenie budowy?

- Koniec budowy nastąpi wtedy, gdy zostanie budowa ukończona – tłumaczy rzecznik. – Należy tak stwierdzić, gdyż ze względu na sposób jej finansowania niełatwo obecnie podać konkretny termin, wiele czynników składa się na tempo prac budowlanych – wyjaśnia rzecznik kurii pelplińskiej. Ks. Smagliński jako argumenty za budową tak dużej monumentalnej świątyni wymienia: rozwój miasta Łeby, odnawiający się kult św. Jakuba oraz turystów, którym trzeba zapewnić opiekę duszpasterską.

- Parafianie nie poddają pod wątpliwość tego dzieła – dodaje ksiądz. – Decyzję o erygowaniu parafii i budowie świątyni podejmuje biskup diecezjalny, po szerokiej konsultacji w środowisku, przede wszystkim z lokalnym duchowieństwem i wiernymi.

Paweł Janusiewicz „Dziennik Bałtycki”
zrodlo: onet.pl

Opublikowano offtopic, trochę rozrywki | Otagowano , , | 1 komentarz

Zbiorowe wystąpienie z Kościoła

Być może jest to pierwsze w Polsce zbiorowe wystąpienie z Kościoła katolickiego, które nie stosuje się do procedur apostazji. Kilkanaście osób związanych z wrocławskim środowiskiem kulturalnym na imprezie „Rity Baum”, z okazji ukazania się najnowszego numeru tego pisma, dokonało aktu symbolicznej apostazji.
Organizatorzy zbiorowej apostazji prostych recept nie mieli. Raczej zadawali trudne pytania, nie dając łatwych odpowiedzi. Pytali, czy zgodnie z nauką Jezusa można być chrześcijaninem bez świadomego wyboru? Czy osobę, która ma inną wizję życia i świata niż ta, którą głosi Kościół katolicki, można nadal uznawać za przynależną do tej instytucji?

Marcin Czerwiński, redaktor naczelny „Rity Baum”, jeden z pomysłodawców akcji, zwraca uwagę na rangę gestu symbolicznej apostazji:

- Akcję planowaliśmy długo. Od jakiegoś czasu wiedzieliśmy, że nie zastosujemy się do procedury kościelnej dotyczącej apostazji, ponieważ do Kościoła katolickiego byliśmy wpisywani jak nieświadome tego aktu dzieci. Nie rozumiem, dlaczego miałbym się dalej stosować do procedury tej instytucji, która nagminnie utrudnia ludziom odejście. Czuję się niezależnym człowiekiem, a nie kimś, kim można sterować. Dlatego jest mi obojętne, czy figuruję w parafialnych księgach i rejestrach. Nasza akcja ma również na celu pokazanie innym, że można z wolnej stopy podejmować tego typu decyzje i skoro nie jesteśmy traktowani przez Kościół jak partnerzy, nasza akcja ma również charakter publicznego protestu. Bo przecież, tak naprawdę, tego typu sprzeciw mógłby każdy wykonać we własnym domu, w kameralnym gronie najbliższych. Pragnę dodać, że mój protest wobec patologii dziejących się w polskim Kościele nie oznacza, że sprzeciwiam się całościowo tej instytucji, która spełnia istotną misję w naszym społeczeństwie, jak chociażby jeśli chodzi o jej działalność charytatywną. Podobnie jak nie podważam bardzo istotnej potrzeby posiadania wiary przez współczesnego człowieka.

zrodlo: http://religia.onet.pl/publicystyka,6/zbiorowe-wystapienie-z-kosciola,392.html

Chrzest dziecka w Polsce jest czesto wynikiem presji spolecznej i rodzinnej. Akt Apostazji jest procesem dlugim, czasochlonnym i ciagnacym sie jak przyslowiowe flaki z olejem, rzecz jasna ma to na celu zniechecenie do oficjalnego i zgodnego z regulami wystapienia z Kosciola.
Apostazja wymaga czasami zlozenia odpowiedniego papieru i tyle (tak sie dzieje jesli trafi sie na ksiedza, ktory moze zrozumiec drugiego czlowieka, ze nie ma ochoty byc na sile czlonkiem jakiejs organizacji), a czasami przypomina cyrk w ktorym musimy zlozyc w Kosciele wyznanie, ze… nie wierzymy, miec dwoch swiadkow + oplata co łaska ale nie mniej niż 1000 zł.
Jak widac ktos postanowil nie zastosowac sie do tych koscielnych procedur – wiec pewnie kosciol uzna… ze dalej sa czlonkami ich struktur :)

Opublikowano klerykalizm, linki, reguły, trochę rozrywki | Otagowano , | Dodaj komentarz

