Bóg oczami satanisty – czyli co gdyby… part 2 – Działalność Jezusa

James_Tissot_Jesus_Teaching_by_the_Seashore_525

Oto więc kończy się stare i zaczyna nowe.
Patrząc na decyzję Boga Ojca o zesłaniu Syna na świat aby wyzwolił ludzi z ciemności i grzechu – można chyba pokusić się o stwierdzenie, że taki czyn jest chyba przyznaniem się do niepowodzenia. Czas ukazał bezsilność Boga wobec stworzenia ludzkiego i nic nie pomogły kary i plagi… Bóg zmienia taktykę? Po wiekach? Czy też tak miało być błedy i pomyłki? Koniec końców nadejście Mesjasza głoszono już w starym testamencie, zatem wszystko i tak było przewidziane, jeśli zaś tak to błędy i nieposłuszeństwo ludzi i tak nie zależało od nich samych?

Bóg Ojciec jako miłosierny Pan wciela Boga (jednego z trzech) w (pół) człowieka – Jezusa Chrystusa z Nazaretu, który przyniesienie nadzieję, zmiany.
Syn człowieczy jak się o nim mówi – więc syn ludzi, ale i Syn Boży – Bóg człowiekiem? Człowiek Bogiem? Czy ani jedno ani drugie?

Jezus naprzemiennie nazywa się jednym i drugim. Zbiera grupę uczniów i rusza aby uczyć. Wg jednego ze spisu było ich 18.
1. Przypowieść o siewcy.
2. Przypowieść o skarbie i o perle.
3. Przypowieść o ziarnku gorczycy i o zaczynie.
4. Przypowieść o zbłąkanej owcy i zgubionej drachmie.
5. Przypowieść o synu marnotrawnym.
6. Przypowieść o nielitościwym dłużniku.
7. Przypowieść o robotnikach w winnicy.
8. Przypowieść o pokornej służbie.
9. Przypowieść o uczcie.
10. Przypowieść o Sądzie Ostatecznym.
11. Przypowieść o miłosiernym Samarytaninie.
12. Przypowieść o bogaczu i ubogim Łazarzu.
13. Przypowieść o bogatym głupcu.
14. Przypowieść o czuwających sługach.
15. Przypowieść o talentach.
16. Przypowieść o nieuczciwym rządcy.
17. Przypowieść o niesprawiedliwym sędzim i o natrętnym przyjacielu.
18. Przypowieść o faryzeuszu i celniku.

Jest to cykl wykluczających się nauk, na tyle poplątanych żeby każdy absurd móc wytłumaczyć wolą Boską i tym, że rozum ludzki tego nie pojmie.

Już 12 tysięcy ofiar molestowania przez zakonników odebrało odszkodowania i zobowiązało się do dyskrecji

Czyli odrazajaco – przerazajace fakty: Bierz cukierek i milcz.
Mowimy tu oczywiscie nie o calym kosciele KRK ale jego wycinku.

Specjalna komisja pod kierownictwem sędziego Seana Ryana, powołana dziewięć lat temu do zbadania nieprawidłowości w tzw. szkołach zawodowych (industrial schools) prowadzonych przez Kościół, opublikowała końcowy raport. Wynika z niego, że 250 placówek, które przez lata funkcjonowały w świadomości Irlandczyków jako azyle dla zaniedbanych dzieci, było w rzeczywistości siedliskami sadyzmu, którego dopuściło się ponad 800 członków męskich i żeńskich kongregacji zakonnych.

Co robią rabini w samolocie? (fun)

zydziiwirus
Po kliknieciu mozna obejrzec material video…

Jak zbawić kraj od pandemii świńskiej grypy? Można wsiąść w samolot i dmąc w rytualne trąby krążyć nad krajem. Tak jak ok. 50 rabinów i kabalistycznych mistyków zrobiło w Izraelu.
- Celem tego lotu było zatrzymanie pandemii, tak by ludzie przestali umierać – zapewniał gazetę “Yedioth Ahronoth” rabin Icchak Batzri, dodając, że on i jego koledzy są “pewni, że dzięki modlitwie, zagrożenie

Nie tylko modlitwa miała zapobiec wirusowi, ale i rytualne trąby – szofary.

Grypa, ale nie świńska

Nie wiadomo jednak, czy wirus A/H1N1 został powstrzymany. Na początku sierpnia w Izraelu odnotowano 1300 potwierdzonych przypadków zakażenia świńską grypą, której zresztą w Izraelu nie nazywa się “świńską”.

A to z powodu, że żydzi uważają świnie za zwierzę nieczyste, a judaizm zakazuje jedzenia wieprzowiny.

zrodlo: http://www.tvn24.pl/-1,1614243.1,0,1,co-robia-rabini-w-samolocie,wiadomosc.html

Słynny egzorcysta: “Szatan boi się JPII bardziej niż Ojca Pio”

Czyli kolejny wstrzasajacy news :)))

- Beatyfikacji Jana Pawła II nie sprzeciwiają się ludzie. Sprzeciwia się jej szatan – przekonuje najsłynniejszy włoski egzorcysta ks. Gabriele Amorth. Według niego szatan bardziej boi się polskiego papieża niż beatyfikowanego już Ojca Pio.

- Nie ma prawdziwych nieprzyjaciół Jana Pawła II, był on tak dobry, że ich nie miał. Często jednak szatan, który nienawidzi go jako wcielenie dobra, może mieć zły wpływ na porządnych ludzi albo ludzi Kościoła, by stawali na przeszkodzie. Jednym słowem nie wykluczam, a nawet uważam za prawdopodobne, ze szatan nie chce beatyfikacji Jana Pawła II, swego wielkiego wroga – mówił egzorcysta w wywiadzie dla portalu Pontifex.

Ksiądz Amorth ujawnił też, że gdy wymienia Jana Pawła II w czasie egzorcyzmów, “szatan staje się jeszcze bardziej brutalny, niż kiedy słyszy imię Ojca Pio”. – Nienawidzi go i mówi: tego (Jana Pawła II) nienawidzę jeszcze bardziej niż Ojca Pio – podkreślił. Ksiądz tłumaczy to “lękiem przed wszystkim, co ma związek ze świętością”.
- Dla szatana nie liczy się, czy polski papież został już uznany za świętego, czy jeszcze nie. Fakt, że diabeł boi się Jana Pawła II znacznie bardziej niż Ojca Pio, jest wyraźnym dowodem jego świętości – zaznaczył.
Włoski egzorcysta nie uważa, aby proces beatyfikacyjny Jana Pawła II postępował zbyt wolno. – Z tego, co wiem, postępuje szybko – dodał.

http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,6818391,Slynny_egzorcysta___Szatan_boi_sie_JPII_bardziej_niz.html
egzor470

Ksiądz Gabriele Amorth, (na zdjęciu) który przeprowadził 50 000 egzorcyzmów przez wiele lat piastował funkcję oficjalnego egzorcysty Państwa Kościelnego. Rozróżnia on cztery przyczyny działania szatana, gdy konieczne jest przeprowadzenie egzorcyzmów.

warto przeczytac tez to
http://satanizm.wordpress.com/2009/06/16/wypedzam-szatana-w-imie-chrystusa/

Bóg oczami satanisty – czyli co gdyby… part 1

Sądzę, że na początku należy podać przyczynę takiego wpisu, nie podanie ich może jak zazwyczaj zaowocować nieporozumieniem globalnym. Więc przypominając istotę satanizmu, który jest mi bliski – podstawowe tezy: Bóg nie istnieje, nie istnieje też Szatan i życie po życiu, itp. Kto jest tu po raz pierwszy znajdzie w dalszych częściach tego bloga szereg wyjaśnień na ten temat.
Po co więc pisać o bycie, którego nie ma? Dla zabawy, więc dlaczego nie.
Nie mam na celu podważania lub negowania czegokolwiek – spójrzmy na boskie fakty okiem obserwatora – przyjrzyjmy się Bogu jako zjawisku to jaki jest wg zapisów biblijnych i nie tylko, i jaki jest dla swoich wyznawców. Spójrzmy i zastanówmy się – tak jak można zastanawiać się nad przyczynami pewnych zjawisk.

STWORZENIE – POCZĄTEK – boskie anioły i anioły diableskie.
Od czego się rozpoczyna – stworzenie świata (możliwe, że też wszechświata, choć o nim jakoś niewiele napisano). Więc jest Bóg, są Aniołowie – istoty doskonałe – lecz i zazdrosne i zawistne (patrz Szatan, Lucyfer) – stworzone jednak przez Boga.
Więc nomen omen – jeśli zło definiujemy jako upadłe anioły – to ich stwórcą jest sam Bóg.
Oczywiście dał im wolną wolę, lecz czy wola jest samoistnym bytem czy czymś co jest dane albo przyznane?
Bóg wymyślił wolną wolę :) nie dał jej jednak na długo swoim wyznawcom – w każdym razie mówił częściej o posłuszeństwie i wolnej woli – w pewnym dosłownym znaczeniu te dwa terminy są przeciwstawne, jednak sprzeczność i przeciwstawność jest moim zdaniem zasadniczą substancją nauczania boskiego.
Anioły (oczywiście niektóre) się buntują i powstaje ZŁO, buntują się bo chcą mieć władzę – chcą mieć to co posiada Bóg, chcą tego co Bóg stworzył jako wartość – lecz wartość należną sobie, wcześniej władza, a raczej wszechwładność nie była mu specjalnie potrzebna – bo i do czego?