Ks. Natanek rzucił klątwę na TVN 24: Bądźcie przeklęci. Teraz i na wieki wieków

ks natanek rzuca klatwe

Krakowska kuria ostrzega wiernych przed działalnością ks. Piotra Natanka. A duchowny z nałożonych na niego zakazów nic sobie nie robi. Siłą wyrzuca ekipę TVN 24 ze zbudowanego na wzór twierdzy ośrodka „Pustelnia Grzechynia”. Na dziennikarzy rzuca klątwę. – Panie wybacz, po raz pierwszy, niech przekleństwo Boga zstąpi na Was, teraz i na wieki wieków. Amen – mówi robiąc znak krzyża.

Reportaż o księdzu Natanku i jego ośrodku „Pustelnia Grzechynia”, położonym 10 km od granicy ze Słowacją, można było obejrzeć w wieczornym programie „Czarno na białym” w TVN 24 . Ogrodzona pustelnia ma kilka drewnianych baszt, na stałe mieszka w niej kilkunastu członków grupy modlitewnej i Bractwa Dusz Czyśćcowych.

„Niech przekleństwo Boga zstąpi na Was”

- Ja was muszę doprowadzić do Nieba. Choćbyście nie chcieli, to was chwycę za kark i wepcham, jak będę miał tyle siły. Bo na tym polega istota bycia pasterzem – mówi ksiądz w dostępnych w internecie kazaniach.

Duchowny, widząc ekipę filmującą jego twierdzę, uniemożliwił siłą nagranie materiału. Wyrwał operatorowi statyw. Na dziennikarzy rzucił klątwę. – Panie wybacz, po raz pierwszy, niech przekleństwo Boga zstąpi na Was, teraz i na wieki wieków. Amen – wypowiada ks. Natanek, nagrany ukrytą kamerą.

Ksiądz Natanek jest jednak znany z tego, że o mocach piekielnych wie wiele i potrafi je rozpoznać. Dowodzą tego nagrania z mszy, które duchowny publikuje w internecie. Oto próbka: – Jeżeli u twojego syna na głowie jawi się żel, później irokezy to już wiedz, że tam się coś bardzo mocno burzy – mówił do wiernych Natanek.

zrodlo: http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,9704141,Ks__Natanek_rzucil_klatwe_na_TVN_24__Badzcie_przekleci_.html

To dopiero ;)

i dalej jest już tylko ciekawiej

ot. Rafał Biegun/ Zdjęcie nadesłane na Alert24

- W Grzechyni stanął kilkunastometrowy posąg Chrystusa Króla Polski. Korzystając z ciężkiego sprzętu ksiądz Piotr Natanek buduje kolejne fortyfikacje swojej twierdzy, która niedługo może być już nie do zdobycia – słyszymy w materiale TVN24.

Ksiądz Natanek jest jednym z głównych propagatorów ruchu chcącego ogłoszenia Jezusa królem Polski. W lutym 2010 roku opublikował „List Otwarty do Biskupów Polskich, Prezydenta Rzeczypospolitej i Premiera Rządu Rzeczypospolitej”, w którym wzywał do uroczystego uznania Jezusa za Króla Polski i uznania nadrzędności „Prawa Bożego” nad prawem publicznym. [...]

Kazań księdza można słuchać w norweskiej telewizji internetowej, z którą współpracuje duchowny. Ks. Natanek niedawno był w Brukseli, by zabiegać o zmianę flagi Unii Europejskiej na taką, w której pośród 12 gwiazd widać Maryję

http://www.alert24.pl/alert24/1,84880,9713003,Pomnik_Chrystusa_Krola_,,ga,,5.html

Opublikowano klerykalizm, offtopic, trochę rozrywki | Otagowano , , | 7 komentarzy

Sąsiedztwo papieża

Zastanawiałem się nad tym co gdybym wiedział, że za ścianami domu w którym mieszkam były molestowane dzieci i ja bym o tym wiedział, może nie akceptował, milczał udając głuchego, niewidomego i głupiego.

Gdyby tak było – to moja ignorancja (a wlasciwie wspoludzial, bo nie reagujac jestem wspolnikiem przestepstwa) byłby tylko rybką w oceanie krzywdy.
Dziś kogoś milczącego i wiecej niz wspolwinnego nazwano błogosławionym, oddawano cześć obrazom, tworzono szopki, całowano ampułki z jego krwią (czy to jest jakaś perwersja, wampiryzm czy co?).
Papa milczał i milczał, milcząc umarł – alleluja! Dzięki jego śmierci kończy się powoli dramat wielu dzieci.