Skąd się wzięły jednak te negatywne cechy – skoro nie było niczego poza Bogiem? Konkluzja jest taka, że wszystko ma swój prawdopodobny rodowód i nie bierze się z niczego…
Czy można powiedzieć, że Bóg jest wyposażony we wszystkie cechy jakimi obdarzy to co stworzył? Niewątpliwie tak. To Bóg tworzy i dobro i zło, tylko później od zła jest wygnany anioł… co by było gdyby nie było rebelii aniołów, kto odpowiadałby za zło? Bóg.
Jednak może zła by nie było – skoro Bóg jest dobrem doskonałym i miłością.

„Niechaj bezbożny porzuci swą drogę i człowiek nieprawy swoje knowania. Niech się nawróci do Pana, a Ten się nad nim zmiłuje, i do Boga naszego, gdyż hojny jest w przebaczaniu. Bo myśli moje nie są myślami waszymi ani wasze drogi moimi drogami – wyrocznia Pana. Bo jak niebiosa górują nad ziemią, tak drogi moje – nad waszymi drogami i myśli moje – nad myślami waszymi.” (Iz 55,7-9)

Cóż aniołom nie wybaczył… ale anioły są mniejsze i jak gdzieś czytałem nie posiadają wolnej woli w takim stopniu jak człowiek.

LUDZIE I GRZECH W RAJSKIEJ WSPANIAŁOŚCI
Co dalej… Bóg tworzy ludzi – kolejne (po aniołach) istoty niedoskonałe – ba bardziej niedoskonałe, obdarzone wolną wolą. Ludzie dla rozrywki? Po co kolejne istoty?
Może dla rozrywki, może dla walki z szatanem – musiało być jakieś “pole” bitewne.

Daje nam Ewę i Adama, umiejscawiając ich w rajskim ogrodzie – gdzie wszystko jest NAJ – i pozwalając Szatanowi umieścić tam zakazane drzewo (wolna wola? czy pułpapka?) – mityczny prapoczątek zła i grzechu. Po co tworzy ludzi? Po co mu to drzewo? Dlaczego wreszcie oddaje władzę po części Szatanowi – dzieląc się z nim losem ludzi? Może w Bogu jest tyle samo zła, lub próżności co w jego oponencie, którego stworzył?
Po co tworzyć coś co ostatecznie niszczy samo siebie? Dla zabawy – bo chyba trudno wyobrazić sobie dobre intencje, oczywiście zawsze możemy powiedzieć – my ludzie nie obejmiemy nigdy rozumem boskich dzieł. Skoro tak – po co świat, którego nie rozumiemy i świat pełen wolnej woli i zakazów jednocześnie.
Ludzie grzeszą i skazują się na wieczne nieszczęście… praojciec i pramatka, którzy zaludnią ziemię – siłą rzeczy w kazirodczy sposób, jednak zostawmy to…

Niedługo pojawi się pierwszy morderca (Kain) i lawina nieszczęść będzie płynąć swobodnie… co dalej się dzieje – ano ludzi coraz więcej, powstają plemiona, podziały, lud Pana – który to raz to od niego odchodzi, raz wraca (w zasadzie wychodzi, a właściwie się odwraca).
Ojciec Stwórca więc postanawia dać przewodnik – dekalog (oczywiście istnieją różne dywagacje nt temat – jednak przyjmijmy oficjalne stanowisko KrK) – 10 przykazań, które daje Mojżeszowi na górze Synaj. Daje mu dekalog – bo mimo plag i kar, które zesłał na nieposłuszne dzieci – ludzie dalej robią różne rzeczy, które Bogu się nie podobają… więc tworzymy regulamin czego nie wolno i co należy – o wolności człowieka trochę zapomina – choć wolna wola jest często stawiana jako argument i wytłumaczenie dlaczego ludzie wybierają jednak zło.

Tekst dekalogu musiał zostać wyryty na kamiennych tablicach dwukrotnie, gdyż pierwsze tablice z dekalogiem Mojżesz rozbił w gniewie widząc, jak jego lud zaczął pod jego nieobecność czcić złotego cielca (Wj 32:19). Zgodnie z przekazem biblijnym drugie tablice z dekalogiem były przechowywane w Arce przymierza aż do czasu zburzenia pierwszej Świątyni Jerozolimskiej.

1. Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną.
2. Nie będziesz brał imienia Boga twego nadaremno.
3. Pamiętaj, abyś dzień święty święcił.
4. Czcij ojca swego i matkę swoją.
5. Nie zabijaj.
6. Nie cudzołóż.
7. Nie kradnij.
8. Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu.
9. Nie pożądaj żony bliźniego swego.
10. Ani żadnej rzeczy, która jego (bliźniego) jest.

NOWY CZAS _ JEZUS
Zesłanie Syna Bożego, który ma dać ludziom nadzieję, naukę i odkupić ich grzechy, dać nowy rozdział moralności i wiary, a nade wszystko dać nadzieję – wszystkim. Oto więc przychodzi Syn, którego narodziny wiążą się z rzezią niewiniątek…

Rzeź niewiniątek – tym terminem określa się wymordowanie chłopców do lat dwóch z Betlejem i okolicy na polecenie Heroda Wielkiego. Ten ostatni, dowiedziawszy się o narodzinach w Betlejem nowego króla żydowskiego, chciał w ten sposób zabezpieczyć się przed ewentualnym konkurentem. Rzeź niewiniątek została opisana w Ewangelii wg św. Mateusza. Część badaczy uważa je za zdarzenie historyczne[1]. Wobec milczenia pozostałych Ewangelii kanonicznych oraz innych źródeł historycznych, w szczególności Józefa Flawiusza, część badaczy kwestionuje historyczność tego wydarzenia.

Mateusz nie przekazał liczby zamordowanych chłopców. Późniejsze przekazy starały się wyolbrzymić ich ilość – synaskaria greckie określają liczbę zamordowanych na 14 tysięcy, Hieronim ogólnikowo na wiele tysięcy (multa parvulorum milia), syryjskie przekazy – na 61 tysięcy, a martyrologium Usuarda – 144 tysięcy.

Marie-Joseph Lagrange, francuski biblista, wysunął hipotezę, że zamordowanych chłopców było około dwudziestu, do czego skłania się literatura przedmiotu[8]

Jednak Jezus wzrasta, uczy się życia, a przede wszystkim uczy innych… jest dzieckiem (?) – o jego dzieciństwie nie wiadomo wiele – jako chłopiec ucieka do Świątyni…

Kard. Stefan Wyszyński – myśli wybrane

“Rasizm kryje w sobie pewne zdrowe myśli, które dotychczas znane były tylko w szczupłym gronie lekarzy i biologów. Dziś przyszedł czas na ich rehabilitację”. (“Ateneum Kapłańskie” rok 1938, zeszyt 1, str. 23)

” Trudno nie przyznać słuszności twierdzeniom HITLERA, żyd pozostał obcym ciałem w organizmie narodów europejskich (…) Żyd zwalcza obcą jego psychice kulturę, wyrosłą na podłożu chrześcijaństwa. Jego przeobrażenie może się dokonać tylko na drodze religijnej – przez szczere, bezinteresowne przyjęcie chrześcijaństwa”. “HITLER jest doskonałym znawcą psychologii tłumu i twórcą nowej, genialnej taktyki” “Dzisiejsza III Rzesza podjęła tytaniczną próbę realizacji wielkiej idei, która ma przynieść odrodzenie ludzkości. Niemcy stały się obok Włoch rzecznikiem ideologii o zasięgu ogólnoludzkim ” (“Ateneum Kapłańskie” rok 1938)

“Zasady wychowawcze nacjonalizmu niemieckiego są WZORCEM dla innych narodów. W nacjonalizmie odbija się dusza Niemiec “. (“Ateneum Kapłańskie” 1937 r., zeszyt l str. 152)

Ks. Kardynał Stefan Wyszyński “Prymas Tysiąclecia”-kandydat na świętego i Patrona Polski

Dla rozrywki – obrazoburczy clip Behemotha

No i zrobiony w Polsce – technicznie i koncepcyjnie znakomite :)

Wypędzam szatana w imię Chrystusa

Widział ksiądz kiedyś szatana?

Szatan to byt duchowy. To upadły anioł. Jeden z tych, które nie poddały się Bogu i wybrały zło. Złego ducha nie da się zbadać, zmierzyć, dotknąć, bo on nie ma ciała. Może jedynie ujawnić swoją obecność wcielając się w jakąś postać.

egzorcysta
Egzorcysta ks. Andrzej Grefkowicz, fot. Jacek Pomykalski/Onet.pl

Kiedy się ujawnia?