Doceniam odwagę jego następcy B16, który sprząta po swoim Super Star poprzedniku. Wybrał niełatwą drogę – zamiast show – zabrał się za nazywanie spraw takimi jakimi są.

Sąsiedzi Karola Wojtyły – JP2 – błogosławionego, a właściwie jego podwaładni , są pedofilami, przestępcami, a milczenie ich przełożonego jest niemym przyzwoleniem. Więc jest winny? Jest. Jest współpedofilem.

Opublikowano klerykalizm, offtopic | Otagowano , | 4 komentarzy

Pozwolimy im nawet na grzech

„Przekonamy ich – mówi Wielki Inkwizytor – że tylko w tym wypadku będą wolni, gdy wyrzekną się swej wolności, nam ją oddadzą i nam ulegną. (…) Zmusimy ich do pracy, tak, lecz w godzinach wolnych od pracy urządzimy im życie niby dziecięcą zabawę. (…) O, pozwolimy im nawet na grzech, słabi są i bezsilni, i będą nas kochali jak dzieci. (…) Powiemy im, że każdy grzech, który popełniony będzie z naszego przyzwolenia, będzie odkupiony. (…) Będziemy im pozwalać lub zabraniać żyć z żonami i kochankami, mieć lub nie mieć dzieci – stosownie do ich posłuszeństwa – i będą nas słuchać z radością i uciechą. Najbardziej męczące tajemnice ich sumienia – wszystko zaiste nam zawierzą, my zaś wszystko rozstrzygniemy, i uwierzą w nasze wyroki z radością, albowiem uwolnią ich one od wielkiej troski straszliwych mąk osobistego i swobodnego rozstrzygania”

(Fiodor Dostojewski, „Bracia Karamazow”, Warszawa 1959, s. 307-308).
Ten Inkwizytor to niby diabel, ale czy to wszystko bardziej nie klei sie do kogos / czegos innego?

Opublikowano filozofia, satanizm, Sztuka | Dodaj komentarz

Kiedy czytamy w gazecie o księdzu Michale M. z Tylawy, który molestował dzieci, nikt się nie przejmuje. Inaczej jest, jeśli pokażemy, jak to mogło wyglądać

Polecam wywiad pt „Zły dotyk sztuki?”

Kiedy czytamy w gazecie o księdzu, który molestował dzieci, nikt się już nie przejmuje. Chciałem pokazać, jak to mogło wyglądać. Bo obraz wywołuje wstrząs – mówi Krzysztof Kuszej, malarz, któremu łódzka prokuratura postawiła zarzut rozpowszechniania dziecięcej pornografii

Roman Pawłowski: Dlaczego namalował pan cykl obrazów na temat pedofilii księży katolickich?

Krzysztof Kuszej: Chciałem zwrócić uwagę na problem pedofilii w Kościele katolickim, który w Polsce jest spychany na margines. Nie mogę pogodzić się z faktem, że osoby, których zadaniem jest kształtowanie postaw moralnych dzieci, krzywdzą je w straszny sposób, nadużywając ich zaufania.

Co pan chciał osiągnąć?

- Jeżeli mogłem przyczynić się do tego, że choć jedno dziecko nie zostanie zgwałcone przez księży, to uważam, że warto było namalować te obrazy.

źródło: http://wyborcza.pl/1,75475,8613349,Zly_dotyk_sztuki_.html

Opublikowano klerykalizm | Otagowano , | Dodaj komentarz

50 000 odwiedzin

Dzis stuknelo 50 tys odwiedzin tegoz bloga, patrzac na tematyke, ktora jest dosc specyficzna i raczej malo popularna jest to ciekawy wynik.

Najpopularniejsze wpisy:

„Pierścień czystości” – nowa akcja Kości 7 791
Anton Szandor LaVey „BIBLIA SZATANA” 5 532
Osobiste dygresje… Szatan w Kościele p 4 828
Anton Szandor LaVey – w skrócie 3 052
Samobójstwo a satanizm 2 721
Magus Peter Gilmore – kapłan Kościoła Sz 2 445
Czy sataniści składają krwawe ofiary? 1 912
Wstęp do Satanizmu 1 155

Najpopularniejsze slowa:
pierścień czystości 3 973
satanizm 3 043
biblia szatana 2 704
peter gilmore 1 886
anton szandor lavey 1 481
szatan 1 451
sataniści 1 424
samobójstwo 1 331
lavey 1 131

Akcja Koscielna pt kupujcie pierscionek za 50 zl okazala sie hitem tego roku :)

Opublikowano klerykalizm, offtopic, trochę rozrywki | 1 komentarz