Przy zetknięciu z egzorcystą zły duch, który stara się ukrywać swoją obecność, jest zwykle zmuszony do jej zamanifestowania.
Czytaj dalej »

niski wyrok dla księdza, który współżył z nastolatką

priest_collar

Dwa lata w zawieszeniu dostał ksiądz ze Szczawnicy, który przez dwa lata molestował nastolatkę. Rozprawa odbywała się z wyłączeniem jawności. Nie wiadomo dlaczego wyrok jest tak łagodny – donosi “Tygodnik Podhalański”.
Historia jest dramatyczna. Ksiądz ze Szczawnicy przez dwa lata regularnie współżył z nastolatką. Do pierwszych kontaktów doszło, gdy dziecko miało 13 lat. Dziewczynka z myślami samobójczymi trafiła pod opiekę terapeutów i psychologów, nie otrząsnęła się tragedii, która ją dotknęła – informuje “Tygodnik Podhalański”.

Sąd Rejonowy w Nowym Targu skazał księdza ze Szczawnicy (Andrzeja S.) na 5 lat więzienia. Po apelacji jego obrony Sąd Okręgowy w Nowym Sączu karę złagodził. Ostateczny wyrok to 2 lata pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem na 5 lat próby. Ksiądz otrzymał także zakaz wykonywania funkcji katechety i nauczyciela na okres 10 lat. Nie dostał nawet dozoru kuratora sądowego, zgodnie z wyrokiem będzie jedynie pod dozorem kanclerza kurii. Rodzice są zaskoczeni wyrokiem – donosi “Tygodnik Podhalański”.

zrodlo: onet

Od siebie dodam, ze jestem za zniesieniem celibatu, likwidacja konkordatu oraz opodatkowaniem wiernych – na wzór krajów zachodnich – czyli zamiast na tacę to uiszczasz podatek na rzecz kościoła do którego należysz.
Nie da się jednak przejść spokojnie obok takiego bulwersującego przypadku pobłażania wobec przestępcy – ciężko mówić o równości wobec prawa gdy rzecz dotyka kleru. Co stanowi, że takie rzeczy się dzieją za sprawą ludzi, którzy uczą “świętości”?
To nawet nie patologia – to coś co uwłacza pojęciu człowieka.

Problem odniesienia – hacer

Jest pewna teoria, która dzieli ludzi wg pewnych proporcji poznania i rozumienia, otóż jeśli za całość przyjmiemy 100% to z tej wartości 20% zna zasady jakie rządzą zjawiskami społecznymi, filozoficznymi, wiedzowymi. Z tej wartości 20% zaledwie 5% potrafi z posiadanej wiedzy korzystać.
Wybitni ludzie często okazywali się jednostkami, które poza swoim geniuszem kiepsko sobie radziły z prozaicznymi czynnościami, na swój sposób były bytowo upośledzone.
Drogą do rozumienia przejścia do tychże 20% jest zapewne zrozumienie siebie samego, przez poznanie ale nie za pomocą wytycznych i nakazów społecznych czy religijnych ale poznaniu swojego wnętrza i prawdziwych pragnień.
Wymaga to odwagi zmierzenia się z własnym ja, odpowiedzi na to jaki jestem, co mnie określa.
Nie można mówić, że określa nas religia jeśli nie jesteśmy duchowo (tak to nazwijmy) jej integralną częścią, częścią trzeba dodać zrozumianą i wytłumaczoną, bazując na dogmatach religijnych, które często stoją w sprzeczności ze zdrowym rozsądkiem ciężko mówić o zrozumieniu siebie po przez religię – bo dogmaty wymagają przyjęcia bez wątpienia i dyskusji.
Czy zatem możliwe jest poznanie bez zrozumienia? Jeśli tak to będzie to zrozumienie niepełne, niekompletne, wypaczone.
Punktem odniesienia dla człowieka jest on sam – bo on sam stanowi centrum świata własnego – to niezaprzeczalne, człowiek nie potrafi pojąć świata nie przyjmując go przez siebie.
Kompletnie szukając samozdefiniowania siebie musimy oprzeć się na masywnych realiach aby stanąć w prawdzie wobec siebie samego, wobec centrum świata.
Ja – żeby zrozumieć muszę najpierw pojąć siebie, pojmę jeśli będę wolny.

W środku Kościoła Szatana – Peter Gilmore wywiad

Ja jestem częścią owej siły

Mefistofeles z pierwszej części Fausta – deklaracja:

Ein Teil von jener Kraft,
Die stets das Boese will, und stets das Gute schaft.

Ja jestem częścią owej siły, której władza
pragnie zło zawsze czynić, a dobro sprowadza.

I jedno się przekształca i przenika – oto OWA prawidłowość i jedyna zasada.
Ja jestem częscią owej siły

Kościół tonie ale nie utonie

Pan Michalik z zawodu biskup odwołuje się do wartości etycznych, moral
nych itp. Pragnie bronić ” naszej Europy ” przed politykami, wolnomyśli
cielami, liberałami, libertynami itp. A nie dostrzega, że to właśnie
dzięki demokratom i liberałom Kościół w Polsce ma się tak dobrze jak
nigdy dotąd w historii Polski. Kościół sam na własne życzenie wyzbył
się tych wartości do których się odwołuje; etyki, moralności, uczciwo
ści, lojalności. Do tego dochodzą przestępstwa pospolite jak pedofi
lia, hazard, alkoholizm i olewanie fiskusa. KK. Instytucja ponad i po
za prawem. Mówi o czym mówi ! Europa wspólna acz nie doskonała jesz
cze, już nam Polakom przyniosła wiele korzyści. Przede wszystkim wol
ność słowa, wyrażania poglądów a w rzeczy samej LIBERALIZM, który się
tak Kościołowi nie podoba. No cóż Pan Ratzinger ma te same problemy !
“Kościół tonie ale nie utonie ” Właśnie dzięki liberałom.

komentarz z gazeta.pl w odniesieniu homilii abp michalika
jakze trafny i zabawny

Na widelcu życia – czarne zło

rcwcmyktorgb2plotter450

Domeną ludzkich ocen jest pokusa kategoryzacji, dla nas samych określenie na plus i minus, dobro i zło jest próbą porządkowania świata, naszych spojrzeń i pragnień pojęcia siebie, innych i świata. Skrajne bieguny pozwalają na wyraźne odgrodzenie elementów rzeczywistości i zdarzeń od siebie.
Rzecz w tym, że kategoryzacja chyba jest stanem mało naturalnym. Choć nauczano nas, że trzeba być zimnym lub gorącym – to jednak to skrajności w których ciężko żyć.
Nie można być ciągle na jednym biegunie – różnorodność jest stanem, który wzmacnia i wzbogaca. Jeśli tylko i wyłącznie skupimy się na ustawianiu się w swoich (lub nie swoich) ramach kategoryzacji – to jest dobre (białe), a tamto złe (czarne) ogołocimy się z całej kolorystyki, która dominuje nie tylko w świecie wizualnym. Kolory biały i czarny?
Mamy przecież i niebieskości, czerwienie, żółcie i barwy które z nich wynikają.
Stojąc na tym widelcu życia skaczemy aby nie być zjedzonym przez wątpliwości, problemy i słabości. Skoro wszystko powinno być takie ułożone to czemu nie widzimy w skali szarości? To jednak tylko metafora i formalnie przecież można ją łatwo obalić – bo natura itp.
Pokusa ustawiania prostych odpowiedzi jest pójściem na skróty i moim zdaniem błędem, który mści się ograniczeniem własnego JA i uwikłaniem w wewnętrzną udrękę.
Satanizm skłania do postrzegania rzeczy takimi jakimi są – tego wymagamy od siebie – nazwania czerwieni czerwienią, a nie krwawą złą barwą… bo zło jest czarne – niby :)

Zlote mysli-Dialog w Kościele

Zlote mysli

Ks. Józef Tischner ironicznie pocieszał kleryków, którzy żalili mu się, że nie są w stanie przebić się w seminarium ze swoimi pomysłami czy drobnymi innowacjami: “Nie wiecie, gdzie jesteście? Dialog w Kościele to dialog dupy z kijem”.

Coz sa ludzie u ktorych trafnosc spostrzezen jest tak naturalna i prawdziwa, ze jest kompletnie bezdyskusyjna.

o oklutyzmie – zakonnicy

Tygiel religijny, ciemno, cisno, krwawo

crusaders
Przemieszanie kultur oraz co sie z tym wiaze religii nie doprowadzilo do niczego dobrego.
Przykladem sa zwlaszcza kraje gdzie istnieje duzy odsetek emigrantow o rysach islamskich, choc nie mozna odmowic wojowniczych zapedow protestantom czy katolikom (patrz Irlandia).
Kazde z wyznan zaklada jedyna slusznosc w czci bogu (moj bog jest jedyny i prawdziwy) i drogi zycia w postaci nakazow religijnych. Owe nakazy czesto wywodza sie z mrocznych czasow plemiennnych gdzie usieczenie niewiernego (czy to chrzescijanina czy araba) bylo czynem szlachetnym i miłym bogu.
Te nakazy nie przeszly transformacji zgodnie z czasem i rozwojem cywilizacyjnym.
Nie mozna moderowac czy poprawiac slow boga. Bog jedyny i nieomylny mowiacy ustami kaplana – na wojne, zabijac niewiernych.

Dzis plemiona mieszkaja razem, warczac na siebie, podbudowujac swoje rozjatrzone wnetrze roznicami i antagonizmami religijnymi.
Kulturowo monoteizm jest i byl elementem, ktory zapewnial odpowiednie odludnienie globu za pomoca wojen i rzezi.

Nie kazdy moze byc bogiem. Jednak sa tacy, ktorych stac na taki wybor.
Nie rozumiemy i nie szanujemy naszych kultur – dosc czesto wynika to z zapoznien religijnych. Monoteistyczne religie to ciasne i ciemne komorki zrodzone w czasach rownie mrocznych i pelnych niezrozumienia.
Do dzis ciagnie sie te religijne zwloki, zmurszale, nieciekawe.
Monoteizm zaklada, ze indywidualnosc nie jest potrzebna, w pielegnowanej indywidualnosci rodzi sie bunt lub moze sie zrodzic cos silnego i nowego.
To nowe dziecko, ktorego sila, jasnosc, odwaga moga przerazic i oszolomic. Czy mozna kochac za mocno? Czy mozna byc wolnym za mocno?
Nie.
Jak mozna byc wolnym bedac w kajdanach ciemnych wierzen, ktore swoje granice i racje wyznaczaly mieczem i krwia?
Nie mam zludzen co do tego, ze swiat sie przemieni. Dla nas, dla naszej proznosci potrzebne jest takze to zgnile, ciemne tlo. Kazdy bog jest prozny.
W chwili w ktorej rozumiesz, rozumiesz naprawde stajesz sie bogiem. Bogiem z wlasna religia, zasadami, ktore wynikaja z najbardziej naturalnego porzadku i praw, z wlasnego wnetrza.

Magia w potocznym wyobrażeniu

Magia w potocznym wyobrażeniu kojarzy się przede wszystkim z rzucaniem czarów. I rzeczywiście, w kulturach archaicznych często ogranicza się ona do realizowania przyziemnych celów w praktyce życia codziennego. Magię stosuje się, kiedy zawodzą inne sposoby radzenia sobie z problemami. Kompensuje niepowodzenia życiowe i wprowadza ludzi w świat natury, pełen duchów i demonów. Zarazem jednak może być także systemem samodoskonalenia się poprzez poznawanie psychiki i wykorzystywanie jej mocy. Do dwóch podstawowych praktyk magicznych należą: ewokacja i inwokacja. Ewokacja – wywoływanie duchów – polega na wyzwalaniu z pokładów nieświadomości uwięzionych tam energii. Przyjmują one konkretne kształty w postaci duchów i demonów, dzięki czemu można je ponownie zintegrować z psychiką. Proces ten polega zatem na uświadamianiu sobie energii swojego umysłu. A że są to potężne energie, można je wykorzystać do celów praktycznych. Z kolei, inwokacja – przywoływanie bogów i bogiń – polega na odkrywaniu w świecie Natury mocy, których jeszcze nie zdołała poznać nauka. Być może są to moce związane z żywiołami Ziemi. Nie można jednak wykluczyć tego, że również i one pochodzą z nieświadomości zbiorowej i są archetypami obdarzającymi pięknem i mądrością. W kulturze chrześcijańskiej przykładem inwokacji jest Msza Święta. Magia zna ich znacznie więcej.

Praktyki magiczne polegają zatem na poznawaniu zasad, zgodnie z którymi funkcjonuje Umysł i harmonizowaniu go ze światem przyrody. Tylko dzięki harmonii Umysłu i Natury można uzyskać szczęście, ponieważ tylko wtedy można odnaleźć swoje miejsce we Wszechświecie. Nie ma takich cudów, których by nie objął umysł. Wszystko jest przymiotem jego percepcji. Wszystko jest wyrazem jego działalności.

zrodlo: http://www.satanorium.pl/czytelnia/13

egoizm i moralność

Życiowym kompasem dla satanisty jest to aby żyć podług siebie, swoich ambicji, pożądań i możliwości. Koncentracja i zrozumienie egoizmu choć powszechnie i pozornie budzi zastrzeżenia świata – egoista to ktoś zły, a nie ktoś kto rozumie siebie, swój świat i swoje potrzeby.
Ego – ja.
To ja i mój świat i moje pragnienia. Wiele religii poszukuje i praktykuje poszukiwanie własnego wewnętrznego JA – aby zrozumieć siebie.
Jednak zaraz jawi się tu każący i pouczający palec nakazujący odrzucić swoje pragnienia jako … ograniczające, niedobre, nieczyste, jak poznać siebie kiedy nie ma wolności poznawania?

Ja decyduje i wybieram. To ja jestem odpowiedzialny w 100% za moje istnienie lub za jego brak. Nie zadowoli mnie fakt, że kiedyś powiem – mogłem żyć inaczej ale nie potrafiłem.
Egoizm jest najbardziej naturalnym i pierwotnym instynktem. Człowiek nie jest w stanie i nie potrafi myśleć o świecie inaczej niż z własnego (ego) punktu.
Egoizm nie zakłada niszczenia innych – zakłada jednak, że pokonywanie głupoty i przeszkód jest zasadne i potrzebne.
Mali, ciaśni ludzie i ich wąskie poglądy nie zdeterminują mojego istnienia – ponieważ to tylko i aż moje istnienie.
Mam prawo zniszczyć tych, którzy chcą zniszczyć moją wolność. Wolność = Ja.
Kto zechce zniszczyć – nie dostanie drugiego policzka, na jego rękę będzie czekać skalpel.

Fałszywe poczucie moralności jest o tyle irracjonalne, że większość ludzi nie ma pojęcia czym jest moralność, definiując to w ten sposób, że to co jest niemoralne to po prostu sprawy zabronione.
Słowem podążają za słowami immama – bierzcie kałasznikowy w imię allaha! :)
Moja moralność zakłada, że zabijanie jest złe – nie potrzebuje do tego immama, ani księdza, który dolepi do moralności całe stado więzów, które w realny sposób będą promować politykę etyczną i biznesową organizacji jaką reprezentuje.
Moja moralność idzie w parze z egoizmem i co ważne – Ja (ego) i mój świat nie jesteśmy skłóceni ze sobą w żadnej mierze.
Egoizm niemoralny?

Osobiste dygresje… Szatan w Kościele potrzebny najbardziej… Kościołowi

Kosciol czesto powoluje sie na postac Szatana – jako przeciwnika i sprawce lub conajmniej inicjatora wszelkich nieszczesc.
W roznych okolicznosciach takze jako fizyczne uosobienie hord szatanskich przywoluje postacie satanisow lub grup satanistycznych.

O ile zlo jako definicja istnieje – czyli przeciwienstwo dobra, to grupy satanistyczne odczytywane w sposob zgromadzen ludzkich celebrujacych zło – zwyczajnie nie istnieją. Kto o zdrowych zmysłach ma ochotę biegać po cmentarzu i wzwyać Szatana (skoro takowy nie istnieje w osobowym czy duchowym znaczeniu)?

Komu jest potrzebny mit grup satanistycznych?
Spojrzmy tylko na to:

Gdyby spojrzec na to jak czesto Szatan jest wykorzystywany to staje sie on niezbednym symbolem istnienia KrK.

Najbardziej tego mitu potrzebuje sam Kosciol aby uzasadnic swoje odjechane tezy – jak np. ostatni hit – mieszanie sie Szatana w zaplodnienia in vitro.

dante hell

Istotnie śmieszną i żałosną cechą katolików a w szczególności duchownych jest brak elementarnej wiedzy nt podstaw satanizmu.
Słowem Katolicy zadali sobie trud odpowiedzenia na pytanie: kim są luteranie i w co wierzą, kim są zielonoświątkowcy, mormoni, żydzi, buddysci… nie wiedzą jednak kim i w co wierzą (lub nie wierzą) sataniści, których traktują jako drugich zaraz po samym Diable przeciwników. Jak można taką ignorancję w kwestii bardzo podstawowej szerzyć?
Satanista nie wierzy ani w Boga ani w Szatana. Nie wierzy w zbawienie, niebo czy piekło. Co więcej nie stawia sobie za cel wojowanie z panami w koloratkach. I to nie jest odkrycie z tej niedzieli, ale fakt znany od długiego czasu.
Czyżby KrK nie miał czasu aby poznać podstawowe założenia satanistyczne?
Jakkolwiek brzmi to śmiesznie to Kosciol potrzebuje Szatana bardziej niż ktokolwiek. Szatana ułożonego na własną modłę jako uzasadnienie wielu bardzo absurdalnych tez.
KrK potrzebuje Szatana – bardzo własnego i stworzonego oraz przywoływanego w zależności od własnych potrzeb